Alzheimer i Rezonans Magnetyczny

Zasoby wiedzy o chorobie Alzheimera – nasze doświadczenia, literatura, filmy i inne dokumenty.

Alzheimer i Rezonans Magnetyczny

Postautor: aliza » wtorek 29 sie 2017, 17:23

Mam pytanie dotyczace rezonansu magnetycznego : czy w badaniu widoczne sa odkładajace się blaszki amyloidu ?
aliza
 
Posty: 5
Rejestracja: wtorek 22 sie 2017, 05:43

Re: Alzheimer i Rezonans Magnetyczny

Postautor: wigi » środa 30 sie 2017, 08:55

Chodzi Tobie zapewne o odkładające się złogi nieprawidłowego białka beta-amyloidu? Nie, tego typu zmiany nie są widoczne ani w badaniu tomografii komputerowej ani w badaniu rezonansu magnetycznego - stosowanych powszechnie.
"Do niedawna rozpoznanie choroby było możliwe dopiero gdy narastające zaburzenia pamięci i innych funkcji poznawczych osiągnęły stadium otępienia (demencji), czyli powodowały znaczące zaburzenia funkcjonowania społecznego, w tym zawodowego, i stanowiły znaczące pogorszenie w porównaniu z poprzednim poziomem funkcjonowania. Obecnie rozpoznanie jest już możliwe na znacznie wcześniejszym etapie choroby poprzez ocenę tzw. biomarkerów choroby i dokładniejszą ocenę neuropsychologiczną.
Najbardziej znane i najczęściej stosowane biomarkery choroby Alzheimera wiążą się z β-amyloidem, białkiem odgrywającym, jak się obecnie uważa, główną rolę w wywoływaniu choroby. Są to:
- zwiększone gromadzenie β-amyloidu w mózgu chorych uwidocznione w badaniu pozytronowej tomografii emisyjnej (PET);
- zmniejszenie stężenia β-amyloidu składającego się z 42 aminokwasów (Aβ-42) oraz zwiększenie stężenia białka τ w płynie mózgowo-rdzeniowym pobranym od pacjenta poprzez nakłucie lędźwiowe.
Oba wymienione wyżej biomarkery choroby są stosunkowo czułe (95%) i swoiste (90%), ale ich wykonanie wiąże się z wieloma trudnościami i wymaga odpowiedniego doświadczenia. Wykonywanie tych badań w Polsce jest już możliwe w niektórych ośrodkach, głównie uniwersyteckich. Badanie PET, ze względu na konieczność szybkiego sprowadzania z zagranicy specyficznego, izotopowego znacznika β-amyloidu, którego okres połowiczego rozpadu jest bardzo krótki, jest jednak bardzo drogie. Badanie w płynie mózgowo-rdzeniowym jest znacznie tańsze, ale wiąże się z koniecznością nakłucia lędźwiowego i może być wykonywane jedynie w nielicznych dobrze do tego przygotowanych ośrodkach. Nakłucie lędźwiowe wykonane odpowiednią igłą, przez doświadczonego w tym względzie lekarza i zgodnie z określoną procedurą nie stanowi żadnego realnego zagrożenia dla chorego i zwykle nie powoduje żadnych istotnych dolegliwości poza krótkim bólem w chwili ukłucia. Dosyć częste obawy przed nakłuciem lędźwiowym są najczęściej wywołane mitem jego szkodliwości wynikającym z wcześniejszego (przed wprowadzeniem neuroobrazowania: tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny) wykonywania takiego nakłucia u wszystkich osób z ciężkimi chorobami układu nerwowego. Występujące u części z tych osób naturalne pogorszenie było subiektywnie łączone z nakłuciem. Obecnie nakłucie lędźwiowe wykonuje się już tylko po badaniu neuroobrazowym, co w praktyce eliminuje możliwość nieoczekiwanego pogorszenia dotychczas nieznanej choroby."
http://www.neurologia.org.pl/choroba-alzheimera.html

Ropoznaje się zaburzenie pamięci o charakterze Choroby Alzheimera albo prawdopodobną Chorobę Alzheimera. Pewność co do choroby można mieć dopiero po zbadaniu tkanki mózgowej, a to można zrobić dopiero po smierci. Żywym lidziom nikt biopsji mózgu nie zrobi.
wigi
 
Posty: 640
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21


Wróć do Choroba Alzheimera

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość