List do gazety, czyli moja historia

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: basiaz » piątek 09 mar 2018, 21:06

Wigi, jestem Ci wdzięczna za Twoją radę dotyczącą utworzenia filii istniejącego środowiskowego domu samopomocy z przeznaczeniem dla chorych na Alzheimera i inne choroby otępienne. Pani dyrektor Środowiskowego Domu Samopomocy w moim mieście jednak zmieniła zdanie. Zapytana przez pełnomocnika Prezydenta Miasta, czy jest zainteresowana utworzeniem filii ŚDS dla chorych na Alzheimera odpowiedziała, że tak. W tym roku opróżni się obszerny lokal zajmowany przez niepełnosprawne dzieci i młodzież, które przeniosą się do nowego budynku. Ten opróżniony lokal usytuowany na parterze budynku będzie idealny dla chorych z otępieniami. Utworzenie środowiskowego domu dla chorych na Alzheimera w moim mieście staje się coraz bardziej realne. Cel, do którego dążyłam, w imię pamięci o mojej zmarłej Mamie, może się urzeczywistnić. Chociaż to może potrwać do przyszłego roku, bo termin składania wniosków do ministerstwa minął na początku stycznia. Kolejne wnioski będzie można składać chyba dopiero w końcu roku.Ja już jednak opracowałam diagnozę potrzeb,która będzie częścią wniosku składanego do Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. Wcześniej taki wniosek jest oceniany i opiniowany przez Urząd Wojewódzki. Jestem naprawdę dobrej myśli.
basiaz
 
Posty: 69
Rejestracja: środa 14 sie 2013, 21:19

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: wigi » piątek 09 mar 2018, 21:48

basiaz pisze:Pani dyrektor Środowiskowego Domu Samopomocy w moim mieście jednak zmieniła zdanie. Zapytana przez pełnomocnika Prezydenta Miasta, czy jest zainteresowana utworzeniem filii ŚDS dla chorych na Alzheimera odpowiedziała, że tak.

Zmieniła zdanie, bo najwyraźniej potrzebowała czasu na oswojenie się z tematem.

Środki na remont lokalu muszą pochodzić chyba z kasy miasta. Można spróbować zwrócić się o wsparcie na ten cel do PFRON, do wojewody, do marszałka województwa itp. czy do różnych firm o wsparcie. Temat warto nagłośnić w lokalnej prasie.
wigi
 
Posty: 796
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: basiaz » sobota 10 mar 2018, 21:11

Wigi, na szczęście środki na tworzenie środowiskowych domów samopomocy pochodzą głównie z budżetu państwa. Udział miasta czy gminy w takich inwestycjach jest naprawdę niewielki. Ministerstwo przeznacza na ten cel około 70 mln zł rocznie. Przykładowo, adaptacja budynku dawnej straży miejskiej na środowiskowy dom samopomocy w Białej Podlaskiej kosztowała 790 tys zł, z czego dotacja z budżetu państwa wyniosła aż 760 tys. Placówka ta została otwarta 8 stycznia 2018r., kilka miesięcy po zgłoszeniu tego pomysłu przez miejscowego radnego:
http://www.podlasie24.pl/miasto-biala-p ... 23ec9.html
Tworzenie i prowadzenie środowiskowych domów samopomocy nie stanowi obciążenia finansowego dla samorządów miast. Środki na inwestycje, a następnie na bieżącą działalność pochodzą głównie z budżetu państwa. Na jednego podopiecznego takiego domu dotacja budżetowa wynosi obecnie ok. 1300 zł miesięcznie. W tej sytuacji dziwi, że tak niewiele samorządów lokalnych zgłasza wnioski o powołanie środowiskowych domów samopomocy dla chorych na Alzheimera. Bo środowiskowych domów dla osób z zaburzeniami psychicznymi i niepełnosprawnych intelektualnie jest już chyba w Polsce kilkaset.
basiaz
 
Posty: 69
Rejestracja: środa 14 sie 2013, 21:19

Poprzednia

Wróć do Nasze historie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości