List do gazety, czyli moja historia

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: tanganika » niedziela 25 wrz 2016, 17:18

Witaj Basiu. W Olsztynie dzieki Stowarzszenuu Helper powstal ŚDS dls osob z Alz i chorobami otepiennymi. Mysle, ze tylko gromadzac poparcie spoleczne w postaci imiennych wykazow osob popierajacych Twoja cenna inicjatywe. Nie rezygnuj tez z zawracania glowy prezydentowi. Powodzenia. Basia
tanganika
 
Posty: 80
Rejestracja: czwartek 14 lis 2013, 21:46

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: basiaz » niedziela 22 sty 2017, 22:22

Od śmierci mojej mamusi minął już rok i 2 miesiące. Pracuję na pełny etat i mam wreszcie czas na swoje zainteresowania. Wracam jednak do okresu mojej opieki nad mamą i myślę , że to co przeszłam, było ponadludzkie siły. Ale cierpienie było nie tylko moim udziałem, ale również mojej mamusi. Czy tak musiało być? Sądzę, że gdybyśmy mieszkały w bardziej cywilizowanym kraju, byłoby nam lżej. Dlaczego u nas najbardziej niedołężni, schorowani, niesamodzielni ludzie zepchnięci są na zupełny margines? W sprawie chorych na Alzheimera potrzebny jest silny głos kogoś takiego jak Jurek Owsiak i jego Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, którzy przeobrazili zacofane oddziały geriatryczne i zakłady opiekuńczo-lecznicze w placówki na miarę XXI wieku. Państwo nie może ciągle udawać, że nie widzi chorych na Alzheimera i inne choroby otępienne i umywać ręce od jakiegokolwiek wsparcia chorych i ich opiekunów. Nawet bezdomnym zwierzętom poświęca się więcej uwagi.
basiaz
 
Posty: 95
Rejestracja: środa 14 sie 2013, 21:19

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: Tomek » wtorek 24 sty 2017, 10:07

Ja bym chciał żeby jeszcze jedna rzecz była nagłośniona - żeby wszyscy wiedzieli, że to przez takie osoby:

http://www.tvn24.pl/poznan,43/1624-zarzuty-dla-lekarki-leczyla-tylko-na-papierze,708637.html

brakuje pieniędzy na leczenie i pomoc, że każdy kto kradnie, oszukuje i nieuczciwie wyciąga pieniądze, które mogłyby posłużyć chorym jest współodpowiedzialny za ich zły los.
Tomek
 
Posty: 772
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: Halinka » poniedziałek 13 lut 2017, 13:45

Przeczytałam Basiu Twoją historię.
Dziękuję, za Twoje zaangażowanie, też będę działać w przyszłości jeśli będzie taka możliwość.
Halinka
 
Posty: 45
Rejestracja: piątek 10 lut 2017, 19:39

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: basiaz » sobota 09 wrz 2017, 20:49

Kolejne ogromne rozczarowanie. Mój projekt dot. utworzenia Środowiskowego Domu Samopomocy dla Chorych na Alzheimera zgłoszony po raz kolejny do budżetu obywatelskiego nie został nawet dopuszczony do głosowania, chociaż moim zdaniem spełniał wszystkie kryteria. Jestem oburzona ; pod projektem zebrałam prawie 200 podpisów, w tym członków Uniwersytetu Trzeciego Wieku.
basiaz
 
Posty: 95
Rejestracja: środa 14 sie 2013, 21:19

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: basiaz » piątek 27 paź 2017, 22:31

Zobaczyłam światełko w tunelu. Może sytuacja chorych na Alzheimera w Polsce zacznie się wreszcie poprawiać. A wszystko dzięki fortelowi posła Szczerby, który wykorzystując nieobecność części posłów partii rządzącej zaproponował w czasie prac komisji sejmowej nad przyszłorocznym budżetem, odebranie 10 mln zł IPN i przeznaczenie tych środków na Narodowy Program Alzheimerowski. Poprawka ta została przyjęta przez komisję większością głosów. Mam nadzieję, że w toku dalszych prac w sejmie nad budżetem, poprawka ta zostanie utrzymana, a rządząca partia podkreślająca swoją wrażliwość na problemy społeczne, nie ośmieli się tych środków odebrać.
https://wiadomosci.wp.pl/michal-szczerb ... 120123009a
W większości krajów Unii Europejskiej realizowane są narodowe plany alzheimerowskie, poza Polską. To co zbulwersowało ostatnio organizacje alzheimerowskie w naszym kraju, to ostentacyjne zachowanie wiceministra zdrowia, który wyszedł w trakcie prezentacji wyników kontroli NIK dot. sytuacji chorych na Alzheimera. A NIK zalecił m.in.: wprowadzenie Narodowego Planu Alzheimerowskiego,badania przesiewowe pod kątem chorób otępiennych, wypracowanie sytemu wsparcia dla chorych i ich opiekunów.
basiaz
 
Posty: 95
Rejestracja: środa 14 sie 2013, 21:19

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: basiaz » piątek 27 paź 2017, 22:36

A to jeszcze link do wspomnianego raportu NIK:
https://www.nik.gov.pl/plik/id,13694,vp,16130.pdf
basiaz
 
Posty: 95
Rejestracja: środa 14 sie 2013, 21:19

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: wigi » sobota 28 paź 2017, 13:54

basiaz pisze:Kolejne ogromne rozczarowanie. Mój projekt dot. utworzenia Środowiskowego Domu Samopomocy dla Chorych na Alzheimera zgłoszony po raz kolejny do budżetu obywatelskiego nie został nawet dopuszczony do głosowania, chociaż moim zdaniem spełniał wszystkie kryteria. Jestem oburzona ; pod projektem zebrałam prawie 200 podpisów, w tym członków Uniwersytetu Trzeciego Wieku.

Ja się nie dziwię, że nie został dopuszczony. Tu przecież nie tylko chodzi o sam budynek, ależ też o to, że ktoś ten Dom musi prowadzić. Muszą być zabezpieczone corocznie płace dla personelu itp.
Czy w Twojej miejscowości jest Środowiskowy Dom Samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi? Jeśli jest to uderz do nich, by wystąpili do miasta o stworzenie oddziału (domu) dla osób starszych z różnymi postaciami otępienia i chorobą Alzheimera.
W Opolu powstał (w końcu) taki Dom, właśnie jako oddział Środowiskowego Domu Samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi.
Choroba Alzheimera i inne choroby otępienne klasyfikowane są wg ICD-10 jako choroby psychiczne.
wigi
 
Posty: 975
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: basiaz » sobota 28 paź 2017, 21:57

Wigi,środowiskowe domy samopomocy są finansowane z budżetu państwa , obecnie jest to kwota 1268 zł miesięcznie na 1 podopiecznego. Czyli bieżące funkcjonowanie nie obciążałoby budżetu miasta, na płace dla podstawowego personelu by wystarczyła dotacja. Oczywiście zatrudnienie dodatkowo specjalistów jak psycholog, czy logopeda wymagałoby poniesienia dodatkowych kosztów. W tym roku, w moim mieście zwalnia się lokal (parter budynku komunalnego) , w którym obecnie mieści się dzienny ośrodek wsparcia dla niepełnosprawnych dzieci. Dzieci wkrótce się przeniosą do nowego, okazałego budynku. Dobrze by było, żeby ten lokal będący własnością miasta, który obecnie służy niepełnosprawnym dzieciom, służył w przyszłości niepełnosprawnym seniorom. Uznałam, że jest to niepowtarzalna szansa aby powalczyć o ośrodek dla chorych na Alzheimera. Wszystko zależy od dobrej woli władz miasta, ale oni nie czują w ogóle tego problemu. Na więcej współczucia mogą liczyć bezdomne zwierzęta, niż chorzy na Alzheimera.
W mieście jest również środowiskowy dom samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Nie wiem,czy w tym budynku jest dostatecznie dużo miejsca, aby wyodrębnić tam oddział dla chorych na Alzheimera. Rozmawiałam kiedyś telefonicznie z kierowniczką tego domu, która jest osobą bardzo zaangażowaną i przezwyciężyła wiele przeszkód aby tą placówkę postawić na nogi.
basiaz
 
Posty: 95
Rejestracja: środa 14 sie 2013, 21:19

Re: List do gazety, czyli moja historia

Postautor: wigi » sobota 28 paź 2017, 22:20

basiaz pisze:Dobrze by było, żeby ten lokal będący własnością miasta, który obecnie służy niepełnosprawnym dzieciom, służył w przyszłości niepełnosprawnym seniorom. Uznałam, że jest to niepowtarzalna szansa aby powalczyć o ośrodek dla chorych na Alzheimera. Wszystko zależy od dobrej woli władz miasta, ale oni nie czują w ogóle tego problemu. Na więcej współczucia mogą liczyć bezdomne zwierzęta, niż chorzy na Alzheimera.
W mieście jest również środowiskowy dom samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi. Nie wiem,czy w tym budynku jest dostatecznie dużo miejsca, aby wyodrębnić tam oddział dla chorych na Alzheimera. Rozmawiałam kiedyś telefonicznie z kierowniczką tego domu, która jest osobą bardzo zaangażowaną i przezwyciężyła wiele przeszkód aby tą placówkę postawić na nogi.

Nie chodzi o to, by w tym samym budynku był oddział dla osób z demencją. On spokojnie może się mieścić w innym budynku (tak jest w Opolu, tu zbudowano oddzielny nowy budynek). Chodzi o to, by Środowiskowy Dom Samopomocy dla osób z zaburzeniami psychicznymi wziął pod swoją "kuratelę" dom dla chorych z otępieniem.
Porozmawiaj z tą kierowniczką. Ona na pewno będzie miała więcej "siły przebicia", by stworzyć Dom Samopomocy dla chorych z otępieniem (jako oddział Domu dla chorych psychicznie), być może nawet w tym lokalu, o którym piszesz i by przekonać miasto do sfinansowania tego projektu. Możesz też zwrócić się w tej sprawie bezpośrednio do radnych (wybranych). Itp.
wigi
 
Posty: 975
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

PoprzedniaNastępna

Wróć do Nasze historie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości

cron