Moja mama i mój rak...

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.

Re: Moja mama i mój rak...

Postautor: Oksana » poniedziałek 05 mar 2018, 14:59

Bardzo czuły dzwoneczek mi się marzy-wiecie może coś na ten temat?
Oksana
 
Posty: 29
Rejestracja: sobota 22 lip 2017, 15:31

Re: Moja mama i mój rak...

Postautor: Oksana » piątek 06 kwie 2018, 22:15

chodzi mi o to,bym mogła usłyszeć,gdy mama poruszy chodzikiem-biorę tabletki nasenne i czasami udaje mi się zasnąć-wtedy robi się niebezpiecznieć:(
Oksana
 
Posty: 29
Rejestracja: sobota 22 lip 2017, 15:31

Re: Moja mama i mój rak...

Postautor: wigi » piątek 06 kwie 2018, 22:33

Nie rozumiem. Sadzasz Mamę w wózku albo stawiasz przy chodziku i chcesz wtedy spać??
wigi
 
Posty: 968
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Moja mama i mój rak...

Postautor: Oksana » sobota 07 kwie 2018, 15:00

Mama leży w łóżku-jest noc-teoretycznie powinna spać-ja idę do łóżka-mama ma przy łóżku chodzik-potrafi zejść z łóżka itd. mam nadzieję,że teraz to jest zrozumiałe,zwłaszcza,że prosiłam o pomoc w znalezieniu jakiegoś "dzwoneczka"...Na pewno nie prosiłam,by Wigi insynuowała...etc. Pozdrawiam
Oksana
 
Posty: 29
Rejestracja: sobota 22 lip 2017, 15:31

Re: Moja mama i mój rak...

Postautor: wigi » sobota 07 kwie 2018, 22:11

Oksana, nic nie insynuowałam. Po prostu nie zrozumiałam, o co Ci chodzi, bo piszesz bardzo niejasno.
W tej sytuacji najlepszym rozwiązaniem jest zamontowanie czujnika ruchu nad łóżkiem Mamy załączającego dzwonek u Ciebie w pokoju. Było juz o tym na forum.
viewtopic.php?f=13&t=86
wigi
 
Posty: 968
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Moja mama i mój rak...

Postautor: Oksana » niedziela 08 kwie 2018, 10:42

Szukam dzwoneczka,takiego przedmiotu malutkiego,który wydawałby dźwięk ,gdy się poruszy chodzikiem-coś takiego,jak nad drzwiami wejściowymi w sklepach-musi być malutkie-dla mamy nie rzucające się w oczy-czujnik ruchu nie sprawdza się. Może ktoś zrozumie o co mi chodzi i podpowie gdzie szukać
Oksana
 
Posty: 29
Rejestracja: sobota 22 lip 2017, 15:31

Re: Moja mama i mój rak...

Postautor: wigi » niedziela 08 kwie 2018, 13:58

To co jest zazwyczaj montowane w sklepach to alarm (dzwonek) uruchamiany poprzez samo otworzenie drzwi.
Tego nie zamontujesz pod chodzikiem/wózkiem, bo analogicznej sytuacji - otwierania drzwi - nie da się zrobić.
Czujnik ruchu ustawiony w odpowiedni sposob na moment, kiedy Mama wstaje z łóżka (spuszcza nogi) a jeszcze nie łapie za chodzik jest najlepszy.
Sama miałam go w domu i zdawał egzamin.
Bo zwykłe metalowe dzwoneczki zamontowane pod chodzikiem będą raczej dawały dźwięk zbyt słaby, żeby Ciebie obudzić.
wigi
 
Posty: 968
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Moja mama i mój rak...

Postautor: Agapaje » niedziela 30 gru 2018, 19:58

wigi pisze:Oczywiście. Twoja Mama ma omamy, więc do innego szpitala jej nie przyjmą. Te omamy nie wynikają z jakiejś choroby psychicznej, tylko są skutkiem choroby Alzheimera. Bardzo możliwe, że Haloperidol nie jest tu najlepszym wyborem. Lekarze ustawią leczenie, zrobią pewnie TK głowy, różne badania, skonsultują z neurologiem i tyle. Długo jej tam z pewnością trzymać nie będą. Musisz zadbać, aby wystawili wniosek do ZOL-u i załatwili przyśpieszone przyjęcie Mamy. Sama, ze względu na to, że jesteś osobą mocno schorowaną nie jesteś w stanie się Mamą opiekować.



Czy TYLKO ZE SZPITALA możliwe jest szybkie "załatwienie " zol lub hospicjum? A jesli chory nie wyraża zgody ? Szpital ( zwykły, nie psychiatryczny ) działa za chorego czy pomija zgodę ? - ponawiam swój problem ...
Agapaje
 
Posty: 15
Rejestracja: czwartek 27 gru 2018, 22:41

Poprzednia

Wróć do Nasze historie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości

cron