Porada...

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.

Re: Porada...

Postautor: martuchaa1985 » środa 30 sty 2019, 14:34

Jesteśmy po badaniu RTG, które nie wykazało żadnych urazów. Jednak od tamtego upadku babcia z dnia na dzień gaśnie... Kontakt urwał się całkowicie, jest pobudzona, agresywna tylko wtedy gdy wykonujemy przy niej czynności higieniczne, od kilku tygodni jest pampersowana. Leży, zaczęły pojawiać się odleżyny na piętach i lędźwiach które smarujemy płynem PC i Alantanem+, przekładamy babcię na boki. W związku z tym mam pytanie odnoście materaca przeciwodleżynowego - czy jest on refundowana przez NFZ i jak wygląda procedura jego pozyskania?
Chciałabym też zapytać, czy u chorych zanika odruch połykania pokarmów i napojów? Babcia bardzo mało jadła i piła a ostatnio nic nie przyjmuje, ma jedzenie w ustach ale wypluwa bo zaczyna się dławić - tak jakby nie wiedziała co ma z tym zrobić. Lekarz rodzinny na wizycie przepisał kroplówki nawadniające (raz 5 i na kolejnej wizycie po ok tygodniu drugi raz 5). Nie wiem co możemy zrobić żeby ją nakarmić (wszystko zmiksowane, płyny w kubku z ustnikiem). Do tego dochodzi zaburzenie pracy nerek - babcia bardzo rzadko oddaje mocz pomimo kroplówek (raz dziennie, czasem nawet nie)...
martuchaa1985
 
Posty: 9
Rejestracja: środa 24 paź 2018, 10:39

Re: Porada...

Postautor: wigi » środa 30 sty 2019, 18:17

martuchaa1985 pisze:od kilku tygodni jest pampersowana. Leży, zaczęły pojawiać się odleżyny na piętach i lędźwiach które smarujemy płynem PC i Alantanem+, przekładamy babcię na boki. W związku z tym mam pytanie odnoście materaca przeciwodleżynowego - czy jest on refundowana przez NFZ i jak wygląda procedura jego pozyskania?

Materac przeciwodleżynowy jest refundowany przez NFZ - 30% do kwoty 400 zł. Zlecenie na materac może wystawić również lekarz POZ. Po wystawiniu zlecenia trzeba go potwierdzić w oddziale NFZ.
Babci przysługuje również refundacja na pampersy w ilości 60 szt/miesiąc.
W ramach NFZ przysługuje również bezpłatna opieka pielęgniarki opieki długoterminowej.
martuchaa1985 pisze:Chciałabym też zapytać, czy u chorych zanika odruch połykania pokarmów i napojów? Babcia bardzo mało jadła i piła a ostatnio nic nie przyjmuje, ma jedzenie w ustach ale wypluwa bo zaczyna się dławić - tak jakby nie wiedziała co ma z tym zrobić. Lekarz rodzinny na wizycie przepisał kroplówki nawadniające (raz 5 i na kolejnej wizycie po ok tygodniu drugi raz 5). Nie wiem co możemy zrobić żeby ją nakarmić (wszystko zmiksowane, płyny w kubku z ustnikiem)

Tak, odruch połykania zanika u chorych w stanie bardzo dużego zaawansowania choroby. Jeśli nie pomoże karmienie strzykawką typu "żaneta" to chorą trzeba karmić przez sondę (donosową), albo przez PEG - specjalnie założoną rurkę do żołądka.
martuchaa1985 pisze:Do tego dochodzi zaburzenie pracy nerek - babcia bardzo rzadko oddaje mocz pomimo kroplówek (raz dziennie, czasem nawet nie)...

Ma założony cewnik?
wigi
 
Posty: 968
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Porada...

Postautor: martuchaa1985 » czwartek 31 sty 2019, 07:36

Dziękuję za odpowiedź.
Babcia nie ma cewnika, pytałam o to lekarza kilka razy czy nie musiałaby mieć ale powiedział mi wprost że on jest lekarzem...
Czy możesz mi powiedzieć coś więcej na temat pielęgniarskiej opieki długoterminowej? Gdzie trzeba to zgłosić, żeby uzyskać taką pomoc do babci? W naszej przychodni ciężko się czegokolwiek dowiedzieć, właściwie to forum jest źródłem moich informacji.
Jeżeli nie damy rady karmić babci normalnie to lekarz rodzinny powinien założyć taką sondę donosową lub peg czy to w szpitalu się wykonuje? Boję się o wystające rurki, bo zachodzi obawa, że może je wyrywać..
martuchaa1985
 
Posty: 9
Rejestracja: środa 24 paź 2018, 10:39

Re: Porada...

Postautor: wigi » czwartek 31 sty 2019, 09:48

martuchaa1985 pisze:Dziękuję za odpowiedź.
Babcia nie ma cewnika, pytałam o to lekarza kilka razy czy nie musiałaby mieć ale powiedział mi wprost że on jest lekarzem...

Zmień lekarza. Jeśli Babcia przez dłuższy czas będzie miała suchy pampers to dzwoń na pogotowie. Takie zatrzymywanie moczu w organizmie jest groźne dla zdrowia (a nawet i życia) i na pewno stanu Babci nie poprawia.
Poza tym dobrze byłoby załatwić, nawet prywatnie, konsultację neurologa, najlepiej specjalisty od choroby Alzheimera i chorób otępiennych.
martuchaa1985 pisze:Czy możesz mi powiedzieć coś więcej na temat pielęgniarskiej opieki długoterminowej? Gdzie trzeba to zgłosić, żeby uzyskać taką pomoc do babci?

Ze stron jakiegoś zakładu pielęgniarskiej opieki długoterminowej ściągasz specjalne druki i z tymi drukami idziesz do lekarza POZ. Lekarz i pielęgniarka środowiska muszą je wypełnić i podpisać. Warunek jest jeden: Babcia musi mieć co najwyżej 40 pkt w skali Barthel. Skoro jednak jest osobą leżącą i w takim stanie, jak opisujesz, to na pewno ma dużo mniej.
Zlecenie musi być wypełnione na specjalnych drukach.
Jak już masz wypełnione papierki to dzwonisz po zakładach pielęgniarskiej opieki długoterminowej w Twojej okolicy i szukasz miejsca ew. ustawiasz się w kolejce. Listę takich zakładów znajdziesz na stronach Twojego oddziału NFZ.
Trzeba dzwonić po wszystkich zakładach, bo z tymi miejscami różnie bywa...
martuchaa1985 pisze:Jeżeli nie damy rady karmić babci normalnie to lekarz rodzinny powinien założyć taką sondę donosową lub peg czy to w szpitalu się wykonuje? Boję się o wystające rurki, bo zachodzi obawa, że może je wyrywać..

Sondę donosową założy pielęgniarka (na zlecenie lekarza), PEG jest zakładany w szpitalu przez chirurgów.
Rzeczywiście, zabezpieczenie sondy przed wyrwaniem jest trudne...
wigi
 
Posty: 968
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Porada...

Postautor: Tomek » piątek 01 lut 2019, 09:50

martuchaa1985 pisze:i relanium


To mam nadzieję, że tylko raz zostało podane...

Przeczytaj tutaj o benzodiazepinach:
http://alzheimer-opiekuni.pl/forum/viewtopic.php?f=11&t=88
Tomek
 
Posty: 770
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Porada...

Postautor: martuchaa1985 » poniedziałek 04 lut 2019, 15:12

Dwa razy było podane relanium w płynie (5ml) babcia była mocno pobudzona, agresywna, nie mogliśmy jej uspokoić. Nie było to dzień po dniu. Kolejny raz miała podane po tym jak się przewróciła i wezwaliśmy pogotowie. Lekarz podał dożylnie.
martuchaa1985
 
Posty: 9
Rejestracja: środa 24 paź 2018, 10:39

Poprzednia

Wróć do Nasze historie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości