porada

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.

porada

Postautor: margherita » niedziela 30 gru 2018, 19:56

Witam Was bardzo serdecznie. Moj tato jest chory na Alzheimera. Chorobe zdiagnozowano w maju, wiec jestesmy na poczatku walki. Wszystko przed nami, przed moja mama. Przebywal w szpitalu w Scinawie,przez okres kilku tyg. Trafil tam na badania. W tym czasie byl bardzo nadpobudliwy, bardzo "wladczy" wobec mamy.Etapy zazdrosci,agresji. Po wyjsciu ze szpitala dostal leki o nazwie - memantine accord, - tiapridal, - plastry evertas. Zachowanie jego uleglo zmianie. Bylo wszystko dobrze. ktos kto go nie znal, nie pomyslal ze cierpi na ta okropna chorobe. Teraz niestety po okresie tych kilku miesiecy stan umyslowy pogorszyl sie. Nadal jest spokojny ale coraz czesciej,bardziej traci poczucie sytuacji, zapomina sie. Zastanawiamy sie czy zmiana lekow ,dolozenie jakis pomoze w lekkim zatrzymaniu tej choroby ( tak mamy swiadomosc jaka to jest choroba i jakie sa jej kolejne etapy ) nie oczekujemy cudow, ale widzac Panstwa tutaj juz "doswiadczenie zyciowe" zastanawimy sie czy cos mozna zmienic w lekach. Kolejne moje pytanie czy ktos z Panstwa mial wizyte u Pana Dr.N med. Piotra Baranowskiego - psychiatra z Wroclawia. Tata ma umowiona pierwsza wizyte na polowe stycznia. Czy lepiej psychiatra czy inny lekarz w tym przypadku . Bardzo dziekuje z gory za wszelkie wiadomosci.
margherita
 
Posty: 5
Rejestracja: piątek 28 gru 2018, 18:00

Re: porada

Postautor: Anielka1313 » niedziela 30 gru 2018, 22:14

Jeżeli mogę poradzić to dobrze jest aby leczenie odbywało sie jednocześnie i w porozumieniu lekarza psychiatry i neurologa.Tak jest w przypadku mojej Mamusi.Choruje tak na dobre od marca/wcześniej było wiele oznaki,gdzieś od 1,5 roku,ale Tatus nie dopuszczał choroby Mamusi,uważał,ze zapomina zgodnie z wiekiem,ma 86 lat,a Tatuś 89,/obecnie otrzymuje leki i jest spokojna
Pozdrawiam i zyczę cierpliwości.
Awatar użytkownika
Anielka1313
 
Posty: 2
Rejestracja: środa 02 maja 2018, 19:52

Re: porada

Postautor: wigi » niedziela 30 gru 2018, 22:45

margherita pisze: Po wyjsciu ze szpitala dostal leki o nazwie - memantine accord, - tiapridal, - plastry evertas. Zachowanie jego uleglo zmianie. Bylo wszystko dobrze. ktos kto go nie znal, nie pomyslal ze cierpi na ta okropna chorobe. Teraz niestety po okresie tych kilku miesiecy stan umyslowy pogorszyl sie. Nadal jest spokojny ale coraz czesciej,bardziej traci poczucie sytuacji, zapomina sie. Zastanawiamy sie czy zmiana lekow ,dolozenie jakis pomoze w lekkim zatrzymaniu tej choroby ( tak mamy swiadomosc jaka to jest choroba i jakie sa jej kolejne etapy ) nie oczekujemy cudow, ale widzac Panstwa tutaj juz "doswiadczenie zyciowe" zastanawimy sie czy cos mozna zmienic w lekach.

Te plastry Evertas to są w jakiej dawce? Może ewentualnie zmiana dawki Tiapridalu na słabszą? Ale to też ryzyko, bo może wrócić agresja. Lekarz musi zdecydować. Trudno tu radzić przez internet, każdy chory jest inny i inaczej reaguje.
To jest choroba postępująca i nieuleczalna. Leki działają wyłącznie na objawy, mogą tylko spowolnić ich narastanie, choroby nie są w stanie powstrzymać.
O wymienionym w poście panu doktorze nie wypowiem się. Nie jestem z Wrocława, nie znam lekarza.
Dobrze byłoby również skonsultować Ojca u neurologa specjalisty od choroby Alzheimera i chorób otępiennych.
wigi
 
Posty: 968
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: porada

Postautor: margherita » wtorek 01 sty 2019, 19:26

Anielka1313 pisze:Jeżeli mogę poradzić to dobrze jest aby leczenie odbywało sie jednocześnie i w porozumieniu lekarza psychiatry i neurologa.Tak jest w przypadku mojej Mamusi.Choruje tak na dobre od marca/wcześniej było wiele oznaki,gdzieś od 1,5 roku,ale Tatus nie dopuszczał choroby Mamusi,uważał,ze zapomina zgodnie z wiekiem,ma 86 lat,a Tatuś 89,/obecnie otrzymuje leki i jest spokojna
Pozdrawiam i zyczę cierpliwości.


Dziekuje bardzo za odpowiedz. To prawda najciezej nam bliskim dopuscic do siebie ta wiadomosc o chorobie najblizszych. Moja mama niby tak,wie, ale caly czas walczy. W polowie stycznia jada do psychychiatry i z tego co czytalam na stronie internetowej tego osrodka sa tez tem neurolodzy, wiec mam nadzieje na dobre poprowadzenie taty. Pozdrawiam bardzo serdecznie, zyczac jednoczesnie Szczesliwego Nowego Roku.
margherita
 
Posty: 5
Rejestracja: piątek 28 gru 2018, 18:00

Re: porada

Postautor: margherita » wtorek 01 sty 2019, 19:30

wigi pisze:
margherita pisze: Po wyjsciu ze szpitala dostal leki o nazwie - memantine accord, - tiapridal, - plastry evertas. Zachowanie jego uleglo zmianie. Bylo wszystko dobrze. ktos kto go nie znal, nie pomyslal ze cierpi na ta okropna chorobe. Teraz niestety po okresie tych kilku miesiecy stan umyslowy pogorszyl sie. Nadal jest spokojny ale coraz czesciej,bardziej traci poczucie sytuacji, zapomina sie. Zastanawiamy sie czy zmiana lekow ,dolozenie jakis pomoze w lekkim zatrzymaniu tej choroby ( tak mamy swiadomosc jaka to jest choroba i jakie sa jej kolejne etapy ) nie oczekujemy cudow, ale widzac Panstwa tutaj juz "doswiadczenie zyciowe" zastanawimy sie czy cos mozna zmienic w lekach.

Te plastry Evertas to są w jakiej dawce? Może ewentualnie zmiana dawki Tiapridalu na słabszą? Ale to też ryzyko, bo może wrócić agresja. Lekarz musi zdecydować. Trudno tu radzić przez internet, każdy chory jest inny i inaczej reaguje.
To jest choroba postępująca i nieuleczalna. Leki działają wyłącznie na objawy, mogą tylko spowolnić ich narastanie, choroby nie są w stanie powstrzymać.
O wymienionym w poście panu doktorze nie wypowiem się. Nie jestem z Wrocława, nie znam lekarza.
Dobrze byłoby również skonsultować Ojca u neurologa specjalisty od choroby Alzheimera i chorób otępiennych.


Witam. Dziekuje bardzo za odpowiedz. zobaczymy co nam lekarz powie, tez mam nadzieje ze zmiana lekow, dolozenie spowoduje ponowne spowolnienie choroby. Pozdrawiam serdecznie. Zycze szczesliwego Nowego Roku.
margherita
 
Posty: 5
Rejestracja: piątek 28 gru 2018, 18:00

Re: porada

Postautor: wigi » wtorek 01 sty 2019, 20:19

margherita pisze:Witam. Dziekuje bardzo za odpowiedz. zobaczymy co nam lekarz powie, tez mam nadzieje ze zmiana lekow, dolozenie spowoduje ponowne spowolnienie choroby.

Zestaw memantyna + rywastygmina jest zestawem optymalnym i maksymalnym zarazem. Nie da się tutaj dołożyć trzeciego leku, bo takiego nie ma. Można tylko manipulować dawkami. Ale to jest też ryzyko, bo większe dawki powodują większe skutki uboczne. I wcale mogą nie pomóc.
Tiapridal nie jest lekiem dedykowanym na chorobę Alzheimera tylko lekiem uzupełniającym. Zastosowanym tutaj, zdaje się, głównie zr względu na agresję.
Nie ma takich leków, które zniwelowały by całkowicie objawy choroby otępiennej...
wigi
 
Posty: 968
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: porada

Postautor: margherita » niedziela 06 sty 2019, 19:07

wigi pisze:
margherita pisze:Witam. Dziekuje bardzo za odpowiedz. zobaczymy co nam lekarz powie, tez mam nadzieje ze zmiana lekow, dolozenie spowoduje ponowne spowolnienie choroby.

Zestaw memantyna + rywastygmina jest zestawem optymalnym i maksymalnym zarazem. Nie da się tutaj dołożyć trzeciego leku, bo takiego nie ma. Można tylko manipulować dawkami. Ale to jest też ryzyko, bo większe dawki powodują większe skutki uboczne. I wcale mogą nie pomóc.
Tiapridal nie jest lekiem dedykowanym na chorobę Alzheimera tylko lekiem uzupełniającym. Zastosowanym tutaj, zdaje się, głównie zr względu na agresję.
Nie ma takich leków, które zniwelowały by całkowicie objawy choroby otępiennej...


Bardzo Ci dziekuje. Wiem, ze zaden lek nie jest w stanie pomoc, wyleczyc. Jak napisalam jestesmy na poczatku walki z ta choroba i kazda porada jest na wage zlota. Bo chyba wszyscy wiemy jak to z lekarzami roznie bywa. Zeby trafic na dobrego to jak strzal w totolotka. Mam nadzieje ze lekarz do ktorego jada w czwartek P. Baranowski jest dobrym lekarzem i dobrze zajmie sie tata. Chcielibysmy aby jak najdluzej byl z nami. Napisze po tej wizycie co powiedzial i jaka kuraje przypisal. Rozmawialam z pania ktora zajmuje sie ludzmi chorymi na Alzhaimera, dala nam duzo wytycznych odnosnie postepowania.Nie wszystkie jestesmy w stanie wdrazyc w zycie bo moj tata jest jeszcze na tyle swiadomy ze nie chce,nie zgadza sie.Mowie tutaj o jakis zajeciach w grupie,po to aby pobudzic mozg do pracy, ale niestety nie chce. Czekamy na ta wizyte z nadzieja. Pozdrawiam Bardzo serdecznie. I jeszcze raz dziekuje za wszystkie wskazowki.
margherita
 
Posty: 5
Rejestracja: piątek 28 gru 2018, 18:00

Re: porada

Postautor: wigi » niedziela 06 sty 2019, 21:02

margherita pisze:Mowie tutaj o jakis zajeciach w grupie,po to aby pobudzic mozg do pracy, ale niestety nie chce.

Możecie sami próbować ćwiczyć z Ojcem jego pamięć. Np. rozwiązywanie krzyzówek (jeśli da radę), zagadek logicznych itp. Sporo przykładów ćwiczeń można znaleźć w necie.
wigi
 
Posty: 968
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21


Wróć do Nasze historie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości