Strona 1 z 1

Niepokoją mnie szybkie postępy choroby u mojej mamy

Post: poniedziałek 02 gru 2019, 15:14
autor: meksy
Mama ma obecnie 78 lat.
W 2010 roku miała krótki pobyt w szpitalu psychiatrycznym a później w Ośrodku Alzheimerowskim w Ścinawie (trafiła tam z powodu depresji i objawów przypominających alzheimera). Z ośrodka w Ścinawie wyszła odmieniona, w bardzo dobrej kondycji psychicznej i fizycznej. W wypisie nie stwierdzono otępienia i ta diagnoza była dla nas myląca.
Mama przyjęła że nie musi się leczyć (bo w końcu nie ma otępienia) i nie zgadzała się od tego czasu na żadne wizyty u neurologa a tym bardziej u psychiatry (dla niej byłby to wstyd przyznać że potrzebuje pomocy psychiatry). Uznała iż mała dawka Ketrel który dostała na noc jest wystarczająca na wszystkie problemy.
Obydwoje rodzice ukrywali trochę chorobę mamy (mama jest despotyczną osobą i tata jej się nie przeciwstawiał). Odwiedzając rodziców zauważyłem powracające pytania o te same rzeczy ale próbując namówić mamę na wizytę u neurologa spotykałem tylko kategoryczną odmowę.
Objawy te nasiliły się w tym roku do tego stopnia, że pod koniec wakacji mamie zdarzało się nie poznać mieszkania w którym mieszka od 30 lat lub własnego męża.

W połowie września udało się w końcu namówić mamę na wizytę u neurologa - rozpoznanie: otępienie. Przepisano Biomentin 20mg i Cogiton 10mg (dawki rosnące).
Pod koniec września udało się nam jeszcze pojechać do psychiatry i od niego mama dostała jeszcze Citabax i utrzymany został Ketrel.
Na początku listopada mama zrobiła się agresywna a dezorientacja co do miejsca i czasu nadal szybko postępowała (rzadko mama poznawała bliskich, mieszkania w ogóle już nie poznawała).

Byliśmy na ponownej wizycie u psychiatry 14.11 - lekarz uznał, że skoro choroba tak szybko postępuje to leki niekorzystnie wpłynęły na jej stan i konieczna jest korekta: odstawiliśmy Cogiton, Citabax, Ketrel, natomiast doszedł Tiapridal 0-1/4-1/2 i hydroxyzinum syrop 20ml (doraźnie w przypadku wieczornej agresji).
Tiapridal pomógł na kilka dni ale po ok.tygodniu znowu powróciła agresja u mamy, do tego doszła odmowa przyjmowania leków (mama jest cukrzykiem, bierze insulinę), mama zaczęła też mówić po ukraińsku (wzięło jej się to chyba sprzed II wojny św.).

28.11 - ponowna wizyta u psychiatry - zwiększono dawkę Tiapridal 1/2-1-1, doszedł Depakine 1/2-0-1. zwiększona dawka Tiapridal + Depakine uspokoiły mamę ale też spowodowały, że mama ma duże trudności z chodzeniem i utrzymaniem równowagi.
Trudności z chodzeniem obserwuję od połowy listopada - wtedy mama jeszcze wychodziła z domu na spacer, potrzebowała pomocy jedynie na schodach - teraz ma problem żeby wstać z łóżka (nie wie nawet jak się do tego zabrać).
Problemy z chodzeniem i równowagą narastają od połowy listopada czyli mniej więcej wtedy kiedy przepisany został Tiapridal.

Czy dobrze myślę, że to ten lek może mieć wpływ na kłopoty z chodzeniem? Ktoś miał może podobny przypadek?
Czy tak szybki postęp choroby jest typowy? Przed wakacjami mama powtarzała te same pytania ale dobrze poznawała członków rodziny i swoje mieszkanie - teraz wie tylko jak się nazywa, nie poznaje rodziny ani mieszkania.

Na co dzień mamą opiekuje się tato, ja mieszkam 100km od rodziców i mogę jedynie w weekendy pomóc.
Agresja mamy była dla taty koszmarem ale problem z chodzeniem okazały się jeszcze większym - już kilka razy mama upadła tacie i leżała tak godzinę zanim był w stanie ją podnieść.

Proszę o radę co robić...

Re: Niepokoją mnie szybkie postępy choroby u mojej mamy

Post: poniedziałek 02 gru 2019, 20:09
autor: wigi
meksy pisze:W połowie września udało się w końcu namówić mamę na wizytę u neurologa - rozpoznanie: otępienie. Przepisano Biomentin 20mg i Cogiton 10mg (dawki rosnące).
Pod koniec września udało się nam jeszcze pojechać do psychiatry i od niego mama dostała jeszcze Citabax i utrzymany został Ketrel.
(...)
Byliśmy na ponownej wizycie u psychiatry 14.11 - lekarz uznał, że skoro choroba tak szybko postępuje to leki niekorzystnie wpłynęły na jej stan i konieczna jest korekta: odstawiliśmy Cogiton, Citabax, Ketrel, natomiast doszedł Tiapridal 0-1/4-1/2 i hydroxyzinum syrop 20ml (doraźnie w przypadku wieczornej agresji).
Tiapridal pomógł na kilka dni ale po ok.tygodniu znowu powróciła agresja u mamy, do tego doszła odmowa przyjmowania leków (mama jest cukrzykiem, bierze insulinę), mama zaczęła też mówić po ukraińsku (wzięło jej się to chyba sprzed II wojny św.).
28.11 - ponowna wizyta u psychiatry - zwiększono dawkę Tiapridal 1/2-1-1, doszedł Depakine 1/2-0-1. zwiększona dawka Tiapridal + Depakine uspokoiły mamę ale też spowodowały, że mama ma duże trudności z chodzeniem i utrzymaniem równowagi.
Trudności z chodzeniem obserwuję od połowy listopada - wtedy mama jeszcze wychodziła z domu na spacer, potrzebowała pomocy jedynie na schodach - teraz ma problem żeby wstać z łóżka (nie wie nawet jak się do tego zabrać).
Problemy z chodzeniem i równowagą narastają od połowy listopada czyli mniej więcej wtedy kiedy przepisany został Tiapridal.
Czy dobrze myślę, że to ten lek może mieć wpływ na kłopoty z chodzeniem? (...)

Trudno powiedzieć. W jakiej dawce dziennie przyjmuje Depakine (jaka pełna nazwa leku?)?
Rozumiem, że z leków dedykowanych chorobie Alzheimera Mama bierze tylko Biomentin?
Proponuję skonsultować Mamę u neurologa specjalisty od choroby Alzheimera i chorób otępiennych.
Moim zdaniem Mama powinna brać rywastygminę - to lek dedykowany w chorobie Alzheimera, jest bezpłatny dla osób 75+ i może być podawany w formie plastrów transdermalnych przyklejanych na skórę. Ten lek może byc podawany równolegle z memantyną.
Jest bardzo możliwe, że oba leki Triapridal i Depakine mają wpływ na to, że Mama ma trudności z chodzeniem i utrzymaniem równowagi. Lekarz neurolog musi zdecydować, czy pomoże tu zmniejszenie dawek, czy odstawienie któregoś z leków.
Jaką chorobę otepienną zdiagnozowano u Mamy? Samo otępienie to nie jest nazwa choroby, tylko jej skutek.
meksy pisze:Na co dzień mamą opiekuje się tato, ja mieszkam 100km od rodziców i mogę jedynie w weekendy pomóc.
Agresja mamy była dla taty koszmarem ale problem z chodzeniem okazały się jeszcze większym - już kilka razy mama upadła tacie i leżała tak godzinę zanim był w stanie ją podnieść.
Proszę o radę co robić...

Rozumiem, że Tato też jest osobą ok. 80 lat? Sam nie może opiekować się Mamą. Musi mieć pomoc na codzień.

Re: Niepokoją mnie szybkie postępy choroby u mojej mamy

Post: poniedziałek 02 gru 2019, 21:59
autor: meksy
wigi pisze:W jakiej dawce dziennie przyjmuje Depakine (jaka pełna nazwa leku?)

Depakine Chrono 300
dawka: 1/2-0-1
z tym, że ten lek mama bierze dopiero od 29.11 a problemy z chodzeniem zauważyłem od czasu kiery mama zaczęła brać Tiapridal i doraźnie Hydroxyzinum w syropie (czyli od 14.11)


wigi pisze:Rozumiem, że z leków dedykowanych chorobie Alzheimera Mama bierze tylko Biomentin?

Tak, był jeszcze Cogiton ale psychiatra zdecydował by go odstawić skoro nie było poprawy a wręcz pogorszenie

wigi pisze:Proponuję skonsultować Mamę u neurologa specjalisty od choroby Alzheimera i chorób otępiennych

czekamy właśnie na wizytę, chciałem w międzyczasie uzyskać poradę od doświadczonych forumowiczów

dziękuję za odpowiedź

Re: Niepokoją mnie szybkie postępy choroby u mojej mamy

Post: poniedziałek 02 gru 2019, 22:07
autor: meksy
meksy pisze:Rozumiem, że Tato też jest osobą ok. 80 lat? Sam nie może opiekować się Mamą. Musi mieć pomoc na codzień.

Tak, tata ma 83 lata, choruje na serce i jest mu ciężko opiekować się mamą
- fizycznie - ponieważ nie ma już siły podnieść mamy, obrócić, zająć się toaletą itp,
- oraz psychicznie - agresja słowna ze strony mamy sprawiała mu dużą przykrość

w tym tygodniu powinniśmy mieć już pomoc z MOPS - będzie to 1 godz. codziennie pon-pt (mam nadzieję, że pani która bedzie przychodzić zajmie się poranną toaletą mamy)
jestem też w kontakcie z miejscową przychodnią i chcę zorganizować 1 godzinę dziennie rehabilitacji ruchowej dla mamy

Jakie rodzaju pomoc była by najlepsza dla mamy i przy okazji pomogła/odciążyła tatę?

Re: Niepokoją mnie szybkie postępy choroby u mojej mamy

Post: czwartek 05 gru 2019, 18:59
autor: wigi
Meksy, możesz się jeszcze postarać o tzw. pomoc specjalistyczną z MOPSu. Zlecenie musi wystawić lekarz specjalista neurolog albo psychiatra.
A jak Tata radzi sobie z obiadami?

Re: Niepokoją mnie szybkie postępy choroby u mojej mamy

Post: środa 11 gru 2019, 23:16
autor: Tomek
Hm... teraz zauważyłem, że moja jedna odpowiedź się tutaj nie dodała...

https://www.mp.pl/pacjent/leki/lek/45446,Tiapridal-tabletki#sideeffect

Często mogą wystąpić: objawy zespołu Parkinsona (drżenie, wzmożone napięcie mięśniowe, hipokineza, ślinotok)


a to dlatego, że:

https://www.mp.pl/pacjent/leki/subst.html?id=2108

Tiapryd to lek przeciwpsychotyczny z grupy pochodnych benzamidu. Wiąże się wybiórczo z receptorami D2 i je blokuje (jest antagonistą), przez co hamuje przekaźnictwo zależne od dopaminy. Prowadzi to do obniżenia poziomu dopaminy w określonych strukturach ośrodkowego układu nerwowego (OUN). Ma małą zdolność wiązania do receptorów D1.


http://alzheimer-opiekuni.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=83

http://alzheimer-opiekuni.pl/forum/viewtopic.php?f=13&t=784&p=5718&hilit=parkinsonizm#p5718

http://alzheimer-opiekuni.pl/forum/viewtopic.php?f=12&t=370

http://alzheimer-opiekuni.pl/forum/viewtopic.php?f=5&t=719

Re: Niepokoją mnie szybkie postępy choroby u mojej mamy

Post: niedziela 15 gru 2019, 20:38
autor: meksy
wigi pisze:Meksy, możesz się jeszcze postarać o tzw. pomoc specjalistyczną z MOPSu. Zlecenie musi wystawić lekarz specjalista neurolog albo psychiatra.
A jak Tata radzi sobie z obiadami?


Zorganizowałem mamie opiekę z MOPSu - jest to jednak tylko 1 godzina/dziennie - mama jest niesamodzielna a tacie ciężko z nią pójść do toalety - zdarzyło się już kilka razy, że upadli - boję się żeby mama sobie czegoś nie złamała

zamówiłem też rodzicom obiady z MOPSu - więc o tyle im łatwiej

Re: Niepokoją mnie szybkie postępy choroby u mojej mamy

Post: wtorek 17 gru 2019, 19:42
autor: wigi
meksy pisze:Zorganizowałem mamie opiekę z MOPSu - jest to jednak tylko 1 godzina/dziennie - mama jest niesamodzielna a tacie ciężko z nią pójść do toalety - zdarzyło się już kilka razy, że upadli - boję się żeby mama sobie czegoś nie złamała

Godzina dziennie? To jest za mało. Mama ma zakładane wkładki urologiczne/majtki chłonne/pampersy?
Musisz pomyśleć nad tą opieką, bo obawiam się, że Twój Tata sobie z opieką nad Mamą nie poradzi.
Może ktoś z Rodziny wprowadzić się do Rodziców? Albo zabrać ich do siebie? Albo załatwić im codzienną opiekę na prawie cały dzień (może to na razie wystarczy?)?