Uświadamianie chorego

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.

Uświadamianie chorego

Postautor: Agniecha » poniedziałek 03 lut 2020, 11:16

Mam prośbę o Wasze doświadczenia związane z uświadamianiem chorego, oczywiście na początku choroby, kiedy ma jeszcze pełną świadomość, co to za choroba i jak będzie postępować. Byłam zdecydowana nie uświadamiać mojego taty (diagnozę usłyszał w październiku 2018, ma 71 lat), ale teraz się zastanawiam. Tata ma skłonności do depresji, dlatego nie chciałam mu "dokładać". Jednak konsekwentnie odmawia wizyt lekarskich. Teraz potrzebne nam jest, dla lekarza rodzinnego, nowe zaświadczenie o stosowanych lekach od neurologa, ale tata nie chce iść. Żadne podstępnie planowane wizyty nie wchodzą w grę bo się złości i histeryzuje. Dlatego pomyślałm, ze może jak powiem mu, co go czeka, to zdecyduje sie na wizytę u specjalisty. A z drugiej strony boję się, że się załamie, bo raczej ten kierunek przewiduję. Jak to było u Was, czy mówiliście rodzicom co ich czeka czy to zdecydowanie zła droga?
Agniecha
 
Posty: 9
Rejestracja: wtorek 30 paź 2018, 11:19

Re: Uświadamianie chorego

Postautor: wigi » poniedziałek 03 lut 2020, 19:50

Ja powiedziałam tylko Mamie, że ma klopoty z pamięcią. Twój Tata też to powinien wiedzieć.
Czy możesz Tatę po prostu zabrać na spacer i niby przypadkiem wejść z nim do lekarza?? Powiedzieć mu, że to Ty musisz iść do lekarza, a Tata tylko będzie Ci towarzyszył? Ale powiedzieć to w ostatniej chwili tuż przed gabinetem. Lekarza ewentualnie uprzedzić o wybiegu.
Jeśli się nie uda to pozostaje wezwanie lekarza prywatnie do domu.
Co do leków. Porozmawiaj z lekarzem, czy nie lepsza byłaby rywastygmina (Exelon). Jest dostępna w plastrach transdermalnych.
Na ogół lekarze najpierw zapisują donepezil a po jakimś czasie zmieniają na rywastygminę.
wigi
 
Posty: 968
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Uświadamianie chorego

Postautor: Agniecha » wtorek 04 lut 2020, 13:14

wigi pisze:Ja powiedziałam tylko Mamie, że ma klopoty z pamięcią. Twój Tata też to powinien wiedzieć.
Czy możesz Tatę po prostu zabrać na spacer i niby przypadkiem wejść z nim do lekarza?? Powiedzieć mu, że to Ty musisz iść do lekarza, a Tata tylko będzie Ci towarzyszył? Ale powiedzieć to w ostatniej chwili tuż przed gabinetem. Lekarza ewentualnie uprzedzić o wybiegu.
Jeśli się nie uda to pozostaje wezwanie lekarza prywatnie do domu.
Co do leków. Porozmawiaj z lekarzem, czy nie lepsza byłaby rywastygmina (Exelon). Jest dostępna w plastrach transdermalnych.
Na ogół lekarze najpierw zapisują donepezil a po jakimś czasie zmieniają na rywastygminę.

Dziękuję za dobrą radę odnośnie Exelonu. Wczoraj spokojnie porozmawiałam z tatą i zgodził się na wizytę u lekarza! :D
Agniecha
 
Posty: 9
Rejestracja: wtorek 30 paź 2018, 11:19

Re: Uświadamianie chorego

Postautor: Kama » wtorek 04 lut 2020, 19:57

Agniecha i ja swego czasu zastanawiałam się nad tym czy powiedzieć mężowi i jego chorobie czy zataić. Ponieważ nie chciał iść do lekarza więc mocno główkowałam jak go do tego skłonić i rozwiązanie samo przyszło. Zauważył że ma kłopoty z pamięcią więc ja wykorzystałam to i zaczęłam namawiać na wizytę u lekarza, że teraz są takie leki na pamięć że nie będzie miał problemów , uwierzył i dał zaciągnąć się na wizytę a potem coraz częściej na badania i wizyty . Dopytywał mnie się nieraz na co choruje to bagatelizowałam sprawę i mówiłam że ma kłopoty z pamięcią i lekarze pomagają. Na którejś wizycie psychiatra w Instytucie Alzhaimera powiedział mu na co choruje ale na szczęście zaczym wyszedł za drzwi to zapomniał. Według mnie za słaby był psychicznie ażeby poznać prawdę i dla niego było bezpieczniej że jej nie znał. Jeśli Ci pomogłam to cieszę się i cieplutko pozdrawiam.
Kama
 
Posty: 68
Rejestracja: sobota 18 cze 2016, 22:03


Wróć do Nasze historie.

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości