Co robić - gdy już jest po wszystkim

Kącik byłych opiekunów

Re: Co robić - gdy już jest po wszystkim

Postautor: andrzej_gdansk » środa 03 lut 2021, 21:45

Mimo, że od śmierci Taty minęły właśnie 4 tygodnie, cały czas mam wrażenie jakby to było wczoraj.
Systematycznie śni mi się w nocy. Zresztą cały czas mam problemy ze snem, nie mogę spać, jak już zasnę to śpię czujnie i budzi mnie każdy najmniejszy hałas (przyzwyczajenie - zawsze musiałem pilnować czy Tato się w nocy nie obudził i nie szukał łazienki). A jak mnie coś wybudzi to dalej nie mogę zasnąć.
W domu też nie wiemy za bardzo co ze sobą zrobić, wypełniał praktycznie cały nasz czas. Kilka miesięcy temu zrezygnowałem z pracy, żeby móc się nim wspólnie z Mamą opiekować (czego zresztą nie żałuję). A na razie póki jeszcze nie ma decyzji o rencie rodzinnej nie chcemy zaczynać porządków z jego rzeczami.
No i będę sobie pomału szukał pracy znowu.
Myślę też o jakimś zwierzaku do domu dla Mamy, żeby miała jakieś zajęcie.
andrzej_gdansk
 
Posty: 20
Rejestracja: niedziela 05 lut 2017, 21:25

Re: Co robić - gdy już jest po wszystkim

Postautor: wigi » środa 03 lut 2021, 23:45

andrzej_gdansk"
Przestawienie się z trybu "opiekun" na tryb "normalne życie" wymaga czasu. Nie jest to łatwe po tak absobującej opiece, jaką jest opieka nad chorym z otępieniem. To może trwać dość długo, nawet 2-3 lata. Ja też długo dochodziłam do siebie, kiedy moi Rodzice odeszli (Mama była chora na Alzheimera, Ojciec był coraz bardziej niedołężny fizycznie, umysłowo w trochę lepszym stanie niż Mama). Nic na siłę.
Co do Mamy to lepiej pomyśl o zapisaniu Jej do jakiegoś Klubu Seniora. Pobyt między ludźmi na pewno zrobi Jej lepiej niż zwierzak, do posiadania którego chyba nie jest przyzwyczajona (?). Pandemia się skończy, mam nadzieję i takie kluby znowu będą otwarte.
Powrót do pracy to dobra rzecz. Może przyjmą Cię z powrotem w tej poprzedniej?
wigi
 
Posty: 1006
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Co robić - gdy już jest po wszystkim

Postautor: Tomek » czwartek 11 lut 2021, 12:12

To się potrafi utrzymać przez dłuży czas takie życie w napięciu i ciągłym czuwaniu, że trzeba zajrzeć do chorego mimo, że już jego nie ma. Dużo nawyków będzie się jeszcze utrzymywać a problemy ze snem to niestety mieszanka nerwów z przygnębieniem i tysiącem myśli. Potrzeba czasu i odnalezienia czegoś nowego dla siebie co pozwoli oderwać myśli od tego co było.
Tomek
 
Posty: 800
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Poprzednia

Wróć do Po drugiej stronie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron