Przedstaw się ...
Re: Przedstaw się ...
Witaj Basiu na poczatku każdy czuje się bezradny i przytłoczony. Późnej też bywają takie momenty. To normalne. Tu znajdziesz dużo informacji.
Re: Przedstaw się ...
Witam !
Mam na imię Gabriela, mam chorego tatę, do tej pory opiekowała się nim mama, ja jestem osobą pracującą, nie mieszkam z rodzicami i z tej racji moja pomoc była znikoma, ale w tej chwili mama jest tak przemęczona, że czas najwyższy ją odciążyć i tu jest problem, bo nie mam bladego pojęcia czy w okolicach Ząbkowic Śl. są ośrodki opieki dziennej dla chorych na alzheimera, gdzie mam ich szukać ? Proszę mnie naprowadzić na jakieś kontakty, z góry dziękuję
Mam na imię Gabriela, mam chorego tatę, do tej pory opiekowała się nim mama, ja jestem osobą pracującą, nie mieszkam z rodzicami i z tej racji moja pomoc była znikoma, ale w tej chwili mama jest tak przemęczona, że czas najwyższy ją odciążyć i tu jest problem, bo nie mam bladego pojęcia czy w okolicach Ząbkowic Śl. są ośrodki opieki dziennej dla chorych na alzheimera, gdzie mam ich szukać ? Proszę mnie naprowadzić na jakieś kontakty, z góry dziękuję
Re: Przedstaw się ...
Hej,
jestem Kasia,mieszkam w Poznaniu. Razem z mamą opiekujemy się babcią chorą na alzheimera. Babcia mieszka z nami i niestety obie musimy rezygnować z pewnych przyjemności, żeby zapewnić jej opiekę. To dopiero początkowe stadium, jeszcze nas poznaje, jakoś radzi sobie sama,chociaż ja już nie wytrzymuję. Nie wiem co robić, żeby się uspokoić i nie dać ponosić emocją. Denerwuje mnie kontakt z babcią, każda jej próba nawiązania kontaktu...najchętniej odcięłabym się od tego, ale nie mogę, nie mogę zostawić mamy z tym samej. Jakiś czas potrafiłam być oazą spokoju, ale mam dosyć. Nigdy nie miałam z babcią dobrego kontaktu, zawsze stanowiła dla mnie człowieka, który non stop się o wszystko czepia, musi wszystko wiedzieć i wsadza nos w nieswoje sprawy. Powiedzcie mi proszę jakie znacie metody panowania nad emocjami,uspokojenia się, zdystansowania, bo ja zwyczajnie zaraz oszaleję.
jestem Kasia,mieszkam w Poznaniu. Razem z mamą opiekujemy się babcią chorą na alzheimera. Babcia mieszka z nami i niestety obie musimy rezygnować z pewnych przyjemności, żeby zapewnić jej opiekę. To dopiero początkowe stadium, jeszcze nas poznaje, jakoś radzi sobie sama,chociaż ja już nie wytrzymuję. Nie wiem co robić, żeby się uspokoić i nie dać ponosić emocją. Denerwuje mnie kontakt z babcią, każda jej próba nawiązania kontaktu...najchętniej odcięłabym się od tego, ale nie mogę, nie mogę zostawić mamy z tym samej. Jakiś czas potrafiłam być oazą spokoju, ale mam dosyć. Nigdy nie miałam z babcią dobrego kontaktu, zawsze stanowiła dla mnie człowieka, który non stop się o wszystko czepia, musi wszystko wiedzieć i wsadza nos w nieswoje sprawy. Powiedzcie mi proszę jakie znacie metody panowania nad emocjami,uspokojenia się, zdystansowania, bo ja zwyczajnie zaraz oszaleję.
Re: Przedstaw się ...
Cześć Kasia,
witaj na forum.
Piszesz że nie zostawisz mamy samej, więc musisz ułożyć swoje życie z alzheimerem, nie wygrasz z nim w tym sensie że nie ma się co buntować bo wpędzisz się w nerwicę, babcię będziesz denerwować i spirala będzie się nakręcać. Postaraj się przeczytać forum, podejdź do tego jak do zadania które musisz dobrze wykonać, czytając zauważysz że choroba ma etapy, możesz z mamą stworzyć plan, rozpisać wręcz na punkty, pomyśleć o kolejnych etapach choroby (sprawa łóżka, pieluch itp).
Masz osobę z którą możesz rozmawiać otwarcie o swoich myślach uczuciach? bliską osobę? której możesz się wypłakać, opowiadać co się działo w domu itd.
Biegasz? jezdzisz na rowerze?
Pozostaje jeszcze rozmowa z psychologiem.
witaj na forum.
Piszesz że nie zostawisz mamy samej, więc musisz ułożyć swoje życie z alzheimerem, nie wygrasz z nim w tym sensie że nie ma się co buntować bo wpędzisz się w nerwicę, babcię będziesz denerwować i spirala będzie się nakręcać. Postaraj się przeczytać forum, podejdź do tego jak do zadania które musisz dobrze wykonać, czytając zauważysz że choroba ma etapy, możesz z mamą stworzyć plan, rozpisać wręcz na punkty, pomyśleć o kolejnych etapach choroby (sprawa łóżka, pieluch itp).
Masz osobę z którą możesz rozmawiać otwarcie o swoich myślach uczuciach? bliską osobę? której możesz się wypłakać, opowiadać co się działo w domu itd.
Biegasz? jezdzisz na rowerze?
Pozostaje jeszcze rozmowa z psychologiem.
Re: Przedstaw się ...
Witam wszystkich,mam na imie Jola i jestem tu po raz pierwszy.Znalazlam Was,bo zycie "zafundowalo" mi towarzystwo Alzheimera i szukam porad,wsparcia,doswiadczenia jak sobie z nim radzic i przetrwac.
Re: Przedstaw się ...
Basia z Warmii. Forum odnalazłam 3 dni temu, tuż przed wyjazdem z Mamą do Ośrodka Alzheimerowskiego w Ścinawie. Nie zdążyłam ogarnąć jeszcze wszystkich wątków, które się już pojawiły, ale z pewnością będę aktywna na forum. Choroba Mamy pochłania mnie od 2009 r. od kiedy została zdiagnozowana. Pozdrawiam cieplutko 
Re: Przedstaw się ...
Witaj Basiu. Myślę, że forum okaże się pomocne. Sporo wiedzy już udało się nam tutaj zgromadzić.
Jeśli możesz to napisz na forum opinię (relację o pobycie Mamy) o Ośrodku w Ścinawie. Przydałaby się z pewnością innym, którzy chcieliby z tego Ośrodka skorzystać.
Jeśli możesz to napisz na forum opinię (relację o pobycie Mamy) o Ośrodku w Ścinawie. Przydałaby się z pewnością innym, którzy chcieliby z tego Ośrodka skorzystać.
Re: Przedstaw się ...
Witaj Wigi i Szanowni Forumowicze
Tak prawdę mówiąc, jeszcze nie otrząsnęłam się po wyjeździe do OA do Ścinawy. Wszystko za późno... Ośrodek znalazłam wiosną w necie. Trochę się zastanawiałam, w końcu postanowiłam zawieźć tam Mamę, oczekując cudu...Moja Mama jest samodzielna w jedzeniu, w sprawach higienicznych. ale to okazało się za mało. Po badaniu neurolog (inicjały I.W.) stwierdziła, że Mama dostała 5 na 30 pkt. Diagnoza:otępienie głębokie. W ocenie lekarza chora na tym poziomie nie przyswoi sobie nowej wiedzy, nowych umiejętności. Wiem przynajmniej na czym "stoję". Wizyta u psychiatry (P.T.ordynator oddziału szpitalnego) to była formalność. Mama swoje niedostatki pamięci potrafi maskować swoim luzackim, wesołym zachowaniem, że specjalnie coś zrobiła dla śmiechu. Tak samo w gabinecie psychiatry skrepowanie kryła swoją wesołością. Lekarze w Ścinawie pomogli ustawić dalsze leczenie. Psychiatra zasugerował podanie nowego leku (podawanie dożylne pod nadzorem piel) i wypisał recepty. Kuracja nie jest refundowana. Koszt 4 tyg kuracji ponad 600 zł. Jeśli po tyg stosowania lek będzie dobrze tolerowany, można go podać przez 3 następne. Po pół roku kurację można powtórzyć.
Zastanawiam się, czy może mama byłaby zbyt wymagającym przypadkiem dla personelu szpitala? Nosi aparat słuchowy, ma usunięty woreczek żółciowy i jest po operacji wrzodów żołądka, więc istnieje konieczność stosowania diety?
Szanowni Państwo, jeśli ktoś ma chorego z lekkim stopniem zaawansowania choroby powinien tam pojechać. Terapia w szpitalu może być refundowana przez NFZ. Ja bez problemu dostałam od lekarza POZ skierowania. Ośrodek przyjmuje na pobyt opiekuńczo leczniczy prywatnie. Koszt wstępnej 5-dniowej diagnozy to ponad 2 tys zł. Potem za każdy dzień pobytu chorego płacimy 100 zł. A więc pobyt jest zależny od zasobów finansowych rodziny. Do tego dochodzą koszty leków oczywiście. Proszę o szczegółowe pytania, chętnie odpowiem. Nie wiem, czy we właściwym miejscu post umieściłam, jeśli nie, przepraszam. Wszystkiego miłego
Tak prawdę mówiąc, jeszcze nie otrząsnęłam się po wyjeździe do OA do Ścinawy. Wszystko za późno... Ośrodek znalazłam wiosną w necie. Trochę się zastanawiałam, w końcu postanowiłam zawieźć tam Mamę, oczekując cudu...Moja Mama jest samodzielna w jedzeniu, w sprawach higienicznych. ale to okazało się za mało. Po badaniu neurolog (inicjały I.W.) stwierdziła, że Mama dostała 5 na 30 pkt. Diagnoza:otępienie głębokie. W ocenie lekarza chora na tym poziomie nie przyswoi sobie nowej wiedzy, nowych umiejętności. Wiem przynajmniej na czym "stoję". Wizyta u psychiatry (P.T.ordynator oddziału szpitalnego) to była formalność. Mama swoje niedostatki pamięci potrafi maskować swoim luzackim, wesołym zachowaniem, że specjalnie coś zrobiła dla śmiechu. Tak samo w gabinecie psychiatry skrepowanie kryła swoją wesołością. Lekarze w Ścinawie pomogli ustawić dalsze leczenie. Psychiatra zasugerował podanie nowego leku (podawanie dożylne pod nadzorem piel) i wypisał recepty. Kuracja nie jest refundowana. Koszt 4 tyg kuracji ponad 600 zł. Jeśli po tyg stosowania lek będzie dobrze tolerowany, można go podać przez 3 następne. Po pół roku kurację można powtórzyć.
Zastanawiam się, czy może mama byłaby zbyt wymagającym przypadkiem dla personelu szpitala? Nosi aparat słuchowy, ma usunięty woreczek żółciowy i jest po operacji wrzodów żołądka, więc istnieje konieczność stosowania diety?
Szanowni Państwo, jeśli ktoś ma chorego z lekkim stopniem zaawansowania choroby powinien tam pojechać. Terapia w szpitalu może być refundowana przez NFZ. Ja bez problemu dostałam od lekarza POZ skierowania. Ośrodek przyjmuje na pobyt opiekuńczo leczniczy prywatnie. Koszt wstępnej 5-dniowej diagnozy to ponad 2 tys zł. Potem za każdy dzień pobytu chorego płacimy 100 zł. A więc pobyt jest zależny od zasobów finansowych rodziny. Do tego dochodzą koszty leków oczywiście. Proszę o szczegółowe pytania, chętnie odpowiem. Nie wiem, czy we właściwym miejscu post umieściłam, jeśli nie, przepraszam. Wszystkiego miłego
Re: Przedstaw się ...
Witam te osoby, które jeszcze tu bywają. Mam na imię Joanna i mam jeszcze 36 lat. Od ok roku zajmuję się prababcią moich dwóch córek i przyda mi się każda mądra porada, szczególnie bardziej doświadczonej w opiece nad chorym osoby.Pozdrawiam wszystkich.
Re: Przedstaw się ...
Witaj Joanno.
Na forum zgromadziliśmy już sporo wiedzy potrzebnej opiekunom chorych. Ale jakbyś czegoś nie wiedziała, czy miała z czymś problem to się nie krępuj tylko pytaj.
Na forum zgromadziliśmy już sporo wiedzy potrzebnej opiekunom chorych. Ale jakbyś czegoś nie wiedziała, czy miała z czymś problem to się nie krępuj tylko pytaj.