Depresja u opiekuna

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
Anka
Posty: 106
Rejestracja: wtorek 06 gru 2011, 15:59

Re: Depresja u opiekuna

Post autor: Anka »

Ja dopiero po pierwszym leczeniu farmakologicznym byłam w staniu chodzić na terapię. A i to tylko dzięki dość nieoczekiwanemu zastrzykowi pieniędzy.
Awatar użytkownika
Bona
Posty: 66
Rejestracja: czwartek 01 gru 2011, 09:08

Re: Depresja u opiekuna

Post autor: Bona »

No właśnie.Z pomocy psychoterapeutów na pewno korzystałoby dużo ludzi ,nie tylko opiekunowie chorych na alzh..bo świat tak pędzi do przodu i wszystko zmienia się w tak zawrotnym tempie ,że psychika ludzi wysiada.Ale pomoć jest w powijakach.Mam na myśli pomoc przez NFZ a na prywatny dostęp do psychoterapii większość ludzi nie stać bo to długotrwałe leczenie. :(
Awatar użytkownika
wirginia
Posty: 116
Rejestracja: poniedziałek 13 lut 2012, 10:46

Re: Depresja u opiekuna

Post autor: wirginia »

Witam wszystkich po długiej nieobecności. Jak widać - ciągle jestem. W końcu po wizytach u psychiatry i nowych lekach zaczyna pokazywać mi się światełko w tunelu (po pół roku od rozpoczęcia terapii i kilku rodzajach antydepresantów). Nie mogę powiedzieć, że już jest ok, ale dzięki wsparciu, przede wszystkim, mojego lekarza rodzinnego zaczyna się dla mnie trochę lepszy czas...
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie moją osobą.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Depresja u opiekuna

Post autor: Tomek »

Cześć Wirginio, dobrze że dałaś znać co u Ciebie. Nie chciałem naciskać, bo czasami potrzebny jest spokój. Spróbuj tak dla siebie utrzymywać jak największy kontakt z ludźmi (nawet tymi po drugiej stronie sieci)

...a na święta kup sobie parę książek, które by Ciebie wciągnęły ;)
Awatar użytkownika
wirginia
Posty: 116
Rejestracja: poniedziałek 13 lut 2012, 10:46

Re: Depresja u opiekuna

Post autor: wirginia »

Tomku niestety to nie takie proste bo w tej chwili jestem na etapie unikania ludzi w realu, zwłaszcza znajomych i rodziny. Z domu wychodzę średnio raz na 3 dni i to tylko dlatego, że muszę zrobić zakupy. Na szczęście opieka nad Mam jest u mnie priorytetem i powoduje, że w ogóle wstaję z łóżka. Nawet książki, które od zawsze uwielbiałam, od kilku miesięcy zupełnie przestałam czytać.
Na razie poprawił mi się tylko, a może aż, nastrój.
rafal
Posty: 184
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 01:14
Lokalizacja: Poznań

Re: Depresja u opiekuna

Post autor: rafal »

Cześć Wirginia :)
bogusia
Posty: 47
Rejestracja: wtorek 10 kwie 2012, 20:09

Re: Depresja u opiekuna

Post autor: bogusia »

wirginia pisze:Witam wszystkich po długiej nieobecności. Jak widać - ciągle jestem. W końcu po wizytach u psychiatry i nowych lekach zaczyna pokazywać mi się światełko w tunelu (po pół roku od rozpoczęcia terapii i kilku rodzajach antydepresantów). Nie mogę powiedzieć, że już jest ok, ale dzięki wsparciu, przede wszystkim, mojego lekarza rodzinnego zaczyna się dla mnie trochę lepszy czas...
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie moją osobą.
Fajnie, że jesteś. :) To światełko w tunelu BARDZO mi się podoba. :lol: Siły i wytrwałości. I nie znikaj już na tak długo. ;) Pozdrawiam Bogusia :D
Awatar użytkownika
wirginia
Posty: 116
Rejestracja: poniedziałek 13 lut 2012, 10:46

Re: Depresja u opiekuna

Post autor: wirginia »

Dziękuję za ponowne powitanie na forum - takie rzeczy tylko u nas ;)
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Depresja u opiekuna

Post autor: Tomek »

Ja teraz czekam na to zdjęcie z czapką Mikołaja :)
Anka
Posty: 106
Rejestracja: wtorek 06 gru 2011, 15:59

Re: Depresja u opiekuna

Post autor: Anka »

Witaj Wirginio :)
Dla mnie zawsze najgorszym miesiącem jest listopad i część grudnia. A w tym roku brak śniegu, więc ciemno, to i cały grudzień.
ODPOWIEDZ