Babcia z chorobą Alzheimera.

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: wigi »

novelka pisze:Poza tym babcia od jakiegoś czasu ma fobię, że ktoś coś jej kradnie. Chowa nam wszystko do toreb, nie wiadomo gdzie :( Wczoraj zakluczyła drzwi na 4 spusty. Ojciec musiał je wyważać. Mowi także, ze ona widzi w nocy osoby, które chodzą po jej mieszkaniu, trzaskają drzwiami itp., a to niemożliwe. Czy w chorobie Alzheimera zdarzają się halucynacje???
Oczywiście, że się zdarzają... Halucynacje, omamy, urojenia... Nie można wierzyć w to, co chora osoba opowiada...
Przekonanie, że ktoś coś choremu kradnie to klasyczny objaw ch. Alzheimera.
Pytanie się Babci, czy chce pomocy osoby z zewnątrz jest bez sensu. Wiadomo, że powie iż nie potrzebuje. Trzeba z chorą po prostu być cały czas i pomagać w miarę potrzeby.
Novelka a ktoś z rodziny może z Babcią zamieszkać? Mama? Ktoś inny? Jakaś zaprzyjaźniona sąsiadka?? Choć na jakiś czas, zanim znajdziecie opiekunkę?? To naprawdę jest bardzo ważne.
Rozumiem, że Ojcu pogodzić się z tym wszystkim jest trudno. W końcu to jego Matka. Bardzo trudno jest przyjąć do wiadomości, że najbliższa osoba umiera na raty. A tym właśnie jest ch. Alzheimera...
novelka
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 22 sie 2016, 01:08

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: novelka »

Niestety nie. Mama mieszka z ojcem, moja siostrą i jej mężem na 2 pokojach. Nie ma gdzie fizycznie nawet babci umieścić w chwili obecnej (siostra czeka na mieszkanie, które "się buduje" ). Babcia przed chorobą nie żyła dobrze z sąsiadami, więc jakis czas temu tata prosił sąsiadkę by z babcią chwilę posiedziała, to no cóż... nie zgodziła się :(
Tak, tata w ogóle nie akceptuje tej choroby. On ją jakby wypiera. Wciąż pyta się, gdzie wczoraj była, co robiła, jakby szukał "nadziei", że babcia będzie pamiętać. Tata też nie rozumie, ze babcia nie może miec wypływu na to czy ma opiekunkę czy nie ma, że to teraz my decydujemy, a raczej on. Tata boi się też, ze każda "zmiana" posprzatanie, albo opiekunka, będzie skutkować pogorszeniem (czyt. babcia po sprzatnięciu będzie mówić, że nie zna tego domu, albo będzie mówić, że opiekunka kradnie, chowa jej rzeczy, ktore notabene chowa ona sama i nie pamięta gdzie). Szukam sposobu, jak mu to wytłumaczyc. Prośbą, groźbą? Sama nie wiem :(
Awatar użytkownika
malwa
Posty: 58
Rejestracja: niedziela 14 kwie 2013, 23:42

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: malwa »

Novelka, a może zaproponujesz Ojcu poczytanie trochę naszego forum, o objawach choroby, o problemach opiekunów ... Może to do Niego przemówi! Pozdrawiam.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: wigi »

novelka pisze:Niestety nie. Mama mieszka z ojcem, moja siostrą i jej mężem na 2 pokojach. Nie ma gdzie fizycznie nawet babci umieścić w chwili obecnej
Ja miałam na myśli nie przeprowadzkę Babci, ale to, żeby ktoś z Babcią zamieszkał choć na jakiś czas. Może Mama? Na zmianę z siostrą?
novelka pisze: Szukam sposobu, jak mu to wytłumaczyc. Prośbą, groźbą? Sama nie wiem :(
Wydrukuj materiały nt. ch. Alzheimera i daj Ojcu do poczytania. Wciągnij w temat siostrę. Niech też przekonuje Ojca.
A w ogóle, skoro Ojciec nie jest jedynym dzieckiem swojej Mamy to dobrze byłoby zwołać naradę rodzinną. I wspólnie się zastanowić co robić.
novelka
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 22 sie 2016, 01:08

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: novelka »

Szukam ratunku, kochani, to już ponad moje siły. Probowaliśmy gadać z ojcem, próbowałyśmy gadać z jego bratem. Brat nie przejawia jakiejkowliek chęci pomocy. Ojciec... uparty, uparty, uparty :(
Na nic nie pomagają ulotki, nasze wskazówki, nic kompletnie. Bywa u babci raz w tygodniu. Z babcią coraz gorzej.
Babcia dosłownie chodzi we własnych ekstrementach. Tata nie przyjmuje tego do siebie, mówiąc nam, że każdemu może się zdarzyć.
Babcia nadal mieszka sama. Dziś naszła tatę sąsiadka i zwyzywała go, że sąsiedzi boją się o własne życie!!! Babcia ostatnio na gaz wstawiła czajnik, o którym zapomniała i który gwizdał z dobre pół godziny!!! Usłyszała to sąsiadka, która wraz z sąsiadem próbowali się do babci dostać, by zapobiec nieszczęściu! :(
A tata... zabrał babci czajnik, dał elektryczny, który ona chciała położyć na kuchenkę gazową i włączyć jak zwykły.

Ludzie, co ja mam robić? Czy ja coś mogę? Czy ja jako wnuczka odpowiadam za babcię? Czy jeśli coś się stanie, to ja będę pociągnięta do odpowiedzialności? Proszę wskażcie mi ustawę, bo chyba to tylko przekona mojego ojca... :(
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: wigi »

Novelka, pisałaś, że do Babci przychodzi pielęgniarka. Przychodzi nadal? Co ona na tę sytuację?
Dzwoń do GOPS-u, do Ośrodka Interwencji Kryzysowej i przedstaw sytuację.
novelka
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 22 sie 2016, 01:08

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: novelka »

Nie, nie przychodzi, bo babcia jej nie otwiera - ma bardzo duzy niedosłuch, poza tym nawet jak oeciec dzwoni uprzedzić ją, że zaraz będzie, to babcia i tak zapomina :(

Nie mogę zadzwonić od tak, bo bedę miala ojca przeciwko sobie - wnuki dziadka kochają, a ja wiem, ze ojciec mnie znienawidzi, że na niego po częsci doniosłam. Szukalam podstawy prawnej, bo tylko chyba to jest go w stanie przekonać, ale nie ma takowej :( Za babcie w pierwszej kolejnosci odpowiada on i jego brat, póki zyja... :(
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: wigi »

novelka pisze: Nie mogę zadzwonić od tak, bo bedę miala ojca przeciwko sobie
Coś jednak trzeba zrobić, bo tak dalej być nie może.
Skoro Twój Tata nie słucha ani Ciebie ani Twojej Mamy to jedyną możliwością jest to, że posłucha osoby trzeciej.
Pojedź sama do GOPS-u, porozmawiaj z prawnikiem. W GOPS-ie powinien być prawnik.
Tylko oni mogą wpłynąć na zmianę sytuacji. Wcale nie muszą mówić Ojcu, że to Ty poprosiłaś o interwencję. Mogą spokojnie powiedzieć, że zrobili to sąsiedzi Babci.
Kupno elektrycznego czajnika w żaden sposób sytuacji nie zmieni. Babcia będzie go nastawiać na gaz, jak zwykły czajnik i szybko go zniszczy. Nie ma możliwości, żeby się nauczyła korzystać z czajnika elektrycznego.
Poza tym Babcia równie dobrze może odkręcić gaz i zapomnieć go zapalić. Z gazem nie ma żartów. Zagrożenie jest realne.
Skoro Tata przychodzi do Babci raz na tydzień, to jak wygląda sprawa z jedzeniem?
Kto chodzi do sklepu po zakupy? Babcia sama sobie gotuje obiady?? W tym stanie raczej nie bardzo możliwe.
Babcia absolutnie nie może mieszkać sama.
novelka
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 22 sie 2016, 01:08

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: novelka »

Witam!
Po raz kolejny proszę Was o pomoc. Gdy myślałam, że już wszystko załatwiliśmy związanego ze sprawą opieki nad babcią, wszystko zaczęło się sypać.
Punktem zwrotnym w całej sytuacji był fakt, gdy siostra wchodząc do domu babci, poczuła gaz. Mnóstwo gazu. Okazało się, że babcia wstawiła ziemniaki na kuchenkę, odkręciła kurek nie podpalając go. Wymusiliśmy na ojcu opiekę nad babcią. Szukaliśmy długo "kandydatki". Niestety większość z nich, to jakaś masakra. W końcu znaleźliśmy. Przychodzi do babci 3 razy dziennie po kilka godzin, łącznie z weekendami. Niestety wszystko zaczęło się sypać. Rodzice widząc, że z babcią jest coraz gorzej - chodzi cały czas w pampersach, nie pamięta kim jest tata, czasami nas tez zapomina, o świętach i dniach powszednich nie ma zielonego pojęcia, d tego doszła cukrzyca i zasłabnięcia związane z tętniakiem mózgu. Rodzice chcieli ją wziąć do siebie. W tym celu planowali remont, musieli wymienić drzwi, by zainstalować zamki do pokoju i kuchni (babcia podbiera wszystko, obsesyjnie przekłada i chowa coś) i urządzić jej pokój. W tym czasie jak grom z jasnego nieba spadła na nas choroba ojca :( Który prawdopodobnie nie będzie się mógł babcią zająć :( Niestety. Nie wiemy co robić. Z renty babci nie stać nas na opłacenie opiekunki na 24 h. Ja nie mam gdzie jej u siebie umieścić... Ojca brat nie chodzi (jest po endoprotezach stawów biodrowych i kolanowych), a jego zona w trakcie chemioterapii :( Co robić? Gdzie się udać? Byłam w MOPS-ie i mimo, ze starałam się jasno nakreślić co i jak, usłyszałam, że MOPS może jedynie pozwać moich rodziców i wuja o alimenty (!?) Nic z tego nie rozumiem. Gdzie mogę babcię umieścić? W jakim ośrodku? Gdzie szukać?
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: wigi »

Novelka zacznij od tego, że policz Babci punkty w skali Barthel. Druki znajdziesz m.in. na stronach zakładów opieki dłuterminowej.
Jeśli Babcia ma tych punktów co najwyżej 40 to możesz się starać zarówno o opiekę pielęgniarki opieki długoterminowej jak i o ZOL (zakład opiekuńczo-leczniczy). Jeśli Babcia ma więcej punktów to możesz się starac tylko o DPS.
Możesz się też zorientować, czy w pobliżu Twojego (Babci) miejsca zamieszkania jest Dom Dziennej Opieki i spróbować tam załatwić miejsce Babci.
Możesz też sprawdzić, jakie kryteria dochodowe dotyczące usług opiekuńczych zostaly zawarte w obowiązującej na terenie zamieszkania Babci odpowiedniej Uchwale Rady Gminy (Rady Miasta) i w ten sposób sprawdzić czy Babci przysługuje jakaś ulga w opłatach za tego typu usługi. Te kryteria dochodowe nie są jednakowe w całym kraju, każda Rada Gminy uchwala je osobno.
Czy Babcia ma orzeczenie o stopniu niepełnosprawności?
ODPOWIEDZ