Bezradność i walka z wiatrakami

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
Grażyna 74
Posty: 14
Rejestracja: niedziela 08 paź 2017, 14:38

Re: Bezradność i walka z wiatrakami

Post autor: Grażyna 74 »

Jeżeli chodzi o zapis w umowie to teściowie mają prawo mieszkać do śmierci{teściu zmarł 12 lat temu} i poza przepisem a jest to UMOWA DAROWIZNY nie chodziłam się dowiadywać co może mnie czekać...dopiero po paru zaistniałych sytuacjach zaczełam interesować się i dowiadywać...i na dzień dzisiejszy wiem że jak to powiedział jeden prawnik ,opiekuję się teściową w czynie społecznym..i nic mnie do tego nie obliguje bo po jej smierci jestem zobowiązana do spłaty zachówku jeżeli zarządają
Grażyna 74
Posty: 14
Rejestracja: niedziela 08 paź 2017, 14:38

Re: Bezradność i walka z wiatrakami

Post autor: Grażyna 74 »

ciąg dalszy... mąż wyjechał za granicę 6 lat temu za moją zgodą, chodziło bardziej o wykształcenie naszego syna więc ja się zgodziłam.. jeżeli chodzi o emeryturę to po wielkiej wojnie odzyskałam ją i przychodzi na adres domowy bo jak była na koncie to szwagier zaznaczył że zbiera kwitki z banku bo po smierci mamy muszę się z nim rozliczyć..żeby było smieszniej ..teraz pieniącze przychodzą przez poczte.. jeżeli zaś mówić co i jakim prawem to dowiedziałam się że szwagierka wybierała kase żeby po smierci nie musiała się z nikim dzielić i mogła zorganizować stypę na 120 ludzi a było to 5 lat temu ...
Grażyna 74
Posty: 14
Rejestracja: niedziela 08 paź 2017, 14:38

Re: Bezradność i walka z wiatrakami

Post autor: Grażyna 74 »

jestem aktualnie na bezrobociu...ale właśnie dzięki twojej uwadze oswieciło mnie że ja mogę te składki opłacać z jej emerytury,,,jeżeli chodzi o opieke to niestety od 5 lat jest to tylko moja robota 24 godziny na dobe... szczerze zwołałam ostatnio rodzinne spotkanie oznajmiłam że mam dość i tak panowie stworzyli sytuację że jeszcze bardziej poczułam wyrzuty sumienia ,,,czego ja chcę.. ?? to tak samo jak spotykam znajomych z dawnych lat...i pada hasło ":jak ty sie masz fajnie bo w domu siedzisz""
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Bezradność i walka z wiatrakami

Post autor: wigi »

Grażyna 74 pisze:Jeżeli chodzi o zapis w umowie to teściowie mają prawo mieszkać do śmierci{teściu zmarł 12 lat temu} i poza przepisem a jest to UMOWA DAROWIZNY nie chodziłam się dowiadywać co może mnie czekać...dopiero po paru zaistniałych sytuacjach zaczełam interesować się i dowiadywać...i na dzień dzisiejszy wiem że jak to powiedział jeden prawnik ,opiekuję się teściową w czynie społecznym..i nic mnie do tego nie obliguje bo po jej smierci jestem zobowiązana do spłaty zachówku jeżeli zarządają
Prawnik namieszał. Jak rozumiem darowizna była dokonana więcej niż 10 lat temu, a więc żądanie zachowku zostanie uznane przez sąd za bezzasadne. Zgodnie z art. 994 §1 Kodeksu cywilnego przy obliczaniu zachowku nie dolicza się darowizn dokonanych przed więcej niż 10 laty licząc wstecz od otwarcia spadku.

Pytanie najważniejsze. Umowa darowizny była sporządzona na Ciebie i Męża? Czy tylko na Męża?
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Bezradność i walka z wiatrakami

Post autor: wigi »

Grażyna 74 pisze:ciąg dalszy... mąż wyjechał za granicę 6 lat temu za moją zgodą, chodziło bardziej o wykształcenie naszego syna więc ja się zgodziłam...
Mąż przysyła Ci pieniądze na utrzymanie?
Grażyna 74 pisze: jeżeli chodzi o emeryturę to po wielkiej wojnie odzyskałam ją i przychodzi na adres domowy bo jak była na koncie to szwagier zaznaczył że zbiera kwitki z banku bo po smierci mamy muszę się z nim rozliczyć..żeby było smieszniej ..teraz pieniącze przychodzą przez poczte.. jeżeli zaś mówić co i jakim prawem to dowiedziałam się że szwagierka wybierała kase żeby po smierci nie musiała się z nikim dzielić i mogła zorganizować stypę na 120 ludzi a było to 5 lat temu ...
Ty musisz pozbierać "kwitki" ile kasy z konta Teściowej zabrała szwagierka. Dopóki Teściowa żyje nie miała prawa wziąć ani złotówki. A po śmierci dopiero po przyznaniu przez sąd prawa do spadku.
To, że pieniądze przychodzą przez pocztę nie ma znaczenia dla sądu.
Pamiętaj, że po Teściowej dziedziczą ustawowo jej dzieci.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Bezradność i walka z wiatrakami

Post autor: wigi »

Grażyna 74 pisze:jestem aktualnie na bezrobociu...ale właśnie dzięki twojej uwadze oswieciło mnie że ja mogę te składki opłacać z jej emerytury,,,jeżeli chodzi o opieke to niestety od 5 lat jest to tylko moja robota 24 godziny na dobe...
Jeśli teściowa ma przyznany znaczny stopień niepełnosprawnośći to możesz wystąpić do ZUSu o uznanie lat opieki nad Teściową jako lata nieskładkowe wliczane do stażu lat do emerytury.
Możesz też wystąpić do rodziny o spisanie z Tobą normalnej umowy o pracę w celu opieki nad Teściową. Prawnego obowiązku opieki nad Teściową nie masz.
Grażyna 74
Posty: 14
Rejestracja: niedziela 08 paź 2017, 14:38

Re: Bezradność i walka z wiatrakami

Post autor: Grażyna 74 »

jestem w szoku ,tyle informacji naraz,,, jeżeli chodzi o prawników to było ich czterech i każdy z nich obalił tą kwestie że po 10 latach nie muszę spłacać zachówku tylko jeden ostatni oświecił mnie że zachówek będzie musiał spłacić tylko mój mąż względem swoich braci ponieważ ja wliczam się właśnie w osobę obdarowaną ponad 10 lat temu a nie spokrewnioną...zaznaczam że jest to spłata tylko albo aż z połowy domu bo ojciec mojego męża nie był ojcem pozostałych braci.. jestem bardzo wdzięczna za tak cenne informacje i ogólnie za czas poświęcony mojej sprawie...c.d.n
Grażyna 74
Posty: 14
Rejestracja: niedziela 08 paź 2017, 14:38

Re: Bezradność i walka z wiatrakami

Post autor: Grażyna 74 »

dzwoniłam do ZUZu i dowiedziałam się {mam nadzieję że to była rzetelna odpowiedz a nie spławienie mnie} że mając oświadczenie o niepełnosprawności muszę wypisać swoją deklarację od kiedy do kiedy opiekowałam się teściową i przedłożyć to w czasie jak będe się ubiegała o emeryturę...czy dobrze mnie poinformowano ???
Grażyna 74
Posty: 14
Rejestracja: niedziela 08 paź 2017, 14:38

Re: Bezradność i walka z wiatrakami

Post autor: Grażyna 74 »

ważne moje pytanie :czy to że teraz otrzymuję jej pieniądze do domu przez pocztę ,to znaczy że będę się musiała rozliczyć z tego co wydawałam na jej utrzymanie??? bo jeżeli chodzi o poprzednie lata to mam wyciągi z banku..jak emerytura była w rękach szwagra.. jeżeli chodzi o męża to przysyła pięniądze ale trochę stracił poczucie inflacji,,to tak na marginesie
Grażyna 74
Posty: 14
Rejestracja: niedziela 08 paź 2017, 14:38

Re: Bezradność i walka z wiatrakami

Post autor: Grażyna 74 »

odp odnośnie Darowizny...umowa darowizny była spisana na mnie i na męża w 2004 roku
ODPOWIEDZ