Pieniadze
Pieniadze
Moi drodzy nam ogromny problem z moim chorym mężem. Alzhaimer daje mi mocno popalić.... Mój mąż ma obsesję na punkcie liczenia i posiadania pieniędzy chowa je w kopercie w marynarkach i ciągle liczy. Wszystko było by w porządku ale dochodzi do tego że osadza mnie co chwilę że ktoś mu zabiera pieniądze... To jest nie do zniesienia. Potrafi 4 h siedzieć i liczyć ..Czy może ktoś miał taką sytuację i wir jak mogę sobie z tym poradzić ?
Re: Pieniadze
Czasami pomaga "tajny"notesik-kalendarz, w którym chory może sobie zapisać liczone kwoty oraz gdzie je chowa.
Re: Pieniadze
Niestety mąż nie liczy pieniędzy jako kwoty tylko ilość sztuk.jest w takim stadium że kojarzy pieniądze ale nie ich wartość. Więc zapisywanie w takim notesie i tak nie ma sensu nie będzie pamiętał i tak gdzie je położył....
Re: Pieniadze
To może w takim przypadku zdobyć (zrobić) sporą ilość takich zabawkowych "pieniędzy" (wydrukowanych na drukarce kolorowej)? Cżęść dać mężowi do liczenia (podmienić za prawdziwe) a część odłożyć?
Jak będzie krzyczał, że mu pieniędzy brakuje, to wyciągać te odłożone niby z jakiejś marynarki. Mężowi powiedzeć, że nie pamięta, że je tu położył.
Jak ma ochotę liczyć je 4 godziny to niech liczy...
Jak będzie krzyczał, że mu pieniędzy brakuje, to wyciągać te odłożone niby z jakiejś marynarki. Mężowi powiedzeć, że nie pamięta, że je tu położył.
Jak ma ochotę liczyć je 4 godziny to niech liczy...
-
teniagogol
- Posty: 7
- Rejestracja: wtorek 14 kwie 2020, 16:34
Re: Pieniadze
Miałam to samo ,ciągłe posądzanie o kradzież ,szukanie nie tylko pieniędzy ale zegarka ,obrączki ,sygneta to rzeczy dość wartościowe więc czasami szukaliśmy razem . Tragedia dom przewrócony a np kasa była w szufladzie w skarpetkach. Trwało to ok dwóch lat ,zamieniłam pieniądze na stare nie ważne już ,obrączkę i sygnet na takie z rynku . Teraz tylko czasami szuka i choć nie demoluje mieszkania. 
Re: Pieniadze
Moja mama też ciągle miała (bo teraz przebywa w domu opieki) kręćka na punkcie pieniędzy. Miała kartę płatniczą, którą w końcu zablokowała nie pamiętając pinu, ale ciągle była gotowa chodzić do banku po gotówkę - nawet w niedzielę o godzinie 18:00. Jak były pieniądze w domu to ciągle je gdzieś przekładała, zapominała gdzie są, znowu chciała iść do banku i tak w kółko. Jak przyszedł konserwator pieca gazowego to chciała mu płacić pieniędzmi z PRL (monetą 200 zł).
U mamy jednak trochę się to uspokoiło pod koniec pobytu w domu.
U mamy jednak trochę się to uspokoiło pod koniec pobytu w domu.
Re: Pieniadze
Na całe szczęście u mnie też się to.uspokoilo z dnia na dzień zapomniał że istnieją pieniądze samochód że trzeba jeździć do banku. Za to doszlo.nie logiczne zachowanie ubieranie rozmowy z lustrem widzenie osób których nie ma bardzo słaba komunikacja ( nie wiadomo co chce) oraz nie pamięta że ma dzieci żonę rodzinę nie pamięta imion etc. Na każdym kroku trzeba patrzeć co robi.gdzie idzie...
Re: Pieniadze
Rozmowy z lustrem?? Oj, uwaga!! Lustro (lustra) trzeba w takiej sytuacji niestety pozasłaniać. Chory może się zezłościć, że osoba w lustrze (czyli on sam) go naśladuje, trzasnąć pięścią w lustro i się pokaleczyć...Krysia123 pisze:rozmowy z lustrem
Niestety, trzeba się domyślać co chory chce. Można też próbować go się pytać, czy chce np. pić, zjeść ciastko itp.Krysia123 pisze:bardzo słaba komunikacja ( nie wiadomo co chce)