Ojciec chory na otępienie...pomoc.

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
yopal
Posty: 1
Rejestracja: piątek 05 gru 2025, 15:59

Ojciec chory na otępienie...pomoc.

Post autor: yopal »

Dzień dobry, zmagam się z problemami dotyczącymi chorego ojca sytuacja wygląda nastepująco: Mieszkam z ojcem jestem w średnim wieku nie mam już siły walczyć mój ojciec był alkoholikiem znęcającym się psychicznie nad mną i matką która już nie żyje od 6 lat. Od mniej więcej 3 ojciec zaczął chorować na otępienie zaznaczę że mieszkam do tej pory z ojcem jest coraz gorzej neguje wizyty u lekarzy a ja nie mam siły się z nim kłócić, leczę się psychiatrycznie od ponad 20 lat, chodzę na terapię przebywałem w szpitalu, nie wiem jak to się stało że jeszcze się nie wyprowadziłem planuje to dopiero teraz, w MOPR stwierdzili że moge bez problemu się wyprowadzić tylko mam ich powiadomić.Sumienie mi nie pozwala opuśćić ojca choć nie jestem z nim bardzo zżyty prawdopodobnie będę musiał przerobić na terapii, sytuacja niekiedy jest tragiczna (myśli samobójcze) cała rodzina się odwróciła dosłownie nie mam nikogo. Ledwo co funkcjonuję w dodatku kilka miesięcy temu ojciec wyprowadził z domu wszystkie oczczędności nic mi po nim nie zostanie a mieszkamy na wynajmie.Nie wiem co mam robić wiec napisałem może ktoś będzie służył radą...
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Ojciec chory na otępienie...pomoc.

Post autor: Tomek »

Cześć Yopal, ja jestem słaby w doradzaniu w takich sprawach, ale poczekaj jeszcze trochę to mam nadzieję, że inne osoby bardziej w takich tematach Tobie odpowiedzą. Zbliżają się święta i niektóre osoby (tak jak ja) mogą tutaj rzadziej zaglądać.

Natomiast mogę Tobie powiedzieć, że mam kolegę, u którego oboje rodziców piło i już nie żyje, ale kolega przetrwał wszystko, uporał się z tymi problemami i ułożył sobie życie. Nie ma oczywiście co porównywać wszystkiego, ale warto walczyć i w końcu mieć coś dla siebie.

Próbowałeś już poszukać informacji na forum?
Zerknij chociażby tutaj na dyskusję "Wigi" i "Pogubionej".

Pozdrawiam
ODPOWIEDZ