Babcia z chorobą Alzheimera.

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
novelka
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 22 sie 2016, 01:08

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: novelka »

Wigi, nie musze nawet tego robić. U nas ZOL nie przyjmie osoby chodzącej, a babcia jest fizycznie w miarę sprawna mimo 91 lat (potrzebuje pomocy przy schodzeniu/wchodzeniu po schodach czy tez z łózka), ale nie ma też się co dziwić, na oddziale są dwie pielęgniarki na 47 osób!
Pytałam o DPS w MGOPS, kolejki są kilkuletnie, a tu czasu nie ma. W międzyczasie pytałam, czy Pani, która przychodzi nie dałaby rady dłużej siedzieć, ale ona ma jeszcze 2 podopiecznych i nie ma jak, chyba musiałaby nie spać, a nikogo nie mogę znaleźć do opieki nad babcią (kwestie finansowe i strach potencjalnych opiekunów przed tą chorobą) :(
Niestety w pobliżu nie ma DDO, tylko Dzienny Dom Seniora z tym, że Seniora sprawnego umysłowo (ja bym to bardziej nazwała warsztatami dla zabicia czasu dla osób starszych)...
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: wigi »

novelka pisze:Pytałam o DPS w MGOPS, kolejki są kilkuletnie, a tu czasu nie ma.
Złóż wniosek jak najszybciej. A potem pisz pisma z prośbą o przyspieszenie terminu przyjęcia oczywiście z jak największym uzasadnieniem. Idź też do kierownika GOPS z prośbą o interwencję w tej sprawie. GOPS ma możliwość załatwienia miejsca "od ręki".
magda0
Posty: 66
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2017, 09:49

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: magda0 »

Novelko i co dalej i twojej babci i u ciebie wspieram Cię mocno bo mam podobna sytuacja.
novelka
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 22 sie 2016, 01:08

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: novelka »

A u nas... Ojciec z moja mamą podjęli się opieki nad babcią. I stało się nieszczęście :( babcia wstając z fotela (oglądała tv), przewrociła się, zahaczając o dywan i łamiąc główkę kości ramiennej oraz miednicę. Jutro ma miec operację. Nie wiemy, jak to będzie po... Nic nie wiemy. Babcia była do tej pory sprawna fizycznie, tylko umysłowo... a teraz... Teraz moja mama nie da rady... Chodzi do pracy na dwie zmiany. Tata jest diagnozowany w kierunku nowotworu, nie moze dźwigać :( Co my mamy zrobić? Prosze doradzcie, kto się babcią zajmie po operacji? Przecież jedna osoba nie da rady, a do tej pory opieką się wymieniali. Pani, co z babcia siedziala do południa nie chce sie podjąc, bo się boi... jesteśmy w czarnej dupie :(
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: wigi »

Przede wszystkim musicie porozmawiać z lekarzami w szpitalu, jak długo Babcia będzie przebywała w szpitalu, jak długo ma mieć założony gips (unieruchomienie), jak długo ma trwać później rehabilitacja itp. Najprawdopodobniej Babcia będzie wypisana, jako osoba leżąca. Więc musielibyście załatwić wypożyczenie specjalnego łóżka rehabilitacyjnego. Ew. również wózka rehabilitacyjnego (ale to chyba później). No i przede wszystkim opiekę pielęgniarki dlugoterminowej - w ramach NFZ (czyli bezpłatnie). Ta opieka przysługuje, jeśli chory ma w skali Barthel mniej lub równe 40 punktów. Babcia, jako osoba leżąca powinna się zmieścić w tym limicie. Skierowania na specjalnych drukach (są dostępne na stronach zakładów pielęgniarskiej opieki długoterminowej) wystawi szpital przy wypisie. Warto jednak już wcześniej obzwonić takie zakłady (wszystkie) i zorientować się, gdzie będzie miejsce. Jeśli na miejsce trzeba będzie poczekać to trzeba się domagać przychodzenia pielęgniarki środowiskowej (z przychodni POZ) do czasu, jak będzie pielęgniarka opieki dlugoterminowej.
Pani opiekunce trzeba powiedzieć, że ma się nie bać, bo i tak jej głównym zajęciem będzie siedzenie przy chorej, ew. nakarmienie czy napojenie jej itp.
Msicie się domagać, by pielęgniarki w szpitalu przeszkoliły Was, jak się zmienia pampersy osobie leżącej.

Jeszcze jedno, w pomieszczeniach, w ktorych przebywa osoba chora na Alzheimera nie powinno być żadnych dywaników, chyba że jest to wykladzina na stałe przymocowana do podłogi i nie ma możliwości, by się przesunęła.
novelka
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 22 sie 2016, 01:08

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: novelka »

Wigi, właśnie z tym łóżkiem jest duży problem :( Rodziców mieszkanie to klitka, na dodatek ma tak wąskie otwory drzwiowe, że nie da rady prawdopodobnie wjechać z tym łóżkiem :( a przecież nie położymy babci w korytarzu. Już przy transporcie medycznym, był problem, by z noszami wjechali. Kwestia zmiany pampersa - tu są potrzebne 3 osoby - 2 trzymają nieruchomo pęknięta miednice, 3 zmienia i tu jest kłopot. Skąd 3 osoby... do tej pory opieka nad babcia się wymieniali i nie ma jak zrobić tego na szybko, by 3 osoby były (byśmy musieli zatrudnić jeszcze 2 i tu jest bariera finansowa - bo brat taty nie łoży na leczenie, a przy taty chorobie też pieniądze muszą być) :(

Chodnik/ dywanik, a raczej dywan. Oczywiście podklejony był. Babcia zahaczyła chyba jakoś rantem buta, bo nie wiem jak inaczej :( Niestety, do tej pory dywany były zdjęte, ale babcia nam namiętnie zdejmowała i majtki chłonne i pampersy i siusiała na podłogę i robiła się ślizgawka (już raz w ten sposób się przewróciła, tylko się poobijała), na dodatek ma drżenia parkinsonowskie i często gdzie siedziała i pila herbatę, to zwyczajnie rozlewała, a potem stawała i .... postanowiliśmy dać dywan, by było bezpieczniej. I tak źle i tak niedobrze :(

Babcia ma 5 punktów w skali Barthel.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: wigi »

novelka pisze:Wigi, właśnie z tym łóżkiem jest duży problem :( Rodziców mieszkanie to klitka, na dodatek ma tak wąskie otwory drzwiowe, że nie da rady prawdopodobnie wjechać z tym łóżkiem :(
Takie łóżka są najczęściej transportowane rozłożone. Więc z wniesieniem do mieszkania nie powinno być problemu. Musisz się zorientować w wypożyczalni.
novelka pisze: Kwestia zmiany pampersa - tu są potrzebne 3 osoby - 2 trzymają nieruchomo pęknięta miednice, 3 zmienia i tu jest kłopot. Skąd 3 osoby... do tej pory opieka nad babcia się wymieniali i nie ma jak zrobić tego na szybko, by 3 osoby były.
Pampersy zmienia się 2-3 razy na dobę. I tylko na ten czas potrzebne są dodatkowe osoby. Może ktoś z sąsiadów mógłby w tym pomóc?
Porozmawiaj też z pielęgniarkami opieki długoterminowej. Może w takiej sytuacji, jak u Twojej Babci pięlęgniarka będzie przychodzić 2 x dziennie?
Jeśli rzeczywiście opieka nad Babcią w czasie zrastania się kości jest niemożliwa to pozostaje tylko umieszczenie Babci na ten czas w ZOL-u.
novelka pisze: (byśmy musieli zatrudnić jeszcze 2 i tu jest bariera finansowa - bo brat taty nie łoży na leczenie, a przy taty chorobie też pieniądze muszą być) :(
Z bratem Taty trzeba jeszcze raz porozmawiać. A jak dalej będzie odmawiał wsparcia finansowego to trzeba wystąpić do sądu o alimenty na Babcię, bo dokładanie się do opieki nad Rodzicem to obowiązek ustawowy dzieci.

Jak chory bez przerwy ściąga pampersy to jedynym wyjściem jest ubieranie go w coś w rodzaju body (jak dla niemowlaka), by nie mógł się rozebrać.
Co do picia, to w takich sytuacjach najlepsze są kubki niekapki (jak dla dzieci).
novelka
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 22 sie 2016, 01:08

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: novelka »

Tak, zorientuje się, z tym, że rodzice mają 40 m mieszkanie, na którym mieszkają oni i siostra z męzem. Już nawet myslę i myślę, gdzie to łożko wstawić i naprawdę nie wiem...
Sąsiadów nie mamy kogo poprosić, zostaje jedynie pielęgniarka. Dziś ojciec ma porozmwaiać z ordynatorem ZOL-u.
Ja wiem, ze jest obowiązek alimentacyjny, jednak nie mamy serca. Brat taty jest po endoprotezach stawów biodrowych i kolanowych, nie chodzi. A jego zona ma nowotwor piersi, jest w trakcie chemioterapii i też im kasy barkuje :(
Uwierz mi, nie ma rzeczy, której by babcia nie ściagnęła. Ostatnio zabrała sie za szynę i gips... więc takie body to podejrzewam bedzie pikuś. Poza tym przy tym opatrunku i po operacji, to nawet nie ma możliwości teraz koszuli ubrać, taki kosmos - lezy naga w szpitalu, bo reki nie wolno jej ani na milimetr ruszyć. Czy to normalne poza tym, ze ludzie z chorobą Alzheimera się tak lubią rozbierać? Tydzień temu babcia rozebrala mi się na spacerze do biustonosza, bo jej za gorąco bylo, a ja nie mogłam jej powstrzymać :shock:

A te kubki niekapki to kupić dzieciecy, czy jakiś jest dla dorosłych? Nauczy sie z tego na pewno pić?
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: wigi »

novelka pisze:Dziś ojciec ma porozmwaiać z ordynatorem ZOL-u.
Skierowanie do ZOL-u wystawia szpital. I to oni muszą rozmawiać z ZOL-em i załatwić przyśpieszone przyjęcie.
Skoro w domu nie ma warunków to absolutnie nie zgadzajcie się na przewóz Babci do domu. Szpital w takiej sytuacji ZOL załatwi bardzo szybko.
novelka pisze: więc takie body to podejrzewam bedzie pikuś.
Jeśli body będzie zapinane na zamek błyskawiczny na plecach to nie ściągnie tego w żaden sposób.

Z tym rozbieraniem to jest różnie. Moja Mama też się rozbierała. Na szczęście tylko w domu. Na ulicy/spacerze itp. nie zdarzyło się.
novelka pisze: A te kubki niekapki to kupić dzieciecy, czy jakiś jest dla dorosłych? Nauczy sie z tego na pewno pić?
Nie powinno być z tym problemu. Zresztą sprawdź w szpitalu. Tam napewno takie kubki mają.
novelka
Posty: 22
Rejestracja: poniedziałek 22 sie 2016, 01:08

Re: Babcia z chorobą Alzheimera.

Post autor: novelka »

Wigi, a moge mieć jeszcze jedno pytanie - jak babcia dojdzie do siebie i uda nam się ja umieścić na oddziale opiekunczo - leczniczym, to czy wtedy moze przyjść notariusz, by babcia dała tacie pelnomocnctwo? dziś dzwonili z ENEI od prądu - gdzies zaginąl rachuek, ale z tata nie chcą gadać. Tata się denerwuje, ze ladną karę zapłaci a nic nie moze załatwić. Mowiłam mu, by to pełnomocnicwo załatwił wcześniej, bo różnie moze być i ... stwierdził, ze po co...? A teraz zaraz mi ojciec wysiądzie na zawał z tym wszystkim :(
ODPOWIEDZ