Re: My i choroba Dziadziusia
: niedziela 01 kwie 2012, 08:59
witaj WIosno.............ja też bardzo współczuę Tobie i Twoim bliskim z powodu śmierci dziadziusia.
wiele lat temu....nagle straciłam swojego ukochanego tatę, moj swiat się zawalil w ciagu kilku sekund i zostalam ze wszystkim sama.
i jeszcze opieka nad moją mamą, z ktorą musialysmy się jakos wspierac razem.
życie postawilo wtedy przede mną duzy ezamin, ktory przez jeszcze kilka lat zdawalam.
wiele razy się zastanawialam, co jest gorsze.naglą smierc czy też powolne oczekiwanie wraz z chorym na ten okrutny dzeń. ale jedego teraz jestem pewna......każda śmierć jest straszna dla bliskich.
i tak jak pisze Tomek, w przypadku choroby mózgowej blsikiej osoby......tez się bardzo przeżywa fakt, że bliską osoba staje się inna niiż ją pamietamy. to też jest ogrmny stres aby jakoś to poznać i przyjąć do świadomości, że jest inaczej.
takie mamy doświadczenia życiowe i egzaminy...........na każym z etapów, ktore musimy zdawać.
a więc trzymaj się dzielnie, choć wiem jakie to jest trudne, ale pomyśł....że jednak Twoj dziadziuś......swoje ostatnie lata i miesiące spedzil wsród blsikich ośób i bylo Mu miło,że jest z Wami. On napewno wiedział o tym. i czuł Wasze kochające serduszka.
pozdrawiam i jeszcze raz bardzo współczuję ....
wiele lat temu....nagle straciłam swojego ukochanego tatę, moj swiat się zawalil w ciagu kilku sekund i zostalam ze wszystkim sama.
i jeszcze opieka nad moją mamą, z ktorą musialysmy się jakos wspierac razem.
życie postawilo wtedy przede mną duzy ezamin, ktory przez jeszcze kilka lat zdawalam.
wiele razy się zastanawialam, co jest gorsze.naglą smierc czy też powolne oczekiwanie wraz z chorym na ten okrutny dzeń. ale jedego teraz jestem pewna......każda śmierć jest straszna dla bliskich.
i tak jak pisze Tomek, w przypadku choroby mózgowej blsikiej osoby......tez się bardzo przeżywa fakt, że bliską osoba staje się inna niiż ją pamietamy. to też jest ogrmny stres aby jakoś to poznać i przyjąć do świadomości, że jest inaczej.
takie mamy doświadczenia życiowe i egzaminy...........na każym z etapów, ktore musimy zdawać.
a więc trzymaj się dzielnie, choć wiem jakie to jest trudne, ale pomyśł....że jednak Twoj dziadziuś......swoje ostatnie lata i miesiące spedzil wsród blsikich ośób i bylo Mu miło,że jest z Wami. On napewno wiedział o tym. i czuł Wasze kochające serduszka.
pozdrawiam i jeszcze raz bardzo współczuję ....