Strona 7 z 9

Re: Moja mama i mój rak...

: niedziela 05 lis 2017, 23:31
autor: wigi
Oj, Zyta, Zyta... Naprawdę wierzysz w to, że parę kropel wody utlenionej wypitych w szklance wody może zabić w organizmie czlowieka krętki Borelli? Jakim cudem?
To więcej niż bzdura. To wiara w magię.

Re: Moja mama i mój rak...

: poniedziałek 06 lis 2017, 05:41
autor: zyta
.

Re: Moja mama i mój rak...

: poniedziałek 06 lis 2017, 07:59
autor: wigi
zyta pisze:Cała Ty. Najskuteczniejsze dla Ciebie leczenie to szczepionki, chemia i cała apteka.
A woda utleniona to może nie z apteki, co? Ona służy do celów zewnętrznych a nie wewnętrznych.
Leczyć się trzeba z głową, a nie wierzyć wszystkim znachorom i homeopatii.
Rozumiem, że jesteś też wrogiem szczepionek?
zyta pisze: Iwan Nieumywakin i jego lektura gdy Ci polecę parskniesz zapewne śmiechem. Mnie zabrakło odwagi, ale Alzheimera teź moźna wspomóc WU☺.
Wodą utlenioną? Alzheimera??? W każdą bzdurę uwierzysz?
Iwan Nieumywakin? Kolejny modny "cudotwórca"? Już ich trochę w życiu widziałam...
Daj spokój. Szkoda kasy na cwaniaków.

Re: Moja mama i mój rak...

: poniedziałek 06 lis 2017, 08:32
autor: zyta
Co głowa to rozum. Każdy ma prawo mieć swoje zdanie i wybór.

Re: Moja mama i mój rak...

: wtorek 07 lis 2017, 09:41
autor: Tomek
W wielu przypadkach mamy do czynienia z czymś takim:

http://www.psychologia.edu.pl/obserwato ... owych.html

Do tego dochodzą jeszcze pojedyncze osoby, które przypisują poprawę wyników tylko jednemu czynnikami i tak jedni nakręcają drugich.

Re: Moja mama i mój rak...

: wtorek 07 lis 2017, 12:58
autor: Oksana
Ponawiam prośbę-czy jest tu ktoś obeznany z tematem boleriozy? -pacjent,opiekun...nie lekarz...

Re: Moja mama i mój rak...

: środa 08 lis 2017, 09:11
autor: magda0
Oksana ja mam znajomą mamę która.ma dziecko z bolerioza leczą to już z 4 lata wiem że posiada ogromną wiedzę, jeśli chcesz mogę przekazać jej twoje pytania mysle ze pomize zapytam, napisz je priv

Re: Moja mama i mój rak...

: poniedziałek 20 lis 2017, 16:52
autor: Oksana
Dziękuję bardzo wszystkim , którzy mi pomogli - na priv jest dobrze...

Re: Moja mama i mój rak...

: środa 28 lut 2018, 11:15
autor: Oksana
Kochani,ponownie proszę o pomoc-doradźcie,proszę,w jaki sposób można zasygnalizować,że mama się poruszyła-chodzi mi o coś ,co wyda dźwięk , gdy poruszy wózkiem...

Re: Moja mama i mój rak...

: czwartek 01 mar 2018, 10:01
autor: EwaB
Możesz zastosowac zwykla elektroniczna nianie takie które wykorzystuje się do dzieci. Sa roznego rodzaju i zdaja doskonale egzamin.