Jak przekonać chorą do noszenia pieluchomajtek?
: czwartek 17 maja 2012, 09:30
Dzień dobry.
Zrodził się problem. Siusianie w majtki. Zwieracze nie trzymają, bo się zużyły ze starości lub w wyniku choroby, brakuje sprawności, by dobiec na czas do łazienki. Czasami się zapomni, że chce się siusiu, czasem się nie czuje. Czasem się śpi... A w majtkach wciąż mokro. Tylko, że tak trudno się przyznać przed sobą, że ma się problem - taki wstydliwy problem. Dotychczas jeszcze można było udawać, że wszystko jest ok. Owszem, czasem się czegoś zapomniało, coś się nie udało, ale od czego wyrobienie towarzyskie, inteligencja (na tym etapie choroby zadziwiająco znaczna i pomagająca w ukrywaniu prawdziwego stanu chorej).
Nie mam sposobu, by przekonać moją matkę, która moczy się w nocy i w dzień, by nosiła (dyskretnie) majtki chłonne, pieluchy lub inne zabezpieczenia. Za nic nie chce sie przyznać, że ma problem. Nie pomaga przekonywanie, pokazywanie skutków (co moim zdaniem jest okrutne dla chorej) wieczorne Polaków rozmowy... Noszenie pieluchy jest ujmą dla damy. Jak się nosi pieluchy, nie można być "paniusią". A ona wciąż stara się zachować pozory. Nie wiem, co zrobić. W domu unosi się zapach moczu, podłogi co rano sa mokre - oszczędzę Wam dalszych opisów. Macie jakiś sposób, proszę, pomóżcie.
Zrodził się problem. Siusianie w majtki. Zwieracze nie trzymają, bo się zużyły ze starości lub w wyniku choroby, brakuje sprawności, by dobiec na czas do łazienki. Czasami się zapomni, że chce się siusiu, czasem się nie czuje. Czasem się śpi... A w majtkach wciąż mokro. Tylko, że tak trudno się przyznać przed sobą, że ma się problem - taki wstydliwy problem. Dotychczas jeszcze można było udawać, że wszystko jest ok. Owszem, czasem się czegoś zapomniało, coś się nie udało, ale od czego wyrobienie towarzyskie, inteligencja (na tym etapie choroby zadziwiająco znaczna i pomagająca w ukrywaniu prawdziwego stanu chorej).
Nie mam sposobu, by przekonać moją matkę, która moczy się w nocy i w dzień, by nosiła (dyskretnie) majtki chłonne, pieluchy lub inne zabezpieczenia. Za nic nie chce sie przyznać, że ma problem. Nie pomaga przekonywanie, pokazywanie skutków (co moim zdaniem jest okrutne dla chorej) wieczorne Polaków rozmowy... Noszenie pieluchy jest ujmą dla damy. Jak się nosi pieluchy, nie można być "paniusią". A ona wciąż stara się zachować pozory. Nie wiem, co zrobić. W domu unosi się zapach moczu, podłogi co rano sa mokre - oszczędzę Wam dalszych opisów. Macie jakiś sposób, proszę, pomóżcie.