Zosia

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
karlita79
Posty: 7
Rejestracja: wtorek 31 lip 2012, 16:31

Zosia

Post autor: karlita79 »

witam opiekujemy się z mamą naszą ukochaną Babcią Zosią , ma 80 lat od ok 5 lat choruje na demencję lub alzheimera do końca nie wiadomo co to dokladnie jest. Pogorszenie nastąpiło ok 3 lata temu , dzięki Bogu pogarsza się nieznacznie i powoli. Babcia zażywa Ebixę - 1 dziennie , Poetrę - lek psychotropowy -2 x dziennie ,Hydroksyzynę - 30 mg na noc, 2 ostatnie leki podawane są na uspokojenie oraz po to aby Babcia przesypiała noc , choć zdarza się i po tym nie śpi całą noc. Najbarzdiej dokuczliwym zachowaniem jest niezrozumiały nasilony słowotok , powtarzanie wciąż tego samego ;( Babcia jest w miarę kontaktowa , wszytsko rozumie , nie wiele mówi bo barkuje jej słów , przeprowadza proste i krótkie dialogi. Jest wesołą i życzliwą staruszką. Az żal patrzeć na to ją spotkało. Babcia jest bardzo przywiązana do mojej mamy , gdy mama znika z pola widzenia potrafi plakać.Raczej nas rozpoznaje , sprawy fizjologiczne załatwia sama. Jesli chodzi o higienę to masakrą jest mycie , kąpanie - zaczeła bać się wody , gdy ją myjemy to przerażliwie krzyczy.
rafal
Posty: 184
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 01:14
Lokalizacja: Poznań

Re: Zosia

Post autor: rafal »

Witaj Karlita, próbowałyście Babcię czymś zająć i wprowadzić pod prysznic? Mnie się udało kiedyś - gdy były krzyki i walka żeby się nie myć - może np. numer z podcinaniem włosów, moja Mama była zadowolona i ładnie udała się pod prysznic, następnym razem można udawać że się podcina. Może zadziała?
karlita79
Posty: 7
Rejestracja: wtorek 31 lip 2012, 16:31

Re: Zosia

Post autor: karlita79 »

Wątpie ...
ona bardzo się zniecheciła do wody , taka kapiel to masa stresu dla niej boji się jak diabeł święconej wody
Babcie jest ciężko czymkolwiek zainteresować ale spróbuje
dziekuje za pomoc ;)
Marysieńka
Posty: 29
Rejestracja: czwartek 07 cze 2012, 11:55

Re: Zosia

Post autor: Marysieńka »

Możliwe ze kiedyś podczas kąpieli przestraszyła sie czegoś, co teraz daje złe skojarzenia z wodą, a tym samym zniechęca do niej.
Te obawy przed nią mogą tkwić gdzieś w jej podświadomości.
A w takich wypadkach wszystko mozliwe , że jakś pozytywny rezultat przyniosło by wstrzymanie sie z kąpielami przez jakiś czas, chociazby na jakies dwa tygodnie, żeby przez ten okres czasu zapomniały jej sie wszystkie negatywne odczucia z nią związane.
Jak podejrzewam Babcia nic takiego nie robi , to i sie nie brudzi tak, a przez ten czas wystarczyłoby przecieranie ciała delikatną myjką. albo chusteczkami nawilżonymi dla niemowląt. A po tym okresie stopniowo przyzwyczajać Babcie ponownie do wody, jak dziecko, począwszy od delikatnych pluskań, zeby zaczęły jej dawać przyjemność.
karlita79
Posty: 7
Rejestracja: wtorek 31 lip 2012, 16:31

Re: Zosia

Post autor: karlita79 »

napewno jest to strach przed wodą (zupelnie nie wiem czemu , bo nic nigdy się nie wydarzyło ) , problem jest nawet z myciem rąk , najmniej przezywa obmywnie w misce ale i tak to dla niej stres , mokre chustki też nie zdają egzaminu , problem jest od ok 2 lat. No trudno myć się trzeba...
Życie nauczyło mnie że trzeba się cieszyć kazdym dniem , niestety choroba ta codzień zabieram nam ukochaną osobę po kawałeczku...
Czy Wasi poodopieczni też mają problem z piciem , u nas jak na złość jak jest chłodno pije bez problemu , jak upał - jak ptaszek nie chce pić :(
Kochani dziękuje za rady ;) Życze zarówno Wam jak i sobie ogromnych pokładów cierpliwości i zrozumienia, pamiętajmy że w Ty ch ludziach nie tli się złośliwość tylko choroba i strach.
Pozdrawiam Wszytskich użytkowników
Karolina
Sara
Posty: 19
Rejestracja: środa 06 cze 2012, 17:08

Re: Zosia

Post autor: Sara »

Strach przed myciem to zupełnie normalne w tej chorobie , nie martw się że coś w przeszłości zrobiliście żle.On jest zupełnie bezpodstawny i zjawia się nagle. To samo jest z niechęcią do picia. Trzeba poświęcić dużo czasu i podstępów typu toasty itp.Niestety w zaawansowanym stanie to już nie działa. Nasza mama nieraz nawet brała łyk a potem potrafiła go trzymać w ustach przez kilka minut, następnie wypluwała wszystko. Bywa ciężko. Pozdrawiam Cię Karolino i życzę dużo sił.
Marysieńka
Posty: 29
Rejestracja: czwartek 07 cze 2012, 11:55

Re: Zosia

Post autor: Marysieńka »

A moze jednak ten strach przed wodą nie do końca bywa taki bezpodstawny.
To co dla nas bywa normalne, inaczej może odbierać to osoba chora, która jest dużo bardziej wrażliwa. Całkiem jak małe dziecko, które bardzo łatwo jest do czegoś czymś niechcącym zniechęcic. Tak jak mój syn, jako jeszcze małe dziecko, nie wiadomo kiedy i czym zniechęcił sie do mycia głowy, pomimo, że zawsze miał ją mytą ostrożnie i szamponem nie szczypiącym w oczy. A jednak przez długie lata umycie mu głowy to była prawdziwa męczarnia, nawet kiedy chodził już do szkoły.
I jesli nawet strach do wody nie pojawił sie z jakiegoś błahego powodu, to byc może mógł to tez odezwać sie jakiś uraz z dzieciństwa.
Moja mama np. za każdym razem podczas kąpieli, mycia głowy wraca do tych lat dziecięcych, powtarzając za każdym razem , że bardzo lubiła kiedy jej mama myła jej głowę, tak jak teraz robię to ja, oraz wspomina , ze zawsze lubiła sie moczyć i nigdy nie miała dosć, ze az mama mówiła do niej "wychodź juz kaczko", żeby wyszła z wody.
Co do picia, to np. moja mama nie pije za dużo, ale to tez zalezy co dostaje do tego picia. Na pewno niecukrzonej herbaty czy wody mineralnej skończyło by sie na łyczku. A tak na śniadanie i na kolacje do kanapek wypija szklankę herbaty cukrzonej kopiastą łyżeczką, a w ciągu dnia sok.Ostatnio upodobała sobie jabłkowy z kartonu, to tak wypija 3-4 szklanki. Ale to w upały. Gdy jest chłodniej, dużo mniej. Tyle co do posiłków, miedzy nimi, nie pije, twierdzi, ze nie chce jej sie pić.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Zosia

Post autor: Tomek »

Karlita, zobaczyłem wpis Wirginii i tak mi się skojarzył jeden temat z drugim - lęk przed wodą i pianka do mycia bez wody:
http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... f=16&t=181
Anka
Posty: 106
Rejestracja: wtorek 06 gru 2011, 15:59

Re: Zosia

Post autor: Anka »

U nas, mimo że Babcia myła się chętnie i nie bała wody, nagle pojawił się lęk przed myciem głowy. Kąpiel tak, mycie głowy nie, mimo że używaliśmy szamponów n ie szczypiących w oczy, qłosy moczylismy tylko gąbką, a nie polewaliśmy wodą itp. Nie udało się nam dojśc czym było to spowodowane. Radziliśmy sobie stosując suchy szampon. Tuż po założeniu PEGa, gdy baliśmy się cokoilwiek robić stosowaliśmy tą piankę co Tomek zalinkował, i oprócz niej Seni ma jeszcze balsam 3w1 do mycia bez wody. Też się sprawdzał.
Obecnie myjemy/przecieramy po prostu gąbką.
karlita79
Posty: 7
Rejestracja: wtorek 31 lip 2012, 16:31

Re: Zosia

Post autor: karlita79 »

ok dziękuje za podpowiedź , spróbujemy ...
ODPOWIEDZ