Witamina D3 i wapń
: poniedziałek 30 sty 2012, 23:15
W przypadku chorych, którzy przebywają już głównie w domu i mają mały kontakt z promieniami słonecznymi wytwarzającymi w skórze ludzkiej witaminę D często dochodzi do jej niedoborów. Witamina D jest odpowiedzialna za wchłanianie wapnia a z kolei wapń jest odpowiedzialny m.in. za przesyłanie informacji w neuronach.
Postanowiłem także napisać troszkę o witaminie D3 i wapniu z tego względu, że zbyt wiele osób zażywa jakieś suplementy na których jest napisane, że zawierają one np. 66 % dziennego zapotrzebowania na witaminę d3 albo łykają codziennie calcium lub jakieś cudo z "osteo" w nazwie i myślą, że w przypadku niedoboru to wystarczy.
Po pierwsze: witamina D3 w większych dawkach jest wydawana wyłącznie i na szczęście (ze względu na podnoszenie wapnia) na receptę - w przypadku niedoboru witaminy D3 zwykłe suplementy mają takie znaczenie jak cukierki, czyli można łykać ale na dłuższą metę pożytku z tego nie będzie.
Po drugie: nie dostaniesz recepty jak nie będziesz mieć wyniku badania (na które lekarze niechętnie wysyłają z powodu ceny).
Po trzecie: bez sensu jest łykać codziennie sam wapń (calcium) lub suplement zawierający wapń i odrobinę D3 jeżeli nie zbadacie poziomu wapnia, witaminy D3 i parathormonu we krwi. Szkoda nerek i strach przed hiperkalcemią.
Po czwarte: nawet jak łykacie wapń a macie niedobór witaminy D3 lub nadmiar parathormonu, to poziom wapnia we krwi może się mieścić w normie ale nie będzie on przyswajany prawidłowo przez kości. Natomiast trzeba przyznać, że kości nie powinny być wtedy bardziej pozbawiane swojego wapnia. Czyli wracamy do tematu badań i odpowiedniego dobrania leków.
Po piąte: jeżeli gdzieś na jakimś produkcie podają informację, że jedna tabletka/saszetka zawiera 50 % dziennego zapotrzebowania człowieka na witaminę D, to chodzi o normalne zapotrzebowanie w pożywieniu, nie licząc tego co uzyska ze Słońca, przy czym u zdrowej osoby, która często przebywa poza domem większość witaminy D3 pochodzi z działania promieni słonecznych.
Po szóste: w przypadku zażywania wapnia lub witaminy D, zawsze kontroluj poziom wapnia! Pamiętajmy, że witamina D zwiększa poziom wapnia we krwi - zwiększa przyswajanie w jelicie i w kościach.
Żeby zobaczyć jak to jest w rzeczywistości, przeanalizujmy teraz suplement o nazwie Calcium Osteo D3+:
w przypadku zmniejszonej ekspozycji na promienie słoneczne Calcium Osteo D3+ za wiele nie da.
Zawiera ono 157,2 mg wapnia oraz jedynie 2,5 mikrograma D3 co jest równe 100 IU D3. Dla przykładu osoba z niedoborem witaminy D otrzymuję przeważnie lek z ilością 1000 IU (dziesięciokrotnie więcej). Ponadto tak jak wspomniałem, jeżeli występuje u danej osoby niedobór witaminy D lub zbyt wysoki poziom parathormonu łykanie codziennie takiej ilości wapna jest bezsensu i może być szkodliwe. Można przez jakiś czas zażywać w celu podwyższenia jego poziomu w przypadku niedoboru ale najważniejsze to zlikwidować przyczynę nieprawidłowego przyswajania go.
Inny przykład: zwykły tran - 1 kapsułka - 1,64 mikrograma D3 = 65,6 IU (2 kapsułki - 3,28 mikrograma D3 = 131,2 IU).
Dla bardziej zainteresowanych polecam analizę leków pod kątem zawartości wapnia i witaminy D3:
http://indeks.mp.pl/subst.php?id=2907
Postanowiłem także napisać troszkę o witaminie D3 i wapniu z tego względu, że zbyt wiele osób zażywa jakieś suplementy na których jest napisane, że zawierają one np. 66 % dziennego zapotrzebowania na witaminę d3 albo łykają codziennie calcium lub jakieś cudo z "osteo" w nazwie i myślą, że w przypadku niedoboru to wystarczy.
Po pierwsze: witamina D3 w większych dawkach jest wydawana wyłącznie i na szczęście (ze względu na podnoszenie wapnia) na receptę - w przypadku niedoboru witaminy D3 zwykłe suplementy mają takie znaczenie jak cukierki, czyli można łykać ale na dłuższą metę pożytku z tego nie będzie.
Po drugie: nie dostaniesz recepty jak nie będziesz mieć wyniku badania (na które lekarze niechętnie wysyłają z powodu ceny).
Po trzecie: bez sensu jest łykać codziennie sam wapń (calcium) lub suplement zawierający wapń i odrobinę D3 jeżeli nie zbadacie poziomu wapnia, witaminy D3 i parathormonu we krwi. Szkoda nerek i strach przed hiperkalcemią.
Po czwarte: nawet jak łykacie wapń a macie niedobór witaminy D3 lub nadmiar parathormonu, to poziom wapnia we krwi może się mieścić w normie ale nie będzie on przyswajany prawidłowo przez kości. Natomiast trzeba przyznać, że kości nie powinny być wtedy bardziej pozbawiane swojego wapnia. Czyli wracamy do tematu badań i odpowiedniego dobrania leków.
Po piąte: jeżeli gdzieś na jakimś produkcie podają informację, że jedna tabletka/saszetka zawiera 50 % dziennego zapotrzebowania człowieka na witaminę D, to chodzi o normalne zapotrzebowanie w pożywieniu, nie licząc tego co uzyska ze Słońca, przy czym u zdrowej osoby, która często przebywa poza domem większość witaminy D3 pochodzi z działania promieni słonecznych.
Po szóste: w przypadku zażywania wapnia lub witaminy D, zawsze kontroluj poziom wapnia! Pamiętajmy, że witamina D zwiększa poziom wapnia we krwi - zwiększa przyswajanie w jelicie i w kościach.
Żeby zobaczyć jak to jest w rzeczywistości, przeanalizujmy teraz suplement o nazwie Calcium Osteo D3+:
w przypadku zmniejszonej ekspozycji na promienie słoneczne Calcium Osteo D3+ za wiele nie da.
Zawiera ono 157,2 mg wapnia oraz jedynie 2,5 mikrograma D3 co jest równe 100 IU D3. Dla przykładu osoba z niedoborem witaminy D otrzymuję przeważnie lek z ilością 1000 IU (dziesięciokrotnie więcej). Ponadto tak jak wspomniałem, jeżeli występuje u danej osoby niedobór witaminy D lub zbyt wysoki poziom parathormonu łykanie codziennie takiej ilości wapna jest bezsensu i może być szkodliwe. Można przez jakiś czas zażywać w celu podwyższenia jego poziomu w przypadku niedoboru ale najważniejsze to zlikwidować przyczynę nieprawidłowego przyswajania go.
Inny przykład: zwykły tran - 1 kapsułka - 1,64 mikrograma D3 = 65,6 IU (2 kapsułki - 3,28 mikrograma D3 = 131,2 IU).
Dla bardziej zainteresowanych polecam analizę leków pod kątem zawartości wapnia i witaminy D3:
http://indeks.mp.pl/subst.php?id=2907