Smutno mi...
: niedziela 21 wrz 2014, 16:59
Już ponad rok jak odeszła moja mama, doskonale rozumiem co czują byli opiekunowie, ja jestem jednym z nich. Opiekowałam się mamą razem z mężem, rodzina zgniknęła, koleżanki mamy też(więcej nie przyjdę, bo nie można z nią porozmawiać-do dziś pamiętam te słowa). Było ciężko, niekiedy bardzo, ale nie oddaliśmy jej do domu opieki, myślę, że powinnam mieć więcej cierpliwości, ale już za późno...Trzymałam ją za rekę, gdy odeszła, tak chciałabym jeszcze z nią porozmawiać. Nie mogę sobie pozwolić na terapeutę, ale praca jest dla mnie zastępczą terapią. Nie mogę się pogodzić, że po odejściu mamy wychodzą na świat fakty o których nie wiedziałam: rodzina już, dawno ją pochowała(moje kuzynostwo), aby uzyskać spadek po mojej babci. I tu zastanawiam się czy nie powinnam wystapic do własciwego sądu o wznowienie sprawy spadkowej, aby dowiedziec się kto był pomysłodawcą usmiercenia mamy. Prosze o rady.