Moja mama
: niedziela 04 sty 2015, 03:00
Pozwoliłem sobie przekopiować temat z powitalni.
Witam.
Mam na imię Krzysiek i opiekuje się obłożnie chorą matką, wcześniej ojcem po szpitalnej sepsie.
Nie przełyka już, nie mówi no i oczywiście problemy z nadmiarem wydzieliny, flegmy. Sam ssak nie wystarcza, konieczne jest przekładanie na brzuch i bok i oklepywanie. To opieka całodobowa, na dwie godziny i podanie kroplówki przychodzi pielęgniarka, całą logistyką..tzn zakupy, etc zajmuje się żona, bo nie ma możliwości na dłużej mamy zostawić. Jestem tu nowy, ten stan zaczął się w listopadzie i bardzo szybko postępuje. Dlatego muszę dość szybko wielu spraw się dowiadywać, tu internet i To Forum jak i podobne mnie ratuje, za co bardzo dziękuję Osobom opiekującym się Forum i piszącym, bardzo to jest pomocne, nawet trudno to w kilku zdaniach wyrazić
Czarny
Nastąpiły od tego czasu pewne zmiany. Mama ma obecnie PEGa, z flegmą już sobie radzę, tym bardziej że jest jej mniej. Wróciła częściowo mowa. Tak że jak jest w formie możemy się komunikować.
Ponieważ przełykanie w nocy zanika całkowicie, to jest konieczność stałej obserwacji i ewentualnego odessania.
Niestety praktycznie to cała noc, nie mogę liczyć na zastępstwo. A brak obserwacji może skończyć się utopieniem śliną. Ponieważ z odkaszliwaniem ma mama problem to dzieje się to po cichutku, oczywiście czuwam i do dramatów nie dochodzi. Po za tym jeszcze infekcje po szpitalne i typowe przy tak dłógim leżeniu. Rano oczywiście muszę leki, oklepywanie i całą resztą się zająć, nie mam zastępstwa. Pielęgniarka na dwie godziny przychodzi o różnych porach, raczej wieczorem, ale przy stanie mamy często mnie wzywa bo sobie nie radzi.
Czy może ktoś korzystał lub coś więcej wie na temat możliwości zastosowania Beybyfona może z kamerką i czy by był w stanie obydzić mnie. Kilka godzin by się mi przydało snu, bo tak to składam sobie te godzinki by jakoś funkcjonować.
Witam.
Mam na imię Krzysiek i opiekuje się obłożnie chorą matką, wcześniej ojcem po szpitalnej sepsie.
Nie przełyka już, nie mówi no i oczywiście problemy z nadmiarem wydzieliny, flegmy. Sam ssak nie wystarcza, konieczne jest przekładanie na brzuch i bok i oklepywanie. To opieka całodobowa, na dwie godziny i podanie kroplówki przychodzi pielęgniarka, całą logistyką..tzn zakupy, etc zajmuje się żona, bo nie ma możliwości na dłużej mamy zostawić. Jestem tu nowy, ten stan zaczął się w listopadzie i bardzo szybko postępuje. Dlatego muszę dość szybko wielu spraw się dowiadywać, tu internet i To Forum jak i podobne mnie ratuje, za co bardzo dziękuję Osobom opiekującym się Forum i piszącym, bardzo to jest pomocne, nawet trudno to w kilku zdaniach wyrazić
Czarny
Nastąpiły od tego czasu pewne zmiany. Mama ma obecnie PEGa, z flegmą już sobie radzę, tym bardziej że jest jej mniej. Wróciła częściowo mowa. Tak że jak jest w formie możemy się komunikować.
Ponieważ przełykanie w nocy zanika całkowicie, to jest konieczność stałej obserwacji i ewentualnego odessania.
Niestety praktycznie to cała noc, nie mogę liczyć na zastępstwo. A brak obserwacji może skończyć się utopieniem śliną. Ponieważ z odkaszliwaniem ma mama problem to dzieje się to po cichutku, oczywiście czuwam i do dramatów nie dochodzi. Po za tym jeszcze infekcje po szpitalne i typowe przy tak dłógim leżeniu. Rano oczywiście muszę leki, oklepywanie i całą resztą się zająć, nie mam zastępstwa. Pielęgniarka na dwie godziny przychodzi o różnych porach, raczej wieczorem, ale przy stanie mamy często mnie wzywa bo sobie nie radzi.
Czy może ktoś korzystał lub coś więcej wie na temat możliwości zastosowania Beybyfona może z kamerką i czy by był w stanie obydzić mnie. Kilka godzin by się mi przydało snu, bo tak to składam sobie te godzinki by jakoś funkcjonować.