Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Dzień dobry,
chciałbym zapytać, co najlepiej podać osobie chorej na Alzheimera, która wykazuje nadpobudliwość psychoruchową oraz skłonność do agresji wobec opiekuna. Chodzi mi o środek, który taką osobę wyciszy, ale nie spowoduje otumanienia. Coś ziołowego, czy raczej coś z grupy leków psychotropowych? Co podajecie Państwo swoim podopiecznym, u których występują takie objawy, i co jest najbardziej skuteczne?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
chciałbym zapytać, co najlepiej podać osobie chorej na Alzheimera, która wykazuje nadpobudliwość psychoruchową oraz skłonność do agresji wobec opiekuna. Chodzi mi o środek, który taką osobę wyciszy, ale nie spowoduje otumanienia. Coś ziołowego, czy raczej coś z grupy leków psychotropowych? Co podajecie Państwo swoim podopiecznym, u których występują takie objawy, i co jest najbardziej skuteczne?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Re: Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Witaj
,
ziołowe herbatki na pewno nie pomogą. Psychotropy tzw. są raczej na receptę. Dla dobra osoby chorej, jak i dla Ciebie, należy skonsultować ją z psychiatrą, w miarę szybko. Istotne jest, czy są już podawane jakieś leki, gdyż może zachodzić synergizm, czyli sumowanie się działania leków. Ale już w tym temacie była dyskusja na forum. Poszukaj. Pozdrawiam
ziołowe herbatki na pewno nie pomogą. Psychotropy tzw. są raczej na receptę. Dla dobra osoby chorej, jak i dla Ciebie, należy skonsultować ją z psychiatrą, w miarę szybko. Istotne jest, czy są już podawane jakieś leki, gdyż może zachodzić synergizm, czyli sumowanie się działania leków. Ale już w tym temacie była dyskusja na forum. Poszukaj. Pozdrawiam
Re: Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Akurat w tym przypadku chodzi o osobę, która do tej pory nie brała i nie bierze żadnych leków. Niestety, w końcu nadszedł taki moment, kiedy trzeba się na coś zdecydować.
Re: Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Na chorobę Alzheimera też nie brała leków, dlaczego?
Re: Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Chodzi o moją babcię. Moja matka chciała ją jak najdłużej utrzymać bez konieczności brania leków. Tym bardziej, że nasłuchała się złych rzeczy o lekach psychotropowych. Przez 5 lat nie mogłem jej do tego przekonać. Kiedy już straciła siły do opieki nad babcią, jej opinia na ten temat się zmieniła.
Re: Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Jeśli masz czas, ew jutro, przeszukaj posty na forum, wiele z nich dotyczy leków stosowanych w chorobie Alz i nie są to tylko psychotropy, ale inne spowalniające bieg choroby. Jak już ktoś tutaj napisał forum jest "skarbnicą wiedzy" nt choroby. Sam sie przekonasz.
Re: Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Mojemu Tacie pomógł tzn. wyciszył Go, Biomentin - podawany tylko 1 tabl rano. Doraźnie podawałam lek ziołowy Neospazmina.
Re: Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Infirmus, musicie się wybrać z Babcią jak najszybciej do neurologa. Tylko on może zapisać odpowiednie leki. Na własną rękę nic podawać nie można.
Leków jest wiele, więc decyzję musi podjąć lekarz.
Czy Babcia była diagnozowana przez neurologa, miala robioną TK/rezonans magnetyczny głowy?
Leków jest wiele, więc decyzję musi podjąć lekarz.
Czy Babcia była diagnozowana przez neurologa, miala robioną TK/rezonans magnetyczny głowy?
Re: Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Dziękuję za wszystkie odpowiedzi.
Co do pytań - nie, babcia nie była konsultowana przez żadnego lekarza, ani nie miała żadnych badań. Niestety, moja sytuacja rodzinna jest na tyle skomplikowana, że nie mam praktycznie żadnego wpływu na decyzje matki, która opiekuje się babcią i nie ma zaufania do lekarzy oraz leczenia konwencjonalnego. Jedynym sukcesem, jaki odniosłem po tych 5. latach, od kiedy babcia choruje już wyraźnie, jest przekonanie matki, by poszła do lekarza rodzinnego, aby wypisał babci coś na wyciszenie, bo coraz trudniej nad nią zapanować. Stąd moje pytanie o środki, które podajecie Państwo swoim podopiecznym, bym wiedział, co ewentualnie należałoby rodzinnemu zasugerować, lub na co przepisanego lepiej uważać, bo może mieć niepożądane działania.
Re: Nadpobudliwość - wyciszenie bez efektu otumanienia
Infirmus. Babcię musi koniecznie zdiagnozować neurolog i tylko om może wypisać odpowiednie leki. Lekarz rodzinny w ciemno nie wypisze żadnych leków, bo nie ma do tego prawa. Wypisze tylko skierowanie do neurologa. Porozmawiaj sam najpierw z lekarzem rodzinnym, żeby lekarz wiedział co jest "grane" a potem wezwijcie lekarza do domu albo zawieźcie Babcię do niego.
To nie może tak być, żeby Babcia nie była zdiagnozowana ani leczona.
To nie może tak być, żeby Babcia nie była zdiagnozowana ani leczona.