Początek koszmaru

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
Henryk
Posty: 9
Rejestracja: piątek 28 kwie 2017, 12:32

Początek koszmaru

Post autor: Henryk »

Witam. Moja mama ma tę chorobę i Parkinsona. Koszmar zaczął się kilka lat temu. Do niedawna utajnione przez tatę 83 lata i mamę 77 lat, zachowania i problemy wyszły na światło dzienne. Pochodzenie poznańskie, expracownicy łużby zdrowia, nic nie dają sobie powiedzieć i zmienić. Doszło do tego, żepo ciężkiej nocy, rozmowach, krzykach i spacerach po nocy z mamą wezwałem karetkę i mama znalazła się na oddziale psychiatrycznym. Po zdiagnozowaniu choroby, wyciszeniu/?/znalazła się w domu i ...jazda na nowo. Siostra i tato są największymi wrogami, obwinieni za wszystkie wady i problemy świata, a opiekują się najwięcej. Ja po operacji serca wracam na stare tory i pracuję na zawał. Dziś jestem z...moją żoną, akceptowaną o dziwo i warujemy.Słuchamy przez cały dzień i noc dialogów o wyrzuceniu z domu mamy, o próbie zabrania mieszkania, pieniędzy i innych wyimaginowanych złych rzeczach. Nic jej nie interesuje, nic nie odwraca jej uwagi, nic nie chce, bo trują ją, truć mnie chcecie. Na dodatek duże ciśnienie mimo podanych tabletek. Teraz dialogi o rychłej śmierci i złym mężu który poszedł spać. Był spacer długi i zamiast spać monolog, jedno i to samo. Chciałbym wiedzieć co robić. Wszyscy, mający pomóc tworzą klimat i wypad do domu i sobie radźcie sami. Tylko jak? Moja żona, cicha i spokojna jakoś wytrzymuje. Ja nie ogarniam tego. Tata jest zabiedzony, przerażony i przeklinany. I co robić? Szukamy osoby do opieki, obcej, aby na 4 godziny była w domu-na tyle nas stać. Mama chce wyjść z domu na zawsze, do domu opieki, na cmentarz, na ulicę. Płacze non stop. co zrobić aby wnieść w nią trochę woli życia? Wszystkie te mądrości uczonych i doświadczonych na gruncie są do .... Może olej konopny będzie rozwiązaniem? Odpowiedzcie.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Początek koszmaru

Post autor: wigi »

Witaj Henryk
Mama ma zdiagnozowaną chorobę Alzheimera? TK głowy (rezonans magnetyczny) był wykonany?
Mama mieszka na stałe ze swoim mężem i z kimś jeszcze?
Jakie ma zapisane leki? Jesteś pewny, że je bierze? Ktoś stoi przy Mamie i patrzy jak Mama zażywa leki?
Jesli tak, to trzeba zwrócić się ponownie do psychiatry. On musi podjąć decyzję, czy zmienić leki czy też ponownie skierować Mamę do szpitala psychiatrycznego.
Mamę wyciszyć mogą tylko leki. Problem w tym, że leki są dobierane przez lekarza na zasadzie prób i błędów. Nie ma jednej recepty i jednego leku na poradzenie sobie z takim zachowaniem chorej osoby.
Henryk
Posty: 9
Rejestracja: piątek 28 kwie 2017, 12:32

Re: Początek koszmaru

Post autor: Henryk »

Witam. Rezonans był, czekamy na drugi, 17 maja. Nie dość, że nastrój ma paskudny, osoby opiekujące się są najgorsze to jeszcze budzi się z płaczem. Nic jej nie interesuje. Leki podaje się regularnie. Tato ma 83 lata, mieszka z nią, a ja z siostrą i żoną w miarę możliwości jesteśmy i pomagamy. W przebłyskach świadomości mówi, że wysłaliśmy ją do psychiatrycznego szpitala, że chce umrzeć, że rozmawia ze zmarłymi. Krzyżówki rozwiązuje, z Tatą nie rozmawia prawie wcale, nawet momentami jest agresywna. On jest rozbity, przerażony. Czytając ulotki tabletek przepisanych przez lekarza jest wiele skutków ubocznych podobnych do opisanych, lęki, depresja. Zauważyłem, że po lekarstwach ma wzrost i tak dużego ciśnienia.Była na SOR z ciśnieniem, nawet niewiele to dało, stary człowiek, blokuje miejsce.
Nie mam pojęcia co robić. Jest długi weekend, próbuje iść na długie spacery, na jej życzenie wracam, wożę między ludzi na obiad lub do galerii i nic. Żadnego zainteresowania i gaśnięcie psychiczne na moich oczach.
Co do lekarzy, są mili - taki wymóg, ale to co widziałem na oddziale to tragedia, stosunek personelu, samych pacjentów do siebie. Tragedia.
Chcemy opiekunki na 4 godz-na tyle nas stać, opieka od "państwa" to mit i bajera na użytek frajerów. Dokumentów wiele, o krótkim terminie ważności, załatwienie sprawy w szpitalu czy badanie to "himalaje".

Co zrobić i jak spowodować odejście od takich nastrojów, niechęci do życia, woli śmierci, płaczu i traktowania opiekunów, jak wrogów najgorszych?
Z góry dziękuję za rady " aby tylko coś napisać, zaistnieć czyli teorie. Myślimy o oleju konopnym, ale to na chwilę....W Polsce dostępne jest wszystko, i świństwo i może dobre.
Teraz dialog, że jestem głupia, zrobiliście mnie głupią, mieszkanie sprzedaliście, chcę do domu z lat dzieciństwa. Jakoś to jeszcze wytrzymuję.

Poradźcie mi doświadczeni.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Początek koszmaru

Post autor: wigi »

Nie odpowiedziałeś na pytanie czy Mama ma zdiagnozowaną chorobę Alzheimera, lub inną otępienną? Bo objawy wskazują na depresję.
Zapomnij o oleju konopnym i innych podobnych środkach. To nic nie da. Tylko kasę się straci.
Jesli problem będzie się nasilać to trzeba zawieźć Mamę na Izbę Przyjęć do szpitala psychiatrycznego. Tam też mogą zmienić leki bez pozostawiania w szpitalu.
Tak, jak pisałam w poprzednim poście leki dobiera się metodą prób i błędów. Leków jest wiele, ale czasami trudno jest dobrać taki, który podziała na konkretną osobę.
Co można jeszcze zrobić? Próbować odwracać uwagę. Nie dyskutować z Mamą, bo chora nie myśli logicznie. Często przytulać. Jak Mama lubi rozwiązywać krzyżówki to zarzucić ją nimi.
Henryk
Posty: 9
Rejestracja: piątek 28 kwie 2017, 12:32

Re: Początek koszmaru

Post autor: Henryk »

Zdiagnozowano Alzheimera, ale na boku Pani dr. powiedziała, że jest to otępienie starcze. Lekarstwa jej przepisano poniżej:
ricordo 10 mg rozpuszczalne,
tiapridal 100 mg, 1/4 rano 3/4 wieczór przed posiłkiem,
biomentin 10 mg 1/2 rano przed posiłkiem,
donepex 10 mg 1 na wieczór.
Ponadto afobam w sytuacji "krytycznej" 2 dni temu nie zadziałał.
Na ciśnienie ma prestarin i w razie powyżej 200 aptopril.
Część tych leków podnosi ciśnienie i ma uboczny skutek w postaci powstawania lęków, urojeń czy depresji. Leki te są podawane od 10 dni, od przyjścia ze szpitala do domu. Ma jeszcze nie zdjagnozowany ból w lewej części brzucha, czeka na rezonans i często ją boli. W szpitalu na SORze nic nie stwierdzili. Teraz podałem sok z kapusty i potem ogórków kiszonych aby...... Może to poprawi jej nastrój.
Zaważyłem, że nastroje są nieprzewidywalne, ciśnienie wzrasta po lekach i depresja. Dziś nie "męczymy" mamy, pójdziemy spać ok. 21.00 nie po 23, aby spała całąnoc. Problem jest rano z podaniem od 7.00 prestarium i 7.30 następnych porcji do 8.10-polecenie lekarza.
Ale mi też zaczyna już momentami brakować argumentów. Tato się nie zmieni, ma swój pogląd na sprawę i traktuje mamę jako chwilowo chorą. Spać i jeść oraz spacer i podanie lekarstw to wszystko co mu wydaje się za normalne. Ja, siostra i żona staramy się dawać, jak tu na forum, różne zajęcia, ale bez rezultatu, apatia.
Dzięki, ze Pani się odezwała.


Proszę się nie sugerować innych forumowiczów podanymi lekami, są dla indywidualnego przypadku..
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Początek koszmaru

Post autor: wigi »

Henryk pisze:Zdiagnozowano Alzheimera, ale na boku Pani dr. powiedziała, że jest to otępienie starcze. Lekarstwa jej przepisano poniżej:
ricordo 10 mg rozpuszczalne,
tiapridal 100 mg, 1/4 rano 3/4 wieczór przed posiłkiem,
biomentin 10 mg 1/2 rano przed posiłkiem,
donepex 10 mg 1 na wieczór.
Ponadto afobam w sytuacji "krytycznej" 2 dni temu nie zadziałał.
Na ciśnienie ma prestarin i w razie powyżej 200 aptopril.
Nie ma czegoś takiego, jak otępienie starcze. To stara terminologia. Jaki lekarz tak wymyślił? Psychiatra?
Przede wszystkim Mama bierze zbyt dużą dawkę donepezilu. Maksymalna zalecana dawka to 10 mg/dobę. Przy czym leczenie powinno się zaczynać od dawki 5 mg/dobę.
Ricordo to donepezil i donepex to donepezil. W sumie 20 mg/dobę. Być może takie reakcje Twojej Mamy to skutek tej zbyt dużej dawki donepezilu. Proponuję 1 dawkę odstawić albo dawać po 5 mg rano i wieczorem.
Proponuję skonsultować Mamę u neurologa specjalisty od choroby Alzheimera i chorób otępiennych.
Henryk
Posty: 9
Rejestracja: piątek 28 kwie 2017, 12:32

Re: Początek koszmaru

Post autor: Henryk »

Witam ponownie.Przeczytaliśmy dokładnie ulotki Donepex-u i Ricordo. Z tego, co zaobserwowaliśmy, działania niepożądane są w postaci koszmarów, urojeń, otępienia, problem z żołądkiem. Byłem po czopki glicerynowe w aptece, bo boli brzuch. Najbardziej dziwne jest to, że mimo pełnej dokumentacji medycznej otrzymała Mama lekarstwa ,z niewskazaniem przy chorobie serca na które też choruje i na swoją odpowiedzialność odstawiam Donopex, zaś 10mg Ricordo dzielę na pół, rano i wieczorem.
Dziś dzień minął lepiej, spacery po parku, lekkie jedzenie, Tato preferuje mięso, kartofle, czasem sałatki. Poimy Mamę wodą mineralną, niegazowaną. Żona dziś ćwiczyła z Mamą pisanie jej imienia, mix nastrojów w napisanych znakach, kolorowanie figur i krzyżówki i odwracanie uwagi. Teraz jest wieczór, nie męczymy jej, poszła spać. Od rana będę podawał leki po"nowemu". Jeśli chodzi o neurologa była Mama na konsultacji, lecz były "opory". Jak wcześniej podawałem, pracowała w służbie zdrowia i wie, czym się zajmuje neurolog. Stwierdziła, że robimy z niej głupią. W planie, po rezonansie głowy i jamy brzusznej, chcę z Mamą jechać do Stargardu, do lekarza - psychiatry, poleconego przez kolegę, który miał taki sam problem. Dziękuję z całej siły za kontakt i poradę. Próbuję z tym"problemem"żyć. Gdybym mógł prosić, proszę zaglądać na moje komentarze i ew. odpowiedzieć. Pozdrawiam.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Początek koszmaru

Post autor: wigi »

Henryk pisze:Witam ponownie.Przeczytaliśmy dokładnie ulotki Donepex-u i Ricordo. Z tego, co zaobserwowaliśmy, działania niepożądane są w postaci koszmarów, urojeń, otępienia, problem z żołądkiem. Byłem po czopki glicerynowe w aptece, bo boli brzuch. Najbardziej dziwne jest to, że mimo pełnej dokumentacji medycznej otrzymała Mama lekarstwa ,z niewskazaniem przy chorobie serca na które też choruje i na swoją odpowiedzialność odstawiam Donopex, zaś 10mg Ricordo dzielę na pół, rano i wieczorem.
Proszę skonsultować też Mamę u kardiologa, skoro choruje na serce.
To nie może być "zwykły" neurolog tylko specjalista od choroby Alzheimera i ch. otępiennych.
Rozumiem, że Mama już miała jeden rezonans głowy. Dlaczego ma być powtórzony?
Proszę spróbować Mamie powiedzieć, że chodzi tylko o konsultację, czy leki zostały dobrane właściwie.
Bo też w sumie o to chodzi. Objawy psychiczne powinny dać się przytłumić lekami, ale nie zawsze się to udaje od razu.
Henryk pisze: Dziś dzień minął lepiej, spacery po parku, lekkie jedzenie, Tato preferuje mięso, kartofle, czasem sałatki. Poimy Mamę wodą mineralną, niegazowaną.
Mama może pić różne napoje. Proszę tylko nie dawać Mamie mocnej herbaty i prawdziwej kawy. Spokojnie może pić np. kawę zbożową i herbaty owocowe. Chyba, że nie lubi.
Trzeba pilnować tego, by Mama wypijała ok 2 l płynów na dzień.
Henryk
Posty: 9
Rejestracja: piątek 28 kwie 2017, 12:32

Re: Początek koszmaru

Post autor: Henryk »

Witam. Odstawiłem Ricordo, okazało się, że było ono zaordynowane przez neurochirurg i dołączone do zestawu. Odstawiłem i od wieczora podaję. Zauważyłem, że dużo ruchu powoduje zmęczenie i narzekanie na jeszcze /do połowy maja/ zdiagnozowany ból brzucha. Apetyt taki sobie, mimo urozmaicenia. Nie ma wypominków na temat najbliższych. Podaję wodę, herbatę miętową, czasem melisę, tarkowane owoce. Noce, odpukać, 2 dni spokojne.
Dziękuję.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Początek koszmaru

Post autor: wigi »

Donepex i Ricordo to leki zawierające tę samą substancję czynną donepezil. Nie ma znaczenia, który z leków odstawisz.
ODPOWIEDZ