O mojej Babaci
: wtorek 23 maja 2017, 21:45
Witam serdecznie.
Mam 34 lata i mieszkam w Anglii. Dwa lata temu dolaczyla do mnie moja mama wraz z siostra. Moja babcia a mama mojej mamusi zapadla na demencje zaraz po wyjezdzie mojej mamy z Polski. teraz pojawil sie pomysl ze strony mojej mamy ,a mianowicie zeby babacia przyleciala z nami do uk. Podchodze do tego tematu sceptycznie.
Razem z mama nie zarabiamy przyslowiowych kokosow. Jakos wiazemy koniec z koncem ale jest mi ciezko sobie wyobrazic sytuacje w ktorej w naszym domu pojawi sie babcia, nad ktora trzeba bedzie sprawowac opieke. Z tego co juz zdazylem sie dowiedziec z roznych artykulow i waszego formum jest to bardzo trudny temat.
Sam cierpie na nawracajace starny depresyjne zmagam sie z tym juz od lat i nie jest mi latwo. Wszystko co robilem od pierwszego dnia przyjazdu bylo podyktowane chcia pomocy mamie. Nie jestem do koca pewny czy jestem gotowy na taki ruch. Nie wiem jak wyglada podroz samolotem osob z Alzheimerem. Ztego co sie dowiedzialem razcej kiepskim pomyslem jest zostawianie takiej osoby samej w domu na 4-6 godzin dziennie a na chwile obecna niestety tak mialoby to wygladac. jest mozliwosc zeby do babci przychodzila pani opieunka na dwie godziny dziennie. Nie bardzo sie orietuje jakim stadium choroby znajduje sie babcia wiem ze nosi pieluchy ale to jest chyba kiepski wyznacznik, rozpoznaje jedynie moja mame.nie poznaje juz pozostalych dwoch curek i syna. jest mi niesamowicie ciezko. wiem ze jest to ze strony mojej mamy bardzo heroiczny ruch swiadczacy o bezkodycyjnej milosci ale czy oby napewno jest to najlperze wyjscie. Nie wiem rowniez jak mialaby sie odbywac tutaj opieka medyczna jako ze babacia jest emerytka. ja nie bede w stanie jezdzic z babcia do lekarzy zakazdym razem, moja mama niestety nie wlada jezykiem angieskim w wystarczajacym stopniu,a moja siostra jest dorastajaca natolatka. Prosze pomozcie, napiszcie jakie sa wasze sugestie uwagi.. Babacia w chwili obecnej znajduje sie w domu opieki ktory zajmuje sie opieka nad ludzmi z takimi problemami.
pozdrawiam Tomasz
Mam 34 lata i mieszkam w Anglii. Dwa lata temu dolaczyla do mnie moja mama wraz z siostra. Moja babcia a mama mojej mamusi zapadla na demencje zaraz po wyjezdzie mojej mamy z Polski. teraz pojawil sie pomysl ze strony mojej mamy ,a mianowicie zeby babacia przyleciala z nami do uk. Podchodze do tego tematu sceptycznie.
Razem z mama nie zarabiamy przyslowiowych kokosow. Jakos wiazemy koniec z koncem ale jest mi ciezko sobie wyobrazic sytuacje w ktorej w naszym domu pojawi sie babcia, nad ktora trzeba bedzie sprawowac opieke. Z tego co juz zdazylem sie dowiedziec z roznych artykulow i waszego formum jest to bardzo trudny temat.
Sam cierpie na nawracajace starny depresyjne zmagam sie z tym juz od lat i nie jest mi latwo. Wszystko co robilem od pierwszego dnia przyjazdu bylo podyktowane chcia pomocy mamie. Nie jestem do koca pewny czy jestem gotowy na taki ruch. Nie wiem jak wyglada podroz samolotem osob z Alzheimerem. Ztego co sie dowiedzialem razcej kiepskim pomyslem jest zostawianie takiej osoby samej w domu na 4-6 godzin dziennie a na chwile obecna niestety tak mialoby to wygladac. jest mozliwosc zeby do babci przychodzila pani opieunka na dwie godziny dziennie. Nie bardzo sie orietuje jakim stadium choroby znajduje sie babcia wiem ze nosi pieluchy ale to jest chyba kiepski wyznacznik, rozpoznaje jedynie moja mame.nie poznaje juz pozostalych dwoch curek i syna. jest mi niesamowicie ciezko. wiem ze jest to ze strony mojej mamy bardzo heroiczny ruch swiadczacy o bezkodycyjnej milosci ale czy oby napewno jest to najlperze wyjscie. Nie wiem rowniez jak mialaby sie odbywac tutaj opieka medyczna jako ze babacia jest emerytka. ja nie bede w stanie jezdzic z babcia do lekarzy zakazdym razem, moja mama niestety nie wlada jezykiem angieskim w wystarczajacym stopniu,a moja siostra jest dorastajaca natolatka. Prosze pomozcie, napiszcie jakie sa wasze sugestie uwagi.. Babacia w chwili obecnej znajduje sie w domu opieki ktory zajmuje sie opieka nad ludzmi z takimi problemami.
pozdrawiam Tomasz