Proszę o MĄDRĄ radę co robić ? '
: piątek 02 cze 2017, 09:08
Witam,
Nazywam się Bogunia. Proszę o radę. Od 4 lat mam pod opieką 84- letnią ciocię. Diagnoza to "otępienie w chorobie Alzheimera z okresowymi zaburzeniami świadomości". 5 raz jest na oddziale psychogeriatrii. Próbowałam się opiekować ciocią przez te lata, zatrudniłam opiekunki, pomagała mi rodzina. W końcu 4 miesiące temu oddałam ją do domu opieki. Niestety staruszka jest w ciągłym niepokoju psychoruchowym, widzi i słyszy różne rzeczy i ma manie prześladowczą wobec opiekunów. Prawie nie sypia, zadaje miliony męczących pytań, przewraca się, ogólnie ma urojenia. W tej chwili jest w okresie wojny, widzi trupy i Niemców wokół. Próbowałam prawie wszystkiego, a moje doświadczenia z lekarzami psychiatrami delikatnie mówiąc są beznadziejne. Można by książkę napisać. Wczoraj byłam u prawnika i uzyskałam informację, że za mało noszę w "kopercie " i dlatego nic nie mogę uzyskać. Zadał mi jeszcze jedno pytanie, które ciągle słyszę " po co się w to angażuję" zostawić ciocię i niech się z nią martwią. 2 miesiące temu dom opieki miał dość obłędu cioci i poprosił o konsultację psychiatryczną i zmianę leków. To nie jest łatwe, ciocia powędrowała do szpitala na obserwację. Niestety przewróciła się tam i złamała kość łonową. Żeby kość się zrosła przywiązali ją do łóżka na miesiąc i cały czas cewnikowali. Myślałam, że skoro już do tego doszło w szpitalu, to weźmie on odpowiedzialność za swoje niedopilnowanie i zrobi rehabilitację. Pomyliłam się, chyba faktycznie za mało noszę w kopercie, bo pani doktor stwierdziła, że po wizycie u ortopedy chcą ciocię wypisać . Prosto z łóżka do domu. Przy czym kazała mi szukać domu opieki z rehabilitacją. Poleciła dom za 4 tys. No nie stać mnie zwyczajnie na taki i tyle. Do tego co w nim jest i tak dopłacam połowę. Ciocia ma skierowanie do ZOL-u. Niestety nie wiem czy doczekamy się kiedykolwiek, jest 16 od roku. Byłam u prawnika, powiedział co powiedział, a ja się brzydzę łapówkarstwem w szpitalach państwowych na publiczne pieniądze. Proszę o MĄDRĄ radę co robić ?
'
Nazywam się Bogunia. Proszę o radę. Od 4 lat mam pod opieką 84- letnią ciocię. Diagnoza to "otępienie w chorobie Alzheimera z okresowymi zaburzeniami świadomości". 5 raz jest na oddziale psychogeriatrii. Próbowałam się opiekować ciocią przez te lata, zatrudniłam opiekunki, pomagała mi rodzina. W końcu 4 miesiące temu oddałam ją do domu opieki. Niestety staruszka jest w ciągłym niepokoju psychoruchowym, widzi i słyszy różne rzeczy i ma manie prześladowczą wobec opiekunów. Prawie nie sypia, zadaje miliony męczących pytań, przewraca się, ogólnie ma urojenia. W tej chwili jest w okresie wojny, widzi trupy i Niemców wokół. Próbowałam prawie wszystkiego, a moje doświadczenia z lekarzami psychiatrami delikatnie mówiąc są beznadziejne. Można by książkę napisać. Wczoraj byłam u prawnika i uzyskałam informację, że za mało noszę w "kopercie " i dlatego nic nie mogę uzyskać. Zadał mi jeszcze jedno pytanie, które ciągle słyszę " po co się w to angażuję" zostawić ciocię i niech się z nią martwią. 2 miesiące temu dom opieki miał dość obłędu cioci i poprosił o konsultację psychiatryczną i zmianę leków. To nie jest łatwe, ciocia powędrowała do szpitala na obserwację. Niestety przewróciła się tam i złamała kość łonową. Żeby kość się zrosła przywiązali ją do łóżka na miesiąc i cały czas cewnikowali. Myślałam, że skoro już do tego doszło w szpitalu, to weźmie on odpowiedzialność za swoje niedopilnowanie i zrobi rehabilitację. Pomyliłam się, chyba faktycznie za mało noszę w kopercie, bo pani doktor stwierdziła, że po wizycie u ortopedy chcą ciocię wypisać . Prosto z łóżka do domu. Przy czym kazała mi szukać domu opieki z rehabilitacją. Poleciła dom za 4 tys. No nie stać mnie zwyczajnie na taki i tyle. Do tego co w nim jest i tak dopłacam połowę. Ciocia ma skierowanie do ZOL-u. Niestety nie wiem czy doczekamy się kiedykolwiek, jest 16 od roku. Byłam u prawnika, powiedział co powiedział, a ja się brzydzę łapówkarstwem w szpitalach państwowych na publiczne pieniądze. Proszę o MĄDRĄ radę co robić ?
'