Nowa.Witam!
: sobota 12 maja 2018, 16:10
Witam tych wszystkich ,którzy są jeszcze na tym forum. Jestem nowa,choć załozyłam konto o wiele wczesniej ,ale dopiero teraz zebrałam się aby podzielic sie i moją historia.
Cóż może od początku...nazywam się Żaneta mieszkam w Olsztynie ,mam 32 lata i dwóch wspaniałych synków,których od 5 lat wychowuje sama po rozstaniu z ich ojcem. Moja mama jest chora ma otępienie w chorobie Alzheimer , wyrok zapadł w 2014 roku gdy mama miała zaledwie 59lat choć choroba ujawniała sie juz duzo wcześniej
. Mieszkam z mamą i moimi chlopakami. Choroba postępuje bardzo szybko choc mama bierze leki ,które miały spowolnic efekt choroby,to nawet lekarz jest zaskoczony jej szybkim przebiegiem. W ciagu tych 4 lat mama się zmieniła bardzo. To juz nie moja mama ,jaka pamietam ,choc jest nią to cięzko mi patrzeć jak ta okropna choroba mi ją zabiera. Każdy dzień ,miesiąc powoduje ,że ogarnia mnie strach ,gniew i bezradność . Teraz jeszcze pracuje,ale po uzgodnieniu z moim rodzeństwem doszlam do wniosku,że nie ma co czekąc az stanie sie tragedia i mama wyjdzie i zaginie bez sladu,wieć postanowilam za dwa miesiace zrezygnowac z pracy na rzecz opieki nad mama. Oczywiście rodzina nie zostawi mnie bez funduszy ,bo niestety nasze państwo może jedynie zaoferować 520zl za opieke nad chorym co jest wrecz oburzające. Pozostaje mi tylko modlic się abym podolala ,abym nie zawiodla mamy i siebie a takze moje dzieci. Boję sie.ten strach odczuwam kazdego dnia ,mysli co bedzie dalej?? jak ja dam radę sama temu wszystkiemu ? ale czy mam jakieś inne wyjscie-kocham moja mame i nie wyobrażam sobie zostawic jej z tym samym,ona czuje sie tylko najlepiej w domu ,obok mnie i moich synów . choc nie mówi to wiem ,ze nas kocha ,ze jest odrobine szczesliwa. Obiecalam sobie,ze zrobie wszystko aby te lata ktore jej zostaly byly najlepsze ,zeby czula sie kochana i bezpieczna ,choc nie bywa latwo,nerwy puszczaja,lzy sie pajawiaj i ta slabosc i bezsilnosc ,ze nie moge nic wiecej zrobic,a najczesciej pojawia sie samotnosc ,choc jestem otoczona rodzina ,to czuje sie samotna w tym bolu i smutku. Czesto placze i czuje ze popadam w stany depresyjne gdy patrze na moje zycie i mojej mamy i dzieci ,a najgorsze bywa ,ze nie ma z kim o tym porozmawiac. Niby jest siostra ,wyslucha i powie pare slow otuchy ,ale i tak kazdy zajmuje sie swoim ,zyciem pozostawiajac mnie sama z mama:(.
Cóż może od początku...nazywam się Żaneta mieszkam w Olsztynie ,mam 32 lata i dwóch wspaniałych synków,których od 5 lat wychowuje sama po rozstaniu z ich ojcem. Moja mama jest chora ma otępienie w chorobie Alzheimer , wyrok zapadł w 2014 roku gdy mama miała zaledwie 59lat choć choroba ujawniała sie juz duzo wcześniej