Dom opieki oddaje chorego rodzinie
: sobota 15 wrz 2018, 20:49
Mam w bliskiej rodzinie chorego na alzheimera, który choruje juz od kilku lat. Opiekowaliśmy się nim w domu, ale od roku są problemy z niewyobrażalna agresją fizyczną i słowną.Lekarz powiedział wprost, że chory jest zagrożeniem dla zdrowia i życia innych osób.Kilkukrotnie były zmieniane leki przez neurologa i psychiatrę , był już haloperidel i wszystko dało zerowy efekt. Chory nie ma żadnego kontaktu z otoczeniem, codziennie bije swoją żonę tak, że ona przewraca się na ziemię, popycha,, wali jej głowa w ścianę i wobec innych osób też jest agresywny.
W związku z agresją zdecydowaliśmy się na dom opieki, szukalismy go długo, bo nie każda taka instytucja zajmuje się osobami z al. Ostatecznie chory znalazł się w domu opieki, gdzie deklarowano,że mieli tam kiedyś przypadki alzheimera i wszystko dobrze funkcjonowało. Chory wytrzymał w domu opieki 3 dni, po 3 dniach był telefon, żeby go zabrać bo opiekunowie nie radzą sobie z jego agresja i stanowi on zagrożenie dla innych pensjonariuszy!
I co ja mam teraz ku..wa zrobic? Musze załatwiac skierowanie do szpitala psychiatrycznego, bo jak był w domu i wzywalismy do niego karetkę, to nie chcieli go zabrać. Zanim załatwię te skierowanie, to on może kogoś w domu wykończyć. Potem pojdzie do szpitala, ża kilka tygodni znów z niego wyjdzie i ja juz nie wiem, co my wtedy zrobimy. Zdaje sobie sobie sprawę, że w warszawie jest centrum alzheimera specjalnie dla osób z otępieniem, ale miesieczny koszt utrzymania tam chorego jest poza naszym zasięgiem.
W związku z agresją zdecydowaliśmy się na dom opieki, szukalismy go długo, bo nie każda taka instytucja zajmuje się osobami z al. Ostatecznie chory znalazł się w domu opieki, gdzie deklarowano,że mieli tam kiedyś przypadki alzheimera i wszystko dobrze funkcjonowało. Chory wytrzymał w domu opieki 3 dni, po 3 dniach był telefon, żeby go zabrać bo opiekunowie nie radzą sobie z jego agresja i stanowi on zagrożenie dla innych pensjonariuszy!
I co ja mam teraz ku..wa zrobic? Musze załatwiac skierowanie do szpitala psychiatrycznego, bo jak był w domu i wzywalismy do niego karetkę, to nie chcieli go zabrać. Zanim załatwię te skierowanie, to on może kogoś w domu wykończyć. Potem pojdzie do szpitala, ża kilka tygodni znów z niego wyjdzie i ja juz nie wiem, co my wtedy zrobimy. Zdaje sobie sobie sprawę, że w warszawie jest centrum alzheimera specjalnie dla osób z otępieniem, ale miesieczny koszt utrzymania tam chorego jest poza naszym zasięgiem.