Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
rafal
Posty: 184
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 01:14
Lokalizacja: Poznań

Re: Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Post autor: rafal »

Ewa ja podawałem ketrel z melatoniną od razu, działanie obydwu musi się nałożyć, spróbuj o 19.oo ketrel + melatonina.
http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... rt=10#p292
ewa
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek 10 wrz 2012, 08:07

Re: Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Post autor: ewa »

Dobrze, Rafał. Dzięki za radę. Spróbuję dziś wieczorem, ale może trochę póżniej, bo co jak tatuś zaśnie o 19.30, a o 3.00 np. obudzi się wyspany?
Anka
Posty: 106
Rejestracja: wtorek 06 gru 2011, 15:59

Re: Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Post autor: Anka »

My podajemy najpierw Ketrel, po ok. 30 min. do godziny melatoninę. Działa.
ewa
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek 10 wrz 2012, 08:07

Re: Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Post autor: ewa »

Podaliśmy Melatoninę razem z Ketrelem. Dwie noce Tatuś pięknie spał. Wczorajasza noc niestety znów była fatalna. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, że zawsze kiedy podajemy mu coś nowego na sen to działa przez bardzo krótki okres czasu a potem jego organizm jakby się uodparnia. Wczoraj wieczór był znowu nawrót plucia - Tatuś bierze do ust wodę, płucze usta, a następnie wypluwa. Trwa to godzinami. Wygląda to tak jakby wpadł w jakiś trans. Ma przy swoim łóżku postawione wiadro, żeby nie musiał chodzić co chwilę do toalety. Niestety często nie trafia do wiadra i wtedy opluta jest cała podłoga. Później w to wchodzi i roznosi po całym mieszkaniu. Mama jest wykończona. Coraz bardziej boję się o nią. Za tydzień brat zabierze ją znowu do siebie na wekend to trochę odpocznie. Już nie wiem co robić. Mam dobrą pracę. Jeśli z niej zrezygnuję to w moim wieku już w życiu mnie nikt nie zatrudni. Bardzo kocham moich rodziców. Wiele im zawdzięczam. Nie zasłużyli na taki los...
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Post autor: Tomek »

Ewo, czy w trakcie diagnozy padło kiedyś hasło otępienie czołowo-skroniowe?
Ten fragment: "Wczoraj wieczór był znowu nawrót plucia - Tatuś bierze do ust wodę, płucze usta, a następnie wypluwa. Trwa to godzinami. Wygląda to tak jakby wpadł w jakiś trans." skojarzył mi się właśnie z otępieniem tego typu. Otępienie czołowo-skroniowe oczywiście może potwierdzić zrobiona wcześniej tomografia czy rezonans. Może też być zaburzona transmisja w tym obszarze a typ otępienia inny.

Zawsze to podkreślam, że specjalistą nie jestem i się do końca nie znam na neurologii i psychiatrii ale jak sobie sprawdziłem przed chwilą czy dobrze pamiętam znalazłem:

Tabela 22. Kryteria kliniczne dla Otępienia Czołowo-Skroniowego wg grupy Lund i Manchester

"Hiperoralność
Zachowania stereotypowe i perseweracyjne (błądzenie, manieryzmy: klaskanie, śpiewanie, tańczenie itp., zachowania rytualne dotyczące np. toalety czy ubierania)
Zachowania utylizacyjne (nieodparta potrzeba używania przedmiotów będących w polu widzenia zgodnie z ich przeznaczeniem, niezależnie od tego czy ma to sens)"

http://www.alzh.pl/standardy_2_12.html

Powtarzanie takich czynności plus hiperoralność (w tym przypadku "Tatuś bierze do ust wodę, płucze usta") są czynnościami często spotykanymi przy otępieniu czołowo-skroniowym (chociaż nie tylko przy tym). Przy tego typu otępieniu podaje się o ile dobrze pamiętam antydepresanty podwyższające poziom serotoniny. Serotonina kontroluje w pewien sposób działanie innych neuroprzekaźników (np. dopaminy), jest odpowiedzialna za nastrój, sen i tak jak wcześniej pisałem z niej powstaje w organizmie melatonina.

Jaką dawkę melatoniny podaliście?
ewa
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek 10 wrz 2012, 08:07

Re: Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Post autor: ewa »

Podaliśmy 50 mg ketoralu + 3 mg Melatoniny
ewa
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek 10 wrz 2012, 08:07

Re: Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Post autor: ewa »

Przepraszam, już mi się mylą te nazwy leków - oczywiście 50 mg Ketrelu
Marysieńka
Posty: 29
Rejestracja: czwartek 07 cze 2012, 11:55

Re: Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Post autor: Marysieńka »

Ewo,Twój tata nigdy nie mówił dlaczego notorycznie płucze usta? Czy nie jest to przypadkiem związane z jakimś niesmakiem w ustach? robi to tylko w nocy, czy także w ciągu dnia?
Czy Twój tata leczy sie na niewydolność krążenia? Jakie wartości ciśnienia i tętna miewa w nocy, kiedy nie moze usnąć i odczuwa potrzebę płukania ust, a także przesiadywania na sedesie?
ewa
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek 10 wrz 2012, 08:07

Re: Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Post autor: ewa »

Witam Marysieńko. Dziękuję za zainteresowanie. Z Tatą jest tak, że wpada w takie transy. Ma elektryczną maszynkę do golenia i goli się codziennie. Gdybyśmy mu na to pozwolili to goliłby się godzinami bez końca - ciągle twierdzi, że jeszcze wyczuwa jakieś włoski i chce ogolić się do końca. Radzimy sobie z tym w ten sposób, że łądujemy golarkę na tyle, żeby wystarczyło na ok. godzinę. Tata jest niepocieszony kiedy się rozładuje, ale daje sobie wytłumaczyć, że trzeba ją ładować i że jutro będzie się znowu golił. Z ubikacją jest trudniej, bo Tata twierdzi, że musi siedzieć tak długo, aż załatwi się do końca. To samo jest z pluciem, mówi że skończy jak wszystko wypluje i tak bez końca. Tata fizycznie jest ogólnie dosyć zdrowy jak na swój wiek. Ma jedynie kamienie w woreczku żółciowym i aby nie byłą konieczna operacja (wiadomo - narkoza niewskazana) stosujemy mu dietę. Tatuś ma też hemoroidy (miał je całe życie) i jak tak siedzi godzinami w ubikacji to sobie to podrażnia i to jest powodem, zę znowu musi iść do ubikacji i takie błędne koło. Ciśnienie miał całe życie niskie i nadal tak jest - rzędu 100-110 na ok. 60. To spluwanie może być spowodowane jakimś lekartwem bo nie jest to normalna ślina, tylko jakaś taka dziwnie gęsta.
ewa
Posty: 44
Rejestracja: poniedziałek 10 wrz 2012, 08:07

Re: Mój Biedny Tatuś cierpi na bezsenność

Post autor: ewa »

Tata od tygodnia przespał wszystkie noce. W dzień bywa różnie, ale generalnie dzięki temu, że jest wyspany wydaje się bardziej kontaktowy. Dzięki forum i Waszym poradom. Naprawdę dziękuję za wsparcie. Dobrze jest mieć świadomośc, że są gdzieś ludzie którzy przeżywają podobne problemy i mogą wspomóc własnym doświadczeniem, bo na lekarzy niestety w tym przypadku nie można liczyć. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam wszystkich.
ODPOWIEDZ