Pozwoliłem sobie przekopiować temat z powitalni.
Witam.
Mam na imię Krzysiek i opiekuje się obłożnie chorą matką, wcześniej ojcem po szpitalnej sepsie.
Nie przełyka już, nie mówi no i oczywiście problemy z nadmiarem wydzieliny, flegmy. Sam ssak nie wystarcza, konieczne jest przekładanie na brzuch i bok i oklepywanie. To opieka całodobowa, na dwie godziny i podanie kroplówki przychodzi pielęgniarka, całą logistyką..tzn zakupy, etc zajmuje się żona, bo nie ma możliwości na dłużej mamy zostawić. Jestem tu nowy, ten stan zaczął się w listopadzie i bardzo szybko postępuje. Dlatego muszę dość szybko wielu spraw się dowiadywać, tu internet i To Forum jak i podobne mnie ratuje, za co bardzo dziękuję Osobom opiekującym się Forum i piszącym, bardzo to jest pomocne, nawet trudno to w kilku zdaniach wyrazić
Czarny
Nastąpiły od tego czasu pewne zmiany. Mama ma obecnie PEGa, z flegmą już sobie radzę, tym bardziej że jest jej mniej. Wróciła częściowo mowa. Tak że jak jest w formie możemy się komunikować.
Ponieważ przełykanie w nocy zanika całkowicie, to jest konieczność stałej obserwacji i ewentualnego odessania.
Niestety praktycznie to cała noc, nie mogę liczyć na zastępstwo. A brak obserwacji może skończyć się utopieniem śliną. Ponieważ z odkaszliwaniem ma mama problem to dzieje się to po cichutku, oczywiście czuwam i do dramatów nie dochodzi. Po za tym jeszcze infekcje po szpitalne i typowe przy tak dłógim leżeniu. Rano oczywiście muszę leki, oklepywanie i całą resztą się zająć, nie mam zastępstwa. Pielęgniarka na dwie godziny przychodzi o różnych porach, raczej wieczorem, ale przy stanie mamy często mnie wzywa bo sobie nie radzi.
Czy może ktoś korzystał lub coś więcej wie na temat możliwości zastosowania Beybyfona może z kamerką i czy by był w stanie obydzić mnie. Kilka godzin by się mi przydało snu, bo tak to składam sobie te godzinki by jakoś funkcjonować.
Moja mama
Re: Moja mama
Krzysiek, napisałeś "problem to dzieje się to po cichutku" czyli zwykła elektroniczna niańka może Tobie się nie sprawdzić. Używałem takiej tylko, że przy dziecku. Faktycznie fajnie głośno przekazuje każdy szelest (do tego dochodzą niestety szumy) ale nigdy nie spałem przy tej niańce i nie wiadomo czy by Ciebie dźwięki z niej budziły. Wiem, że są niańki z monitorem oddechu ale też nie wiem jakby się sprawdziły przy osobie dorosłej. Wpisz w google monitor oddechu. Są takie z czujnikami pod materac i jakieś niby nowsze przenośne. Poczytaj o obydwu rodzajach.
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
Re: Moja mama
Dzięki bardzo. Tak prawdę mówiąc to i tak będzie dodatkowa asekuracja, wątpię bym potrafił spokojnie zasnąć nawet gdyby to był najlepszy na świecie aparat.
Poczytam i na pewno dam znać gdy podejmę decyzję i poinformuje o moich ocenach.
Poczytam i na pewno dam znać gdy podejmę decyzję i poinformuje o moich ocenach.
Pozdrawiam....Krzysiek 