bdaviss pisze:Teraz nie boję się tylko o nią ale i o siebie.
Cześć, jeżeli już do takiego momentu dotarłaś to dobrze, że postanowiłaś działać zanim całkowicie byś się rozsypała.
Gdy Babcia będzie w domu opieki też możesz przecież dbać o jej stan i zapewniać godne ostatnie lata życia.
Trzymaj się i spróbuj zająć się swoim narzeczeństwem.
Dziękuję Wam bardzo za wszystkie słowa. Nigdy nie myślałam że to takiego momentu dojdę, byłam pewna ze uda mi się wytrzymać do końca. Niestety nie dałam rady. Mam nadzieję że jak babcia będzie pod inną opieka nadal będzie czuła moje wsparcie mimo tego że kompletni3 nie wie kim jestem.
Mam jeszcze jedno pytanie, staram się zebrać sama te informacje, ale niestety kontakt z lekarze, babci jest utrudniony. Niestety dom o którym myślałam dla babci jest zbyt drogi jak na moją kieszeń. Nie będę miała możliwości zebrać 1500 zł miesięcznie żeby dokładac do domu,dlatego zaczęłam szukać innych informacji. I o ile ZOL w moim mieście nie cieszy się dobrą sława, to dowiedziałam się że w tutejszym szpitalu psychiatrycznym jest zol psychiatryczny. Jut4o ma przyjść pielęgniarka srodowiskowa ale z uwagi na t4udny kontakt z lekurzem rodzinnym który uważa że babcia jest po prostu starsza i dziwi się że chce ją tam oddać, chciałam zapytać czy osoba z alzheimerem ma szansę dostać się do tego typu zolu? Bo niestety na stronie są tylko dokumenty do pobrania a nie ma żadnych informacji jakie są zasady przyjęć. Będę wdzięczna za pomoc.
Bdaviss, w przypadku takim, jak Twoja Babcia, czyli chorym na ch. Alzheimera i mocno agresywnym w grę wchodzi tylko ZOL psychiatryczny. Do zwykłego ZOL-u Babci nie przyjmą - z tego względu, iż choroba Alzheimera medycznie klasyfikowana jest jako choroba psychiczna. Musi być zaświadczenie od lekarza psychiatry (najlepiej, żeby to on podpisał skierowanie). Zwróć się do tego lekarza specjalisty, pod którego opieką była Babcia.
Aha, policz jeszcze Babci punkty w skali Barthel. Nie powinny przekroczyć 100 punktów.
Wszystkie potrzebne dokumenty znajdziesz na stronie ZOL-u.
Dziękuję bardzo, ale już wiem że zrobiłam błąd bo kazali mi iść do lekarza rodzinnego,który właśnie za bardzo z nami nie chce współpracować:/ natomiast lekarz psychiatra babci to bardzo rzeczowy facet,ale chyba już nie mogę tego cofnąć bo dziś przychodzi pielęgniarka srodowiskowa ,mam nadzieję że uda się to też tak załatwić.
Nic się nie stało. Musisz mieć też zaświadczenie od lekarza POZ (rodzinnego). Pielęgniarka środowiskowa na miejscu się zorientuje o co chodzi, to lekarzowi rodzinnemu wytłumaczy.
Decydująca będzie i tak opinia psychiatry.
Moja babcia w skali barthel uzyskała 15 punktów i powiedziano nam że tam w zol psychiatrycznym przyjmują od 100 i nawet nie ma mowy...ja tego nie rozumiem szczerze mówiąc bo 100 oznacza osobę całkowicie niezależna, więc teraz kompletnie nie mam pojęcia co robić:(
Errata. To zdaje się jest nie do końca tak z tą skalą Barthel.
Z całą pewnością, zgodnie z przepisami, pacjent kierowany do ZOL-u musi mieć ilość punktów w skali Barthel co najwyżej 40.
Twoja Babcia ma 15 punktów. Więc się w tych widełkach absolutnie mieści.
Pamiętaj, że Babci przysługuje nie tylko ZOL ale również opieka pielęgniarki długoterminowej w domu (w ramach NFZ).
Wiem, że decyzja o oddaniu babci do domu opieki była trudna, ja ją rozumiem.
Ja na razie daję sobie radę z Heniem, teraz jego stan jest ustabilizowany, ale nie wiadomo co będzie dalej.
Na dzień badania Heniu dostał od pielęgniarki środowiskowej 5 pkt i mam 4 godz, tygodniowo pomocy od państwa.