proszę o pomoc w diagnozie
-
tomala0024
- Posty: 6
- Rejestracja: poniedziałek 12 lut 2018, 22:07
proszę o pomoc w diagnozie
Witam wszystkich zamierzałem napisać już 2 lata temu lecz po wizycie w pewnym centrum diagnostyki i leczenia choroby pełen optymizmu po usłyszeniu diagnozy od lekarza że z tatem wszystko w porządku( wykonano TEST MMSE - wynik 30=czyli maksymalny możliwy), odpusciłem uznając że diagnoza jest właściwa czyli pacjent nie wykazuje żadnych objawów ponadto przeszedł ponadprzeciętnie testy pamięci a to że czasem zapomina to po prostu starzenie się.
Trudno się z tym nie zgodzić gdyż tato ma bardzo dobrą pamięć i bez problemu przywraca wydarzenia sprzed 20-30 lat do tego jest osoba bardzo kontaktową towarzyską łatwo nawiązuje nowe znajomości jest bardzo otwarty,mimo tych wszystkich zalet zdarza mu się coraz częsciej mylić imiona swoich dzieci opowiadać te same historie po 2-3razy,szukać np portfela który chwilę wcześniej zostawił w samochodzie te sytuacje miały właśnie miejsce juz kilka lat wstecz to właśnie zaniepokojony nimi postanowiłem zrobic wyżej wymienione badania.
Warto też dodać,że zauważam u taty lękliwość,lekkie zagubienie w sytuacjach stresowych,coś co ciężko opisać. Nie jest to zachowanie zupełnie normalne, kiedy nieraz powie do mnie imieniem mojego brata poprawia to w sekunde,ale w jego oczach widać coś więcej niż pomyłke,to lęk jakbym zaraz miał odebrać mu wszystko co ma...
Po przeczytaniu dużej ilości artykułów w internecie stwierdziłem że dłużej czekać nie można i trzeba zacząć działać bo czas działa na naszą niekorzyść i tu pojawia się wiele pytań właśnie do was co robić jak pomóc tacie gdzie się udać wyczytałem na forum że leki dedykowane przy chorobie alzhaimera to domepezil rywastygmina memantyna moje pytanie czy te leki działają?wiem że ta choroba jest nieuleczalna jedynie możemy rozciągnąc w czasie jej okropne skutki.
Czy jakikolwiek lekarz przepisze leki które opóznią rozwój choroby,czy zakwalifikuje tate do chorych na alzh.kiedy on sam na pewno temu zaprzeczy,jest w pełni świadomy i sprawny ma 67 lat jest emerytowanym kierowcą zawodowym który nadal doskonale radzi sobie z prowadzeniem pojazdów( warto dodać że mama taty zmarła w wieku 85 lat na alzheimera,przed śmiercią chorowała 5 lat)
Kilka miesiecy temu tato robił badania w szpitalu gdyż skarży się na drętwienie twarzy( oficjalnie przy rodzinie),a w gruncie rzeczy po mojej prywatnej rozmowie z prowadzącym doktorem okazuje się,że lekarz coraz to bardziej drąży temat pamięci taty i w 2015 roku przepisał mu nawet lek rivaldo którego zapewne tata nie brał bo jak ciągle powtarza nie będzie się truł,ale chyba pora żebyśmy to my pomogli mu w tej decyzji,wyniki rozpoznania szpitalnego:
-przewlekła niewydolność krążenia mózgowego,
-miażdżyca tetnic domózgowych,
-neuropatia n.v po stronie lewej,
-nadciśnienie tętnicze,
-zapalenie zatok przynnosowych.
Czy któres z wymienionych dolegliwości może być potwierdzeniem choroby?
Lekarz neurolog który prowadził tate do tej pory twierdzi,że trzeba udać się do psychiatry,typowo zajmującego się tymi schorzeniami,bo podejrzewa demencje ,ale doktor tak samo jak i my najblizsi obawiamy się tego,że tata przejdzie
badanie psychiatryczne z dobrym wynikiem i znowu sprawa zostanie zamieciona pod dywan ze względu na brak dowodów,a za jakiś czas wróci z wzmożoną siłą... Bierzemy pod uwage zapobieganie/leczenie prywatne,ale nie mamy doświadczenia z doktorami w tej dziedzinie
i szczerze nie wiemy od czego zaczać i jak działać,może któreś z tych leków na własną rękę i niech już je przyjmuje?
Potrzebuję pomocy za wszelkie podpowiedzi sugestie dziękuję.
Trudno się z tym nie zgodzić gdyż tato ma bardzo dobrą pamięć i bez problemu przywraca wydarzenia sprzed 20-30 lat do tego jest osoba bardzo kontaktową towarzyską łatwo nawiązuje nowe znajomości jest bardzo otwarty,mimo tych wszystkich zalet zdarza mu się coraz częsciej mylić imiona swoich dzieci opowiadać te same historie po 2-3razy,szukać np portfela który chwilę wcześniej zostawił w samochodzie te sytuacje miały właśnie miejsce juz kilka lat wstecz to właśnie zaniepokojony nimi postanowiłem zrobic wyżej wymienione badania.
Warto też dodać,że zauważam u taty lękliwość,lekkie zagubienie w sytuacjach stresowych,coś co ciężko opisać. Nie jest to zachowanie zupełnie normalne, kiedy nieraz powie do mnie imieniem mojego brata poprawia to w sekunde,ale w jego oczach widać coś więcej niż pomyłke,to lęk jakbym zaraz miał odebrać mu wszystko co ma...
Po przeczytaniu dużej ilości artykułów w internecie stwierdziłem że dłużej czekać nie można i trzeba zacząć działać bo czas działa na naszą niekorzyść i tu pojawia się wiele pytań właśnie do was co robić jak pomóc tacie gdzie się udać wyczytałem na forum że leki dedykowane przy chorobie alzhaimera to domepezil rywastygmina memantyna moje pytanie czy te leki działają?wiem że ta choroba jest nieuleczalna jedynie możemy rozciągnąc w czasie jej okropne skutki.
Czy jakikolwiek lekarz przepisze leki które opóznią rozwój choroby,czy zakwalifikuje tate do chorych na alzh.kiedy on sam na pewno temu zaprzeczy,jest w pełni świadomy i sprawny ma 67 lat jest emerytowanym kierowcą zawodowym który nadal doskonale radzi sobie z prowadzeniem pojazdów( warto dodać że mama taty zmarła w wieku 85 lat na alzheimera,przed śmiercią chorowała 5 lat)
Kilka miesiecy temu tato robił badania w szpitalu gdyż skarży się na drętwienie twarzy( oficjalnie przy rodzinie),a w gruncie rzeczy po mojej prywatnej rozmowie z prowadzącym doktorem okazuje się,że lekarz coraz to bardziej drąży temat pamięci taty i w 2015 roku przepisał mu nawet lek rivaldo którego zapewne tata nie brał bo jak ciągle powtarza nie będzie się truł,ale chyba pora żebyśmy to my pomogli mu w tej decyzji,wyniki rozpoznania szpitalnego:
-przewlekła niewydolność krążenia mózgowego,
-miażdżyca tetnic domózgowych,
-neuropatia n.v po stronie lewej,
-nadciśnienie tętnicze,
-zapalenie zatok przynnosowych.
Czy któres z wymienionych dolegliwości może być potwierdzeniem choroby?
Lekarz neurolog który prowadził tate do tej pory twierdzi,że trzeba udać się do psychiatry,typowo zajmującego się tymi schorzeniami,bo podejrzewa demencje ,ale doktor tak samo jak i my najblizsi obawiamy się tego,że tata przejdzie
badanie psychiatryczne z dobrym wynikiem i znowu sprawa zostanie zamieciona pod dywan ze względu na brak dowodów,a za jakiś czas wróci z wzmożoną siłą... Bierzemy pod uwage zapobieganie/leczenie prywatne,ale nie mamy doświadczenia z doktorami w tej dziedzinie
i szczerze nie wiemy od czego zaczać i jak działać,może któreś z tych leków na własną rękę i niech już je przyjmuje?
Potrzebuję pomocy za wszelkie podpowiedzi sugestie dziękuję.
Ostatnio zmieniony wtorek 13 lut 2018, 09:23 przez tomala0024, łącznie zmieniany 1 raz.
Re: proszę o pomoc
Rozumiem, że badanie miało miejsce 2 lata temu? Od tego czasu mogło się wiele zmienić.tomala0024 pisze:Witam wszystkich zamierzałem napisać już 2 lata temu lecz po wizycie w pewnym centrum diagnostyki i leczenia choroby pełen optymizmu po usłyszeniu diagnozy od lekarza że z tatem wszystko w porządku( wykonano TEST MMSE - wynik 30=czyli maksymalny możliwy), odpusciłem uznając że diagnoza jest właściwa czyli pacjent nie wykazuje żadnych objawów ponadto przeszedł ponadprzeciętnie testy pamięci a to że czasem zapomina to po prostu starzenie się.
Zresztą takie testy w żaden sposób nie wykluczają rozwoju jakiejś choroby otępiennej.
Czy Tata miał wtedy robioną TK głowy albo rezonans magnetyczny głowy?
Nie, żadna z tych dolegliwości nie wskazuje na zaburzenie o charakterze choroby Alzheimera. Tym niemniej zarówno przewlekła niewydolność krążenia mózgowego i miażdżyca tętnic przymózgowych mogą być źródłem ewentualnego powstania otępienia naczyniopochodnego.tomala0024 pisze:wyniki rozpoznania szpitalnego:
-przewlekła niewydolność krążenia mózgowego,
-miażdżyca tetnic domózgowych,
-neuropatia n.v po stronie lewej,
-nadciśnienie tętnicze,
-zapalenie zatok przynnosowych.
Czy któres z wymienionych dolegliwości może być potwierdzeniem choroby?
Czy Tata miał w szpitalu robioną TK głowy albo rezonans magnetyczny głowy?
Proponuję się udać z Tatą na konsultacje do neurologa specjalisty od chorób otępiennych i choroby Alzheimera. Nawet prywatnie.
W sytuacji, gdy nie ma zaburzeń zachowania itp. moim zdaniem specjalista neurolog jest lepszy.
Rivaldo to rywastygmina. Ale skoro Tata tego leku nie brał to proszę nie podawać teraz samemu. Te leki muszą być podawane ściśle wg wskazań lekarza. Niestety chorego trzeba pilnować, aby brał leki (stać przy nim).
-
tomala0024
- Posty: 6
- Rejestracja: poniedziałek 12 lut 2018, 22:07
Re: proszę o pomoc
Tata miał wykonane w dniu 15.07.2014
TK DWIE LUB WIĘCEJ OKOLIC ANATOMICZNYCH BEZ I Z KONTRASTEM /obie strony
Technika badania : TK głowy z opcja angio, przekroje poprzeczne i rekonstrukcje.
OPIS ::
Mózgowie bez uchwytnych zmian ogniskowych . Miernie wyrażone zaniki korowe mózgu .
Układ komorowy symetryczny,nieposzerzony.
zbiorniki podstawy wolne.
Tętnice mózgowe drożne,bez tętniaków. Hypoplastyczny odc. A1 t. przedniej mózgu prawej. Nieco wydłużone syfony tt. szyjnych wew.
Pogrubiała śluzówka zatok szczękowych i sitowia.
W dniu 19.07.17 podczas pobytu na oddziele geriatrycznym ponownie wykonane ::
TK głowy bez kontrastu, Badanie nie uwidoczniło zmian ogniskowych mózgowia ani cech krwawienia śródczaszkowego. Zbiorniki wewnątrzczaszkowe nieposzerzone,nieprzemieszczone. Zmiany miażdżycowe tętnic wewnątrz czaszkowych. Obustronnie pogrubiała śluzówka zatok szczękowych,klinowych i sitowia. Kości mózgoczaszki bez zmian patologicznych.
USG tt Szyjnych : Początkowe zmiany miażdżycowe w postaci niejednorodnego kompleksu IM( 0.8-0.9mm) oraz płaskich blaszek miażdżycowych w opuszkach, głównie prawej tętnicy szyjnej. Zmiany te nie powodują istotnego hemodynamicznie zwężenia światła. Przepływy w zewnątrzczaszkowych odcinkach tętnic szyjnych zachowane, spektrum w normie. Tętnice kręgowe w prawidłowej szerokości prawa 3.5mm, lewa 3.6mm , przepływy obustronne doczaszkowe w normie.
Co do leczenia prywatnego,to jak najbardziej,innego nie biorę pod uwagę,ale do kogo się udać,okoliczni doktorzy twierdzą że takimi sprawami,tym bardziej w tym stadium zajmują się psychiatrzy, temat odległości czy to 200km czy 600 raczej nie robi znaczenia, kwestia aby odnaleźć kogoś kto zajmie się nami z powołaniem,a nie jako którymś tam numerem z kolei i następny..
TK DWIE LUB WIĘCEJ OKOLIC ANATOMICZNYCH BEZ I Z KONTRASTEM /obie strony
Technika badania : TK głowy z opcja angio, przekroje poprzeczne i rekonstrukcje.
OPIS ::
Mózgowie bez uchwytnych zmian ogniskowych . Miernie wyrażone zaniki korowe mózgu .
Układ komorowy symetryczny,nieposzerzony.
zbiorniki podstawy wolne.
Tętnice mózgowe drożne,bez tętniaków. Hypoplastyczny odc. A1 t. przedniej mózgu prawej. Nieco wydłużone syfony tt. szyjnych wew.
Pogrubiała śluzówka zatok szczękowych i sitowia.
W dniu 19.07.17 podczas pobytu na oddziele geriatrycznym ponownie wykonane ::
TK głowy bez kontrastu, Badanie nie uwidoczniło zmian ogniskowych mózgowia ani cech krwawienia śródczaszkowego. Zbiorniki wewnątrzczaszkowe nieposzerzone,nieprzemieszczone. Zmiany miażdżycowe tętnic wewnątrz czaszkowych. Obustronnie pogrubiała śluzówka zatok szczękowych,klinowych i sitowia. Kości mózgoczaszki bez zmian patologicznych.
USG tt Szyjnych : Początkowe zmiany miażdżycowe w postaci niejednorodnego kompleksu IM( 0.8-0.9mm) oraz płaskich blaszek miażdżycowych w opuszkach, głównie prawej tętnicy szyjnej. Zmiany te nie powodują istotnego hemodynamicznie zwężenia światła. Przepływy w zewnątrzczaszkowych odcinkach tętnic szyjnych zachowane, spektrum w normie. Tętnice kręgowe w prawidłowej szerokości prawa 3.5mm, lewa 3.6mm , przepływy obustronne doczaszkowe w normie.
Co do leczenia prywatnego,to jak najbardziej,innego nie biorę pod uwagę,ale do kogo się udać,okoliczni doktorzy twierdzą że takimi sprawami,tym bardziej w tym stadium zajmują się psychiatrzy, temat odległości czy to 200km czy 600 raczej nie robi znaczenia, kwestia aby odnaleźć kogoś kto zajmie się nami z powołaniem,a nie jako którymś tam numerem z kolei i następny..
Re: proszę o pomoc
Są zmiany, które mogą wskazywać na rozwijającą się chorobę otępienną. Ale ja nie jestem lekarzem.tomala0024 pisze: Miernie wyrażone zaniki korowe mózgu .
Jakie zalecenia dostał Tata po badaniach na geriatrii?
Takie twierdzenia biorą się stąd, że choroby otępienne w klasyfikacji ICD-10 są klasyfikowane, jako zaburzenia psychiczne.tomala0024 pisze: okoliczni doktorzy twierdzą że takimi sprawami,tym bardziej w tym stadium zajmują się psychiatrzy,
Ta klasyfikacja jest spowodowana wyłącznie objawami chorób otępiennych, a nie ich przyczynami, bo te przyczyny nie są znane.
Jednak objawy, jakie ma chory na chorobę otępienną wynikają przede wszystkim z uszkodzenia mózgu spowodowanego przez chorobę. Dlatego, moim zdaniem, zwłaszcza na etapie diagnostyki, ważna jest konsultacja u neurologa specjalisty chorób otępiennych i choroby Alzheimera. Choroby otępienne to choroby neurodegeneracyjne.
Oczywiście, nie każde objawy wskazujące na otępienie są skutkiem choroby otępiennej. Powodów może być wiele. Istnieje też takie zjawisko jak otępienie rzekome, gdzie objawy otępienne są skutkiem m.in. depresji.
Ale najpierw trzeba wykluczyć chorobę neurodegeneracyjną i inne przyczyny neurologiczne.
Jak znaleźć takiego specjalistę? Proszę się pytać na geriatrii, w stowarzyszeniach, fundacjach alzheimerowskich, ew. na oddziale neurologicznym.
Możesz też podać tutaj miasto czy rejon, gdzie mieszka Tata. Może ktoś kogoś poleci.
-
tomala0024
- Posty: 6
- Rejestracja: poniedziałek 12 lut 2018, 22:07
Re: proszę o pomoc w diagnozie
wielkie podziękowania dla"wigi" za zainteresowanie tematem i cenne wypowiedzi,właśnie jesteśmy po wizycie u bardzo dobrego profesora
specjalizującego się tym tematem z Warszawy.
Na podstawie TK z 2014 i 2017 roku profesor stwierdził otępienie naczyniowe(czołowo skroniowe).
Za dwa tygodnie jedziemy na wizytę już z tatą chcielibyśmy zapytać na co mamy się nastawić czy istnieją leki którę zachamują w pewnym chociaż
stopniu rozwój tego typu otepienia?
czy są na forum opiekunowie zmagający się z tego typu otępieniem jakie macie doświadczenia?
specjalizującego się tym tematem z Warszawy.
Na podstawie TK z 2014 i 2017 roku profesor stwierdził otępienie naczyniowe(czołowo skroniowe).
Za dwa tygodnie jedziemy na wizytę już z tatą chcielibyśmy zapytać na co mamy się nastawić czy istnieją leki którę zachamują w pewnym chociaż
stopniu rozwój tego typu otepienia?
czy są na forum opiekunowie zmagający się z tego typu otępieniem jakie macie doświadczenia?
Re: proszę o pomoc w diagnozie
To jest otępienie naczyniowe czy czołowo-skroniowe?tomala0024 pisze:Na podstawie TK z 2014 i 2017 roku profesor stwierdził otępienie naczyniowe(czołowo skroniowe).
Za dwa tygodnie jedziemy na wizytę już z tatą chcielibyśmy zapytać na co mamy się nastawić czy istnieją leki którę zachamują w pewnym chociaż stopniu rozwój tego typu otepienia?
Tutaj przede wszystkim trzeba leczyć choroby, które to powodują, czyli nadciśnienie tętnicze, przewlekłą niewydolność krążenia mózgowego. No i trzeba wyleczyć zapalenie zatok. Nie jestem lekarzem, więc mi trudno wyrokować na ile to leczenie może być skuteczne.
Czy podawanie leków dedykowanych chorobie Alzheimera przy tym otępieniu jest skuteczne? Są różne szkoły.
Napisz, jakie leki zaordynował specjalista.
-
tomala0024
- Posty: 6
- Rejestracja: poniedziałek 12 lut 2018, 22:07
Re: proszę o pomoc w diagnozie
Nazwał je 'naczyniopochodne',ale odnośnie dokładnego (czołowe skroniowe itp to nie pamiętam)byliśmy na wizycie bez taty,za 2 tygodnie jedziemy z nim i wtedy Profesor zajmie się wypisaniem leków.
Pamiętam z wizyty że pokazywał nam na TK obszary zmienione 'białe' i na pewno były na przodzie głowy oraz kilka rozrzuconych po całości.
Czytając artykuły ciągle się zastanawiam: jeżeli unikniemy udaru to choroba nie rozwinie się tak szybko?lub wcale?jest w ogóle taka nadzieja?
Pamiętam z wizyty że pokazywał nam na TK obszary zmienione 'białe' i na pewno były na przodzie głowy oraz kilka rozrzuconych po całości.
Czytając artykuły ciągle się zastanawiam: jeżeli unikniemy udaru to choroba nie rozwinie się tak szybko?lub wcale?jest w ogóle taka nadzieja?
Re: proszę o pomoc w diagnozie
Nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie. Nie jesteśmy tutaj lekarzami tylko opiekunami byłymi i obecnymi chorych z otępieniem.tomala0024 pisze:Czytając artykuły ciągle się zastanawiam: jeżeli unikniemy udaru to choroba nie rozwinie się tak szybko?lub wcale?jest w ogóle taka nadzieja?
Trzeba pytać lekarza.
-
tomala0024
- Posty: 6
- Rejestracja: poniedziałek 12 lut 2018, 22:07
Re: proszę o pomoc w diagnozie
Witam ! W dniu wczorajszym byliśmy razem z tatą na wizycie u Pana profesora zajmującego się otępieniami i alzheimerem. Wizyta około godzinna,
podczas wizyty wywiad,rozmowa z tatą, przeprowadzone testy -powtarzanie wyrazów, liczb po Profesorze,ogólnie prowadził rozmowę z tatą,a my siedzieliśmy obok,
raczej się nie wtrącając. Na pierwszej wizycie kiedy to byliśmy bez taty profesor powiedział,że są zmiany naczyniowe które w tym przypadku będą prowadziły do otępienia.
Na wczorajszej wizycie spotkaliśmy się tak naprawde żeby dobrać lekarstwa (zaznaczam że tata jest w bardzo dobrej formie i naszym zdaniem jesteśmy jeszcze przed chorobą),nie
dzieją się z nim żadne dziwne rzeczy, poza bezsennością oraz sekundowymi zawahaniami związanymi z pamięcią nie dzieje się nic przeraźliwego. Wiek taty 67lat.
Po wykonaniu wywiadu, testów,rozmowy z tatą profesor wypisał lekarstwa i do zobaczenia za 2-3 miesiące,ok choć my nadal niewiele wiemy?
Przepisane lekarstwa to :
Biomentin 0.10mg - stoponiowo pierwsze dni po pol tabletki rano i po kilku dniach całą rano
oraz
Trittico CR 0.075g i tutaj również pierwsze dni 1/3 tabletki ,po tygodniu 2/3 i po tym czasie zwiekszamy na całą.
W sumie przy tacie nie chcieliśmy dopytywać profesora o szczegóły,bo na pewno tata czułby się źle i tak ciężo mu z tym,że my doszukujemy
się u niego problemów z pamięcią,a on myśli że ich nie ma i troche wewnętrznie się na nas gniewa,ale jest takim człowiekiem,że tego nie powie.
No i teraz moje pytania :
Czytam sporo w internecie o tych lekach i reakcje pacjentów są przeróżne- mówie o tych negatywnych.
Tato jest w pełni aktywny,normalny,rozumujący ,jest aktywnym świetnym kierowcą- często podróżujemy razem i dla niego brak możliwości kierowania i jeżdżenia ze mną po Polsce i Niemczech,to
tak jakby nie miał dwóch rąk.
Czy na pewno takie stadium choroby nadaje się do leczenia takimi samymi lekami jak u osób w głębokim otępieniu? -wyczytałem raczej o tym,że ten lek przyjmują osoby w gorszym stanie.
Na ulotce Biomentinu cały czas wspomina się o Alzheimerze,to znaczy że doktor podejrzewa jednak Alzheimera czy po prostu ten lek działa również w otępieniu naczyniopochodnym?
Co miałyby poprawić te leki -szczególnie ten biomentin u człowieka który jest "zupełnie normalny" w bardzo wczesnym stadium choroby? Czy nie pobudzi to mózgu do szybszego rozwoju choroby ani nic takiego?
Jesteśmy przerażeni,wystraszeni i nie możemy pogodzić się z tymi diagnozami,lekami i tym wszystkim... Najchętniej nie dałbym tacie nic i korzystał razem z nim ze wszystkiego tak jak dotychczas,choć chyba nie jest to mądre?
podczas wizyty wywiad,rozmowa z tatą, przeprowadzone testy -powtarzanie wyrazów, liczb po Profesorze,ogólnie prowadził rozmowę z tatą,a my siedzieliśmy obok,
raczej się nie wtrącając. Na pierwszej wizycie kiedy to byliśmy bez taty profesor powiedział,że są zmiany naczyniowe które w tym przypadku będą prowadziły do otępienia.
Na wczorajszej wizycie spotkaliśmy się tak naprawde żeby dobrać lekarstwa (zaznaczam że tata jest w bardzo dobrej formie i naszym zdaniem jesteśmy jeszcze przed chorobą),nie
dzieją się z nim żadne dziwne rzeczy, poza bezsennością oraz sekundowymi zawahaniami związanymi z pamięcią nie dzieje się nic przeraźliwego. Wiek taty 67lat.
Po wykonaniu wywiadu, testów,rozmowy z tatą profesor wypisał lekarstwa i do zobaczenia za 2-3 miesiące,ok choć my nadal niewiele wiemy?
Przepisane lekarstwa to :
Biomentin 0.10mg - stoponiowo pierwsze dni po pol tabletki rano i po kilku dniach całą rano
oraz
Trittico CR 0.075g i tutaj również pierwsze dni 1/3 tabletki ,po tygodniu 2/3 i po tym czasie zwiekszamy na całą.
W sumie przy tacie nie chcieliśmy dopytywać profesora o szczegóły,bo na pewno tata czułby się źle i tak ciężo mu z tym,że my doszukujemy
się u niego problemów z pamięcią,a on myśli że ich nie ma i troche wewnętrznie się na nas gniewa,ale jest takim człowiekiem,że tego nie powie.
No i teraz moje pytania :
Czytam sporo w internecie o tych lekach i reakcje pacjentów są przeróżne- mówie o tych negatywnych.
Tato jest w pełni aktywny,normalny,rozumujący ,jest aktywnym świetnym kierowcą- często podróżujemy razem i dla niego brak możliwości kierowania i jeżdżenia ze mną po Polsce i Niemczech,to
tak jakby nie miał dwóch rąk.
Czy na pewno takie stadium choroby nadaje się do leczenia takimi samymi lekami jak u osób w głębokim otępieniu? -wyczytałem raczej o tym,że ten lek przyjmują osoby w gorszym stanie.
Na ulotce Biomentinu cały czas wspomina się o Alzheimerze,to znaczy że doktor podejrzewa jednak Alzheimera czy po prostu ten lek działa również w otępieniu naczyniopochodnym?
Co miałyby poprawić te leki -szczególnie ten biomentin u człowieka który jest "zupełnie normalny" w bardzo wczesnym stadium choroby? Czy nie pobudzi to mózgu do szybszego rozwoju choroby ani nic takiego?
Jesteśmy przerażeni,wystraszeni i nie możemy pogodzić się z tymi diagnozami,lekami i tym wszystkim... Najchętniej nie dałbym tacie nic i korzystał razem z nim ze wszystkiego tak jak dotychczas,choć chyba nie jest to mądre?
Re: proszę o pomoc w diagnozie
Proszę się nie sugerować internetowymi opiniami zawartymi w różnych artykułach w necie. Każdy pisze co innego.tomala0024 pisze:Przepisane lekarstwa to :
Biomentin 0.10mg - stoponiowo pierwsze dni po pol tabletki rano i po kilku dniach całą rano
oraz
Trittico CR 0.075g i tutaj również pierwsze dni 1/3 tabletki ,po tygodniu 2/3 i po tym czasie zwiekszamy na całą.
Czy na pewno takie stadium choroby nadaje się do leczenia takimi samymi lekami jak u osób w głębokim otępieniu? -wyczytałem raczej o tym,że ten lek przyjmują osoby w gorszym stanie.
Na ulotce Biomentinu cały czas wspomina się o Alzheimerze,to znaczy że doktor podejrzewa jednak Alzheimera czy po prostu ten lek działa również w otępieniu naczyniopochodnym?
Memantyna (Biomentin to memantyna) bywa zapisywana przez lekarzy nie tylko w stadium głębokiego otępienia. Lek z pewnością nie przyśpieszy rozwoju choroby. Tego typu leki nie leczą choroby powodującej otępienie tylko powstrzymują trochę narastanie objawów.
Trzeba obserwować, co się będzie działo.
Triticco w tej dawce to przede wszystkim lek nasenny. Tutaj też trzeba obserwować działanie na chorego. Ten lek nie powinnien powodować senności w ciągu dnia. Ale zdarza się, że powoduje. Wtedy dawkę trzeba zmniejszyć.