Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Z doświadczenia opiekunów.
Awatar użytkownika
Joannap
Posty: 170
Rejestracja: niedziela 27 lis 2011, 03:44
Lokalizacja: Piastów , woj. mazowieckie

Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Post autor: Joannap »

Zabezpieczenie mieszkania to jedna z podstawowych rzeczy w zderzeniu z Alzh. i innymi otępieniami
Zabezpieczenie drzwi wejściowych (już o tym pisałam ) lecz wystarczy założyć jeden dodatkowy zamek w drzwiach ( klucz tylko dla opiekuna ) pozwala zapobiec "ucieczkom" czy "samodzielnym spacerom nocnym chorego "
kuchnia :
to miejsce gdzie jest cała masa niebezpiecznych przedmiotów typu noże, widelce, gaz etc.
kuchenkę gazową i szafki można zabezpieczyć wykorzystując takie same zabezpieczenia jakie stosuje się w przypadku maleńkich dzieci w domu ...
kontakty - osłonki plastikowe
- chemia - powinna być najlepiej "pod kluczem" lub w miejscu niedostępnym dla chorego
- leki - tu trzeba pamiętać o tym że wielu chorych "o dobrej kondycji pamięciowej" potrafią zapomnianą dawkę wziąć na raz z dawką obowiązkową - czyli o jednej godzinie np. dwie dawki ... Więc pamiętać trzeba że w przypadku Alh. na 100% są sytuacje gdy chory zapomina o porach i dawkach leków . Leki można przygotować w odpowiednich dozownikach (np.: dziennych - pojemniki dostępne w aptekach ) to pozwala na "pozorną samodzielność chorego . pozostałe leki trzeba chować aby nie doszło do zatrucia .... Gdy opiekun podaje leki musi "przypilnować " aby chory autentycznie zjadł leki a nie np.: schował do kieszeni ...

POKÓJ CHOREGO
- aby uniknąć zbyt dużej ilości "skrytek " warto przeznaczyć np.: 2 szuflady w komodzie aby chory miał swoje skrytki (miejsce gdzie będzie chował swoje "skarby" Pozostałe : np.: szafa z ubraniem, bieliźniarka , powinny mieć małe zameczki na klucz
- zbędne sprzęty trzeba wynieść z pokoju chorego (oczywiście pod jego nieobecność) to zmniejszy konsekwencje potrzeby :chowania

Zabezpieczenia okien w mieszkaniu u chorego
To też bardzo ważna rzecz : niestety nie zawsze można wykorzystać zabezpieczenia przewidziane dla dzieci . W moim przypadku po prostu wyjęte były klamki z okien ...
Rzeczy rzadko są takimi, jakimi się wydają, śmietanka udaje krem.
W. S. Gilbert
Za większe dobrodziejstwa większej wymaga się wdzięczności. Kogo Bóg wielkimi darami obsypał, ten Bogu wiele oddać musi
św. Ignacy Loyola
bogusia
Posty: 47
Rejestracja: wtorek 10 kwie 2012, 20:09

Re: Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Post autor: bogusia »

Witam, Może była już mowa o tym. Ale czy możecie mi doradzić jak zabezpieczacie lodówkę?? Czy zabezpieczenia dostępne na allegro
http://allegro.pl/listing.php/search?st ... ory=0&sg=0" target="newWin
Są skuteczne???
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Post autor: Tomek »

Temat lodówki nie był poruszany do tej pory i chyba brak odpowiedzi innych osób oznacza, że nie zabezpieczali lodówek...
ale może ktoś później jeszcze coś napisze.
wnuczka
Posty: 58
Rejestracja: czwartek 01 gru 2011, 14:49

Re: Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Post autor: wnuczka »

U nas lodówka nie wzbudza zainteresowania, pewnie dlatego że jest bez rączek do otwierania.

Z kolei mieliśmy "przygodę" z drzwiami przesuwnymi od szafy. Babcia chciała je otworzyć jak tradycyjne drzwi na zawiasach, a że się nie udawało to wyrwała drzwi z prowadnic. Szczęśliwie nie wypadły całkiem i nie przygniotły babci ani nie upadły na podłogę. Ale jeśli ktoś ma taką szafę z lustrami to też pomyślcie nad zabezpieczeniem, bo nigdy nic nie wiadomo...
Sara
Posty: 19
Rejestracja: środa 06 cze 2012, 17:08

Re: Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Post autor: Sara »

Pomyślałam sobie, że moje doświadczenie może się komuś przydać. W sprawie zabezpieczeń w nocy , my zainstalowaliśmy czujnik ruchu nad łóżkiem mamy. Kiedy wstawała to u nas w sypialni dzwonił dzwonek. W ten sposób udawało się zapobiec załatwianiu się w różnych miejscach, nocnym spacerom po domu i.t.p.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Post autor: Tomek »

Saro, a gdzie kupiliście ten czujnik albo jakiego typu to był konkretnie sprzęt? To było coś w rodzaju "czujki" do alarmu?
Sara
Posty: 19
Rejestracja: środa 06 cze 2012, 17:08

Re: Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Post autor: Sara »

Był to zwykły czujnik ruchu (ok. 30 zł ), załączający nie lampę, jak np. na klatkach schodowych ale dzwonek (jak do drzwi) na 230 V. Powinien to zainstalować elektryk z uprawnieniami SEP, żeby było bezpiecznie.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Post autor: Tomek »

Sprawdziłem i na allegro można bez problemu znaleźć tego typu rzeczy i faktycznie tanio.
max_pejn
Posty: 1
Rejestracja: niedziela 09 cze 2013, 19:17

Re: Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Post autor: max_pejn »

Mój tata na początku choroby notorycznie włączał kuchenkę i stawiał na niej puste garnki. Wyłączanie zaworu gazu za każdym razem było cieżkie do upilnowania bo wiele różnych osób przychodziło się tatą opiekować. Rozwiązałem problem kupując taki czujnik dymu, który wysyłał do mnie wiadomość sms w momecie wykrycia dymu. Do tej pory dwa razy zadziałało.


Informacja od administratora forum: każde forum może być wykorzystywane przez agencje reklamowe, firmy pozycjonujące strony oraz pracowników domów opieki. Zawsze zachowujcie dystans do opinii internetowych dotyczących różnych produktów.
Ostatnio zmieniony niedziela 09 cze 2013, 23:18 przez Administrator, łącznie zmieniany 2 razy.
Powód: Usunięcie nazwy produktu
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Zabezpieczenia w mieszkaniu chorego (pokoju)

Post autor: wigi »

Witaj Max_pejn. Niestety w przypadku chorych na Alzheimera wszelkiego rodzaju czujniki w kuchni są raczej pozbawiowe sensu. Chory potrafi nie tylko włączać kuchenkę, zapalać gaz i stawiać puste garnki... Potrafi również kręcić gałkami kuchenki we wszystkie możliwe strony i zostawiać odkręcony nie zapalony gaz na kuchence... Dlatego jedynym wyjściem jest zakręcanie zaworu gazu wtedy, gdy w pobliżu chorego nie ma opiekuna. A najlepiej i najbezpieczniej zawór gazu powinien być cały czas zakręcony i odkręcany wyłącznie wtedy, gdy opiekun chorego gotuje jakiś posilek.
W sytuacji, kiedy chorym opiekuje się kilka osób i nie zawsze pamiętają one o wyłączaniu zaworu gazu, trzeba w odpowiednio widocznym miejscu przylepić kartkę z przypomnieniem...
ODPOWIEDZ