Multiwitaminy

Z doświadczenia opiekunów.
migotka
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek 19 gru 2011, 20:54

Multiwitaminy

Post autor: migotka »

Zastanawiałam się w którym wątku to napisać i chyba tu najbardziej będzie pasować, choć to nie naukowy wywód tylko opis własnych obserwacji.
Otóż jakieś 4-5 tygodni temu postanowiłam wzmocnić Mamę witaminami, tak na wiosnę. Zaczęłam jej podawać raz w tygodniu (niestety tak rzadko mogę ją odwiedzać...) Supradyn w wersji tabletek musujących, bo Mama nie chce łykać normalnych tabletek.
Co się zmieniło:
- wyprostowała się - przedtem chodziła już lekko pochylona do przodu, a gdy się zmęczyła spacerem to w ogóle musiałam ją mocno trzymać, żeby mi nie poleciała na twarz;
- nie męczy się tak szybko - po godzinnym spacerze jest wciąż w niezłej formie - przedtem aż krople potu występowały jej na czole;
- bardzo poprawiła się koordynacja wzrokowo-ruchowa - samodzielnie chwyta kubek za ucho i pewnie prowadzi do ust - przedtem musiałam jej wkładać go w rękę;
- zmniejszyły się omamy wzrokowe - przedtem brała krzewy za oknem za ludzi;
- nazywa poprawnie kolory - przedtem nie pamiętała już ich nazw;
- powrócił intensywny kolor tęczówki oczu - przedtem miała już takie wyblakłe i wzrok jakby nie widzący - teraz patrzy przytomnie i precyzyjnie na otoczenie.
Tyle na razie, bo mi się czas kończy; cd.napiszę później.
Pozdrawiam.
rafal
Posty: 184
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 01:14
Lokalizacja: Poznań

Re: Multiwitaminy

Post autor: rafal »

Tu chyba nie bardzo, najwyżej przeniesiemy.
A czy to nie wiosna spowodowała te zmiany :)
migotka
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek 19 gru 2011, 20:54

Re: Multiwitaminy

Post autor: migotka »

Dobrze, przenieście, gdzie trzeba.
Nie chcę powiedzieć, ze Supradyn to cudowny lek na wszystko, ale sama jestem zaskoczona ogólną poprawą Mamy stanu; nawet sine worki pod oczami zniknęły. Wiosna? Nie sądzę. Przez zimę też starałam się ją brać na spacery, zwłaszcza w słoneczne dni. Poza tym nie wydaje mi się, żeby dieta w DPSie uległa aż takiej zmianie, choć na żywienie tam nie mogę narzekać. Myślę natomiast, że Mama miała po prostu niedobory witamin, zwłaszca z grupy B i innych pierwiastków. Alzheimer jest nieuleczalny i postępuje, ale można wzmocnić organizm i może trochę przyhamować postęp choroby. Wiadomo, że w chorobach o podłożu neurologicznym witamina B ma bardzo duże znaczenie, a w Supradynie jest jej potrójna dawka. Poza tym "towarzystwo" wielu innych pierwiastków powoduje lepsze przyswajanie.
Nie jestem lekarzem, opisuję tylko to, co zaobserwowałam. I też nie próbuję nikogo na siłę namawiać do pójścia tym tropem, ale może warto spróbować wspomóc i chorego i siebie?
W minioną środę spotkałam się z lekarzem DPSu i poprosiłam, żeby zlecił podawanie Mamie Supradynu co drugi dzień - lekarz był jak najbardziej za. W najbliższą środę będę mogła znów się do Mamy wybrać i zobaczę jakie są efekty takiej kuracji.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Multiwitaminy

Post autor: Tomek »

Po witaminach raczej nie ma aż tak znaczącej różnicy chyba, że jest jakiś konkretny powód. To co pisze Rafał jest bardzo prawdopodobne. Poprawa może wynikać z dłuższego działania słońca.

Dla świętego spokoju proponowałbym badania krwi: witamina B12, D3, inne. Możesz zerknąć tutaj: http://www.alzheimer-opiekuni.pl/forum/ ... ?f=12&t=80 żeby zobaczyć co jeszcze ma wpływ na demencje (oczywiście jest więcej czynników ale tutaj zebrałem te najbardziej powszechne).
migotka
Posty: 14
Rejestracja: poniedziałek 19 gru 2011, 20:54

Re: Multiwitaminy

Post autor: migotka »

W Supradynie są nie tylko witaminy i to jest plus tego preparatu. Być może u Mamy wystąpił już niedobór wszystkiego... Podpadła mi też bardziej fizyczna poprawa niż umysłowa, dogadać się jest nadal trudno, choć mówi jakby płynniej. Poza tym nawet nie liczę na to, że zanikającą tkankę mózgową można jakoś odtworzyć. Co do wiosny - w takim razie taki efekt powinien występować co roku, a zdarzył się pierwszy raz, dotąd była równia pochyła, no może z różnym stopniem nachylenia. Poza tym te sine worki pod oczami to Mama miała od wielu lat i przyjmowałam je jako już "normalną" jej urodę, więc jak ją ostatnio zobaczyłam taką piękną ;) to zdębiałam :shock:
No nic, zobaczymy, jak będzie w środę; jak zdąże, to coś naklikam. Spróbuję też naciągnąć lekarza na skierowanie na badanie krwi - dzięki za radę. :)
ODPOWIEDZ