Cześć
Bardzo ważny temat z grupy - BEZPIECZEŃSTWO
ZMIANA ZAMKA :
Nie pamiętam dokładnie kiedy wymieniliśmy zamek w drzwiach wejściowych - to było między 2006 a 2007 rokiem .
Mamcia była na spacerku z Synem a w tym czasie był założony nowy zamek (dodatkowy) do którego Mamcia nie miała klucza.
Po przeczytaniu książki - "Co radzi lekarz - Alzheimer " od razu zaczęłam wprowadzać podpowiedzi z tej książki - dzięki temu zwyczajnie uniknęłam wielu podbramkowych sytuacji :
takich jak:
właśnie ucieczki - bo w dzień gdy Mamcia chciała wychodzić a była jeszcze samodzielna to po prostu sama mogła wyjść . Niestety do czasu (jak zresztą wszystko - bo umiejętności chorego znikają bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia ...) Była sytuacja gdy Mamcia samodzielnie pojechała na cmentarz do męża - dość często jeździła tam tak jak chodziła b. często do Kościółka ) Któregoś razu zwyczajnie Jej powrót do domu z cmentarza trwał naprawdę baaardzo długo (zdążyłam obdzwonić całą Jej rodzinę i znajomych ) Gdy wróciła okazało się ze zgubiła się .... Od tamtego dnia Alzheimer zaczął zabierać Mamci coraz więcej umiejętności świadczących o niezależności człowieka - już nigdy więcej sama nie wyszła na dworek .
- wymiana zamka w domu, w bram (w przypadku posesji) (zabezpieczenie klamek w oknach to jest podstawa przy chorobach "różnego rodzaju otępienia " . chory zwyczajnie ze względu na brak snu np. w nocy potrafi bardzo cichutko wydostać się z domu gdy całą rodzina śpi - gdy sam umie wrócić to pół biedy lecz naprawdę sytuacja jest nie do pozazdroszczenia gdy rano człowiek budzi się i "mamy, taty etc." nie ma w łóżku .
Tacy chorzy wałęsają się jak "bezpańskie psy" po nocy i to jest prawdziwe szczęście jeśli ktoś zareaguje ... poza tym potrafią wyjść nie ubrani dlatego to takie ważne bo np.: w zimę grozi to nieszczęściem..
- zabezpieczenie okien - w moim przypadku zabezpieczenia stosowane gdy w domu jest małe dziecko -niestety nie zdały egzaminu i zwyczajnie powyjmowałam wszystkie klamki z okien .. Zrobiłam to dopiero gdy Mamcia chciała przez barierkę balkonową wyjść do znajomych siedzących na ławeczce .. (mieszkamy na 2 piętrze . Dlatego o tym piszę aby Innych na sytuacje uczulić ....
JEDNA BARDZO WAŻNA WSKAZÓWKA :
WSZYSTKIE ZMIANY WPROWADZANE W DOMU CZYLI WYMIANA ZAMKA, (LUB ZABRANIE KLUCZY)
CHOWANIE CAŁEJ CHEMII W DOMU, W WIELU PRZYPADKACH ZWYKŁE SPRZĄTANIE - ROBI SIĘ POD NIEOBECNOŚĆ CHOREGO .
DLACZEGO- CHORY NIE ZNOSI HAŁASU, ZAMIESZANIA , WIĘKSZEJ GROMADY LUDZI W DOMU ETC. - ZWYCZAJNIE WPADNIE W PANIKĘ .
Poza TYM W PRZYPADKU GDY CHORY JEST JESZCZE SPRAWNY (POCZĄTEK CHOROBY) TEGO TYPU ZMIANY WPROWADZA SIĘ DYSKRETNIE ABY NIE ZABIERAĆ CHOREMU "POZORNEGO POCZUCIA NIEZALEŻNOŚCI" -
Przypomniało mi się o tym "wymiana zamka" bo ze środy na czwartek miałam podbramkową sytuacje w Piastowie - godzina 00.30 - wracam z Lapisem ze spaceru - i widzę kobiecinkę na oko 70l ale ubraną tak jak to robią nasi podopieczni ..- wracała od strony Kościółka - gdy wróciłam na górę do domku , napiłam się kawy - to załapałam - prawie biegiem - zaczęłąm jej szukać ale nici ... (a kobietę do tej pory widywałam w swojej części Piastowa..ale w dzień wałęsającą się po mieście ..)
Nie mogłam jej zlokalizować i cała w nerwach biegusie na Policje - no i opowiadam syt... ale że zacinałam się no to zanim hi wydukałam o co mi chodzi ....no ale "Pani uspokoi się ..., Jeszcze nikt nam nie zgłosił etc. no to ja na nowo tłumacze jak wójt krowie na granicy - w końcu Załapał człowiek . Wynik rozmowy - przyjęto zgłoszenie (dowiedziałam się żeby zwyczajnie nie podchodzić do człowieka (kobietki) i zadzwonić na Policję (gdybym ją znalazła ) - a Oni zadbają o resztę czyli odszukają rodzinę , względnie miejsce zamieszkania , oczywiście zadbają o lekarza (gdyby pomoc lekarska była potrzebna ) ...
Koniec sytuacji - biegałam i jej szukałam po Piastowie . Po południu udało się ją znaleźć ... Co się okazało
naprawdę choruje na otępienie, jest sama (znaczy mieszka sama) a do tego jest pod opieką MOPS... no ale nie miała za przeproszenie napisane na plecach - Klient MOPS - Ta sytuacja dobrze skończyła się a ja już spokojna poszłam przekazać to co wiedziałam na Komendę..
Lecz dlatego przytaczam tę sytuację Żebyście pamiętali o wymianie zamka - bo zwyczajnie to naprawdę przypadek jeśli ktoś reaguje i to w nocy ..a rozpacz przy szukaniu kogoś takiego jest ogromna bo przecież pogoda już jest naprawdę bardzo złą .....
Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy
- Joannap
- Posty: 170
- Rejestracja: niedziela 27 lis 2011, 03:44
- Lokalizacja: Piastów , woj. mazowieckie
Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy
Rzeczy rzadko są takimi, jakimi się wydają, śmietanka udaje krem.
W. S. Gilbert
Za większe dobrodziejstwa większej wymaga się wdzięczności. Kogo Bóg wielkimi darami obsypał, ten Bogu wiele oddać musi
św. Ignacy Loyola
W. S. Gilbert
Za większe dobrodziejstwa większej wymaga się wdzięczności. Kogo Bóg wielkimi darami obsypał, ten Bogu wiele oddać musi
św. Ignacy Loyola
Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy
ZAMEK
Po przeprowadzce do nas babcia nie ma kluczy do "naszych" drzwi, zamykamy więc na noc, w ogóle wszystkie klucze chowamy żeby się nie zawieruszyły. Babcia do kluczy jest bardzo przyzwyczajona, często ich szuka i z nimi chodzi po domu bo to jej klucze i nie może ich zgubić. Także zamki wymieńcie, ale komplet kluczy choremu zostawcie, żeby się nie martwił że sobie zgubił (babcia jak sobie spaceruje z kluczami czuje się bezpieczniejsza).
CHEMIA
Chcieliśmy zamontować do niskich szafek zabezpieczenia takie jak dla dzieci (my upatrzyliśmy takie w ikei), ale w końcu doszliśmy do wniosku że babcia może zwyczajnie je wyrwać jak nie będzie mogła otworzyć... ale może nie wyrwie... W każdym razie nam zapaliła się czerwona lampka jak upatrzyła sobie tabletkę od zmywarki jako cukierek, a jak sprzątałam i na chwilę się odwróciłam to chciała łyknąć płyn do szyb (rozkręciła sobie butelkę). Także pod żadnym pozorem nie zostawiać chemii nawet na chwilę w zasięgu ręki chorego.
Po przeprowadzce do nas babcia nie ma kluczy do "naszych" drzwi, zamykamy więc na noc, w ogóle wszystkie klucze chowamy żeby się nie zawieruszyły. Babcia do kluczy jest bardzo przyzwyczajona, często ich szuka i z nimi chodzi po domu bo to jej klucze i nie może ich zgubić. Także zamki wymieńcie, ale komplet kluczy choremu zostawcie, żeby się nie martwił że sobie zgubił (babcia jak sobie spaceruje z kluczami czuje się bezpieczniejsza).
CHEMIA
Chcieliśmy zamontować do niskich szafek zabezpieczenia takie jak dla dzieci (my upatrzyliśmy takie w ikei), ale w końcu doszliśmy do wniosku że babcia może zwyczajnie je wyrwać jak nie będzie mogła otworzyć... ale może nie wyrwie... W każdym razie nam zapaliła się czerwona lampka jak upatrzyła sobie tabletkę od zmywarki jako cukierek, a jak sprzątałam i na chwilę się odwróciłam to chciała łyknąć płyn do szyb (rozkręciła sobie butelkę). Także pod żadnym pozorem nie zostawiać chemii nawet na chwilę w zasięgu ręki chorego.
- Joannap
- Posty: 170
- Rejestracja: niedziela 27 lis 2011, 03:44
- Lokalizacja: Piastów , woj. mazowieckie
Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy
Wnuczka no to trzeba uważać bo to teraz tylko patrzeć jak zacznie się próbowanie .. znaczy wkłądanie do buzi - czyli niestety kosmetyki damskie też trzeba pomału pochować -
Sytuacja z kosmetykami a konkretnie szminka i cienie - Mama malowała "oko" i usta
lecz niestety któregoś ranka gdy wyszła z łazienki dosłownie jej twarz , lusterko no i ściana w łazience wyglądały tak jak : zostaw damskie kosmetyki na wierzchu mając dzieciaczki 5 letnie w domu ... - śmiechu było co nie miara bo obie chichrałyśmy się bo na początku moja mina :
a później
aż płakałam ze śmiechu Mamcia też ale pewnie z innego powodu ....
co do szafek - ja wywierciłam w szafkach ..znaczy założyłam zamki i bardzo mocne magnesy (
jak przyszło co do czego sama miałam nie lada kłopot żeby dostać się do środka szafki ...
ale bardziej zależało mi na tym żeby Mama nie dostała się do szafek :
gdy po Alzh, trzeba było wymienić szafki kuchenne - to ha za pierwszym razem otwierając drzwiczki już w nowym sprzęcie mało ich nie wyrwałam z zawiasów
bo z przyzwyczajenia użyłąm siłki
jak widać było naprawdę nie raz rwanie boków tak naprawdę ..
Odzwyczajenie się od nawyków po Alzh to naprawdę prawdziwa komedia
Sytuacja z kosmetykami a konkretnie szminka i cienie - Mama malowała "oko" i usta
lecz niestety któregoś ranka gdy wyszła z łazienki dosłownie jej twarz , lusterko no i ściana w łazience wyglądały tak jak : zostaw damskie kosmetyki na wierzchu mając dzieciaczki 5 letnie w domu ... - śmiechu było co nie miara bo obie chichrałyśmy się bo na początku moja mina :
co do szafek - ja wywierciłam w szafkach ..znaczy założyłam zamki i bardzo mocne magnesy (
Odzwyczajenie się od nawyków po Alzh to naprawdę prawdziwa komedia
Rzeczy rzadko są takimi, jakimi się wydają, śmietanka udaje krem.
W. S. Gilbert
Za większe dobrodziejstwa większej wymaga się wdzięczności. Kogo Bóg wielkimi darami obsypał, ten Bogu wiele oddać musi
św. Ignacy Loyola
W. S. Gilbert
Za większe dobrodziejstwa większej wymaga się wdzięczności. Kogo Bóg wielkimi darami obsypał, ten Bogu wiele oddać musi
św. Ignacy Loyola
Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy
W domu moich rodziców do opisanych przez Was problemów doszły jeszcze okna.Mama zaczęła wyrzucać wszystko łącznie z płynami.Ojciec długo nie mógł pogodzic sie z wyjęciem klamek.Nie pomagały nawet wrzaski sąsiadki z dołu,której mama zalewała szyby. W końcu sie zdecydował i wyjął klamki.Podobnie było z zaworem na gaz.
Ja miałam nie tylko problem z mamą chorą na Alz. ale też z ojcem do którego jakby nie docierało ,że jego żona ma te chorobe.Był bardzo oporny na wszelkie zmiany jakie musiałam przeprowadzać w ich domu.
Ja miałam nie tylko problem z mamą chorą na Alz. ale też z ojcem do którego jakby nie docierało ,że jego żona ma te chorobe.Był bardzo oporny na wszelkie zmiany jakie musiałam przeprowadzać w ich domu.
Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy
Przez parę dni była u nas starsza siostra babci - bardzo zadbana i energiczna kobitka. Kremowała sobie dłonie i nałożyła babci krem do rąk na dłonie. A babcia wszystko do buziJoannap pisze:Wnuczka no to trzeba uważać bo to teraz tylko patrzeć jak zacznie się próbowanie .. znaczy wkłądanie do buzi
Właśnie o tym pomyśleliśmy co do zabezpieczeń przed dziećmi, że jednak mogą być za słabe (są plastikowe), babcia ma jednak mnóstwo siły i jak nie będzie mogła otworzyć to wyrwie.Joannap pisze:co do szafek - ja wywierciłam w szafkach ..znaczy założyłam zamki i bardzo mocne magnesy
Bona, żeby zapobiegać sytuacjom trzeba zrozumieć zachowanie i sposób myślenia chorego. Niestety jest to trudne, a im więcej nerwów tym mniej cierpliwości i więcej trudności... Czasami sama mam wrażenie że niektóre rzeczy babcia robi celowo i na złość
Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy
Ja miałem klamki z zamkiem, można normalnie korzystać z okien i drzwi balkonowych.
Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy
Przypomnę ten temat ze względu na jedną niezbyt miłą sytuację, która się dzieje w tym momencie...:
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Zag ... 58266.html
Głównymi przyczynami zaginięć są takie objawy demencji jak wędrowanie (przymus chodzenia), zaniki pamięci, zaburzenie świadomości, zaburzenia widzenia i orientacji przestrzennej.
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Zag ... 58266.html
Głównymi przyczynami zaginięć są takie objawy demencji jak wędrowanie (przymus chodzenia), zaniki pamięci, zaburzenie świadomości, zaburzenia widzenia i orientacji przestrzennej.
Więcej informacji:
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M
http://www.youtube.com/watch?v=dCp8mztMP8M