Strona 1 z 1

Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy

: niedziela 05 lut 2012, 19:38
autor: Joannap
Cześć
Bardzo ważny temat z grupy - BEZPIECZEŃSTWO
ZMIANA ZAMKA :

Nie pamiętam dokładnie kiedy wymieniliśmy zamek w drzwiach wejściowych - to było między 2006 a 2007 rokiem .
Mamcia była na spacerku z Synem a w tym czasie był założony nowy zamek (dodatkowy) do którego Mamcia nie miała klucza.
Po przeczytaniu książki - "Co radzi lekarz - Alzheimer " od razu zaczęłam wprowadzać podpowiedzi z tej książki - dzięki temu zwyczajnie uniknęłam wielu podbramkowych sytuacji :
takich jak:
właśnie ucieczki - bo w dzień gdy Mamcia chciała wychodzić a była jeszcze samodzielna to po prostu sama mogła wyjść . Niestety do czasu (jak zresztą wszystko - bo umiejętności chorego znikają bez żadnego wcześniejszego ostrzeżenia ...) Była sytuacja gdy Mamcia samodzielnie pojechała na cmentarz do męża - dość często jeździła tam tak jak chodziła b. często do Kościółka ) Któregoś razu zwyczajnie Jej powrót do domu z cmentarza trwał naprawdę baaardzo długo (zdążyłam obdzwonić całą Jej rodzinę i znajomych ) Gdy wróciła okazało się ze zgubiła się .... Od tamtego dnia Alzheimer zaczął zabierać Mamci coraz więcej umiejętności świadczących o niezależności człowieka - już nigdy więcej sama nie wyszła na dworek .
- wymiana zamka w domu, w bram (w przypadku posesji) (zabezpieczenie klamek w oknach to jest podstawa przy chorobach "różnego rodzaju otępienia " . chory zwyczajnie ze względu na brak snu np. w nocy potrafi bardzo cichutko wydostać się z domu gdy całą rodzina śpi - gdy sam umie wrócić to pół biedy lecz naprawdę sytuacja jest nie do pozazdroszczenia gdy rano człowiek budzi się i "mamy, taty etc." nie ma w łóżku .
Tacy chorzy wałęsają się jak "bezpańskie psy" po nocy i to jest prawdziwe szczęście jeśli ktoś zareaguje ... poza tym potrafią wyjść nie ubrani dlatego to takie ważne bo np.: w zimę grozi to nieszczęściem..
- zabezpieczenie okien - w moim przypadku zabezpieczenia stosowane gdy w domu jest małe dziecko -niestety nie zdały egzaminu i zwyczajnie powyjmowałam wszystkie klamki z okien .. Zrobiłam to dopiero gdy Mamcia chciała przez barierkę balkonową wyjść do znajomych siedzących na ławeczce .. (mieszkamy na 2 piętrze . Dlatego o tym piszę aby Innych na sytuacje uczulić ....

JEDNA BARDZO WAŻNA WSKAZÓWKA :
WSZYSTKIE ZMIANY WPROWADZANE W DOMU CZYLI WYMIANA ZAMKA, (LUB ZABRANIE KLUCZY)
CHOWANIE CAŁEJ CHEMII W DOMU, W WIELU PRZYPADKACH ZWYKŁE SPRZĄTANIE - ROBI SIĘ POD NIEOBECNOŚĆ CHOREGO .

DLACZEGO- CHORY NIE ZNOSI HAŁASU, ZAMIESZANIA , WIĘKSZEJ GROMADY LUDZI W DOMU ETC. - ZWYCZAJNIE WPADNIE W PANIKĘ .

Poza TYM W PRZYPADKU GDY CHORY JEST JESZCZE SPRAWNY (POCZĄTEK CHOROBY) TEGO TYPU ZMIANY WPROWADZA SIĘ DYSKRETNIE ABY NIE ZABIERAĆ CHOREMU "POZORNEGO POCZUCIA NIEZALEŻNOŚCI" -

Przypomniało mi się o tym "wymiana zamka" bo ze środy na czwartek miałam podbramkową sytuacje w Piastowie - godzina 00.30 - wracam z Lapisem ze spaceru - i widzę kobiecinkę na oko 70l ale ubraną tak jak to robią nasi podopieczni ..- wracała od strony Kościółka - gdy wróciłam na górę do domku , napiłam się kawy - to załapałam - prawie biegiem - zaczęłąm jej szukać ale nici ... (a kobietę do tej pory widywałam w swojej części Piastowa..ale w dzień wałęsającą się po mieście ..)
Nie mogłam jej zlokalizować i cała w nerwach biegusie na Policje - no i opowiadam syt... ale że zacinałam się no to zanim hi wydukałam o co mi chodzi ....no ale "Pani uspokoi się ..., Jeszcze nikt nam nie zgłosił etc. no to ja na nowo tłumacze jak wójt krowie na granicy - w końcu Załapał człowiek . Wynik rozmowy - przyjęto zgłoszenie (dowiedziałam się żeby zwyczajnie nie podchodzić do człowieka (kobietki) i zadzwonić na Policję (gdybym ją znalazła ) - a Oni zadbają o resztę czyli odszukają rodzinę , względnie miejsce zamieszkania , oczywiście zadbają o lekarza (gdyby pomoc lekarska była potrzebna ) ...

Koniec sytuacji - biegałam i jej szukałam po Piastowie . Po południu udało się ją znaleźć ... Co się okazało
naprawdę choruje na otępienie, jest sama (znaczy mieszka sama) a do tego jest pod opieką MOPS... no ale nie miała za przeproszenie napisane na plecach - Klient MOPS - Ta sytuacja dobrze skończyła się a ja już spokojna poszłam przekazać to co wiedziałam na Komendę..
Lecz dlatego przytaczam tę sytuację Żebyście pamiętali o wymianie zamka - bo zwyczajnie to naprawdę przypadek jeśli ktoś reaguje i to w nocy ..a rozpacz przy szukaniu kogoś takiego jest ogromna bo przecież pogoda już jest naprawdę bardzo złą .....

Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy

: niedziela 05 lut 2012, 19:38
autor: wnuczka
ZAMEK
Po przeprowadzce do nas babcia nie ma kluczy do "naszych" drzwi, zamykamy więc na noc, w ogóle wszystkie klucze chowamy żeby się nie zawieruszyły. Babcia do kluczy jest bardzo przyzwyczajona, często ich szuka i z nimi chodzi po domu bo to jej klucze i nie może ich zgubić. Także zamki wymieńcie, ale komplet kluczy choremu zostawcie, żeby się nie martwił że sobie zgubił (babcia jak sobie spaceruje z kluczami czuje się bezpieczniejsza).

CHEMIA
Chcieliśmy zamontować do niskich szafek zabezpieczenia takie jak dla dzieci (my upatrzyliśmy takie w ikei), ale w końcu doszliśmy do wniosku że babcia może zwyczajnie je wyrwać jak nie będzie mogła otworzyć... ale może nie wyrwie... W każdym razie nam zapaliła się czerwona lampka jak upatrzyła sobie tabletkę od zmywarki jako cukierek, a jak sprzątałam i na chwilę się odwróciłam to chciała łyknąć płyn do szyb (rozkręciła sobie butelkę). Także pod żadnym pozorem nie zostawiać chemii nawet na chwilę w zasięgu ręki chorego.

Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy

: niedziela 05 lut 2012, 19:39
autor: Joannap
Wnuczka no to trzeba uważać bo to teraz tylko patrzeć jak zacznie się próbowanie .. znaczy wkłądanie do buzi - czyli niestety kosmetyki damskie też trzeba pomału pochować -
Sytuacja z kosmetykami a konkretnie szminka i cienie - Mama malowała "oko" i usta
lecz niestety któregoś ranka gdy wyszła z łazienki dosłownie jej twarz , lusterko no i ściana w łazience wyglądały tak jak : zostaw damskie kosmetyki na wierzchu mając dzieciaczki 5 letnie w domu ... - śmiechu było co nie miara bo obie chichrałyśmy się bo na początku moja mina : :shock: a później :lol: aż płakałam ze śmiechu Mamcia też ale pewnie z innego powodu ....

co do szafek - ja wywierciłam w szafkach ..znaczy założyłam zamki i bardzo mocne magnesy ( :lol: jak przyszło co do czego sama miałam nie lada kłopot żeby dostać się do środka szafki ... :P :twisted: ale bardziej zależało mi na tym żeby Mama nie dostała się do szafek :
:twisted: :P gdy po Alzh, trzeba było wymienić szafki kuchenne - to ha za pierwszym razem otwierając drzwiczki już w nowym sprzęcie mało ich nie wyrwałam z zawiasów :twisted: :lol: :D bo z przyzwyczajenia użyłąm siłki :P jak widać było naprawdę nie raz rwanie boków tak naprawdę ..

Odzwyczajenie się od nawyków po Alzh to naprawdę prawdziwa komedia :!:

Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy

: niedziela 05 lut 2012, 19:40
autor: Bona
W domu moich rodziców do opisanych przez Was problemów doszły jeszcze okna.Mama zaczęła wyrzucać wszystko łącznie z płynami.Ojciec długo nie mógł pogodzic sie z wyjęciem klamek.Nie pomagały nawet wrzaski sąsiadki z dołu,której mama zalewała szyby. W końcu sie zdecydował i wyjął klamki.Podobnie było z zaworem na gaz.
Ja miałam nie tylko problem z mamą chorą na Alz. ale też z ojcem do którego jakby nie docierało ,że jego żona ma te chorobe.Był bardzo oporny na wszelkie zmiany jakie musiałam przeprowadzać w ich domu.

Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy

: niedziela 05 lut 2012, 19:40
autor: wnuczka
Joannap pisze:Wnuczka no to trzeba uważać bo to teraz tylko patrzeć jak zacznie się próbowanie .. znaczy wkłądanie do buzi
Przez parę dni była u nas starsza siostra babci - bardzo zadbana i energiczna kobitka. Kremowała sobie dłonie i nałożyła babci krem do rąk na dłonie. A babcia wszystko do buzi :D Ciocia się przestraszyła strasznie, narobiła krzyku, ale nie powiem, cierpliwości miała do babci więcej niż my, dobrze sobie radziła z babcią i odpoczęliśmy trochę.
Joannap pisze:co do szafek - ja wywierciłam w szafkach ..znaczy założyłam zamki i bardzo mocne magnesy
Właśnie o tym pomyśleliśmy co do zabezpieczeń przed dziećmi, że jednak mogą być za słabe (są plastikowe), babcia ma jednak mnóstwo siły i jak nie będzie mogła otworzyć to wyrwie.

Bona, żeby zapobiegać sytuacjom trzeba zrozumieć zachowanie i sposób myślenia chorego. Niestety jest to trudne, a im więcej nerwów tym mniej cierpliwości i więcej trudności... Czasami sama mam wrażenie że niektóre rzeczy babcia robi celowo i na złość :(

Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy

: niedziela 05 lut 2012, 19:41
autor: rafal
Ja miałem klamki z zamkiem, można normalnie korzystać z okien i drzwi balkonowych.

Re: Zmiana zamka w drzwiach wejściowych - dlaczego i kiedy

: wtorek 15 maja 2012, 21:55
autor: Tomek
Przypomnę ten temat ze względu na jedną niezbyt miłą sytuację, która się dzieje w tym momencie...:

http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Zag ... 58266.html

Głównymi przyczynami zaginięć są takie objawy demencji jak wędrowanie (przymus chodzenia), zaniki pamięci, zaburzenie świadomości, zaburzenia widzenia i orientacji przestrzennej.