Otępienie /Alzheimer

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
magda0
Posty: 66
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2017, 09:49

Otępienie /Alzheimer

Post autor: magda0 »

Mama lat 82 brak diagnozy rok temu neurologicznie ok. Mama nie ma diagnozy, obecnie ma problem z nogą, mogę umówić jedynie do niej psychiatre w najbliższym czasie (tylko on zgodził się przyjechac do domu). Teraz totalne odrealnienie, omamy i urojenia, mieszka sama ma opiekę na kilka godzin dziennie, w nocy nie ma nikogo. Dodatkowo nie mamy żadnych spraw formalno prawnych pozałatwainych , typi emerytura na konto itp. Chciałabym zapewnić jej opiekę 24 godziny w domu lub w domu opieki, jednakże moja siostra "nie dostrzega" problemu, mówi że mama sobie radzi. Relacje miedzy nami nie są najlepsze może to też powód zaprzeczania moim propozycjom. Jak ją do tego przekonać zanim będzie za późno?
magda0
Posty: 66
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2017, 09:49

Re: Otępienie /Alzheimer

Post autor: magda0 »

Jak czytam forum to widzę, że już niewiele czasu mi zostalo na zalatwienie formalności związanych z emeryturą czy pełnomocnictwem notarialnym, tylko jak to zrobić? nie chodzi tu o sprowadzenie notariusza czy jak mama trochę lepiej się poczuje zabranie do banku, ale jak przebrnąć przez to wszystko z moją siostrą, już słyszę wrzaski i totalne awantury...
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Otępienie /Alzheimer

Post autor: wigi »

Najpierw trzeba jak najszybciej zdiagnozować Mamę, by rozpocząć leczenie.
magda0
Posty: 66
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2017, 09:49

Re: Otępienie /Alzheimer

Post autor: magda0 »

Tak jak napisałam wyżej, w najbliższym czasie możliwa jest jedynie wizyta psychiatry. Bardziej mi chodzi o kwestie negocjacji. Poza tym, leków i tak jest ograniczona ilość i podaje się metodą prób i błędów, na jednych działają na innych nie. A wizyta z niechodzaca pacjentka w jakimkolwiek gabinecie jest bardzo trudna.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Otępienie /Alzheimer

Post autor: Tomek »

magda0 pisze:Relacje miedzy nami nie są najlepsze może to też powód zaprzeczania moim propozycjom. Jak ją do tego przekonać zanim będzie za późno?
magda0 pisze:jak przebrnąć przez to wszystko z moją siostrą, już słyszę wrzaski i totalne awantury...
magda0 pisze:Bardziej mi chodzi o kwestie negocjacji.
Zacznij od "przepraszam" i łagodnego tonu. Nawet jak uważasz, że nie masz za co przepraszać to powiedz, że przepraszasz za to czym ją tak denerwujesz i przekaż jej, że chcesz teraz tylko zgody bo to jest ważne. Jak musisz to kłam ale wytrąć siostrze wszystkie argumenty z ręki i spróbuj ją uspokoić. Dopiero wtedy powiedz, że jest problem i trzeba go rozwiązać wspólnie.
magda0
Posty: 66
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2017, 09:49

Re: Otępienie /Alzheimer

Post autor: magda0 »

SprobSpróbowałam co prawda bez przepraszam ale na spokojnie. Pytam jakie jest jej zdanie w sprawie zapewnienia mamie stałej opieki czy opieka stała w domu mamy , dom opieki czy może chciałaby wziąć ją do siebie? Usłyszałam że chciałabym się mamy pozbyć itd. Nalegania ze m9zna spróbować zorganizować opiekę stała w domu doprowadziły do tego że stwierdziła ze mama ma wystarczającą opiekę i radzi sobie - osoba, która potrafi przemieścić się jedynie do łazienki. W weekend jest moja siostra w tygodniu przychodzi Pani na około 3 godziny dziennie o różnych porach w nocy nie ma nikogo. Mama po nocach błądzi szuka różnych osób nieistniejących ostatnio była spakowana i wyjzdzala do domu. Pożycza/daje różnym osobom pieniądze potem nie pamięta ile i komu, na moja propozycje żeby założyć konto do emerytury usłyszałam że to są mamy pieniądze i musi ona zdecydować. Zresztą cokolwiek zaproponowalam to nie, jak ja białe to ona czarne i odwrotnie. Nie zatrudnię kogoś, bo za chwilę przyjedzie do mamy i to wyrzuci; nie będę robić awantur bo to tylko zaszkodzi mamie. Jestem bezradna.
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Otępienie /Alzheimer

Post autor: Tomek »

Twoja siostra Magda ma wyłącznie trudny charakter czy nie rozumie zgrożenia lub wypiera z siebie informacje o stanie zdrowia mamy, bo zbyt ciężko jej to zaakceptować, że mama nie jest sobą?

Tak sobie pomyślałem jeszcze o jednej rzeczy.
Powiem szczerze. Jak ja coś powiem żonie jak rozwiązać jakiś problem albo co trzeba zrobić to po prostu często to ignoruje.
Jak to samo powie ktoś z zewnątrz to wtedy staje się to prawdą objawioną i największą mądrością.
Może jest jakaś osoba wśród znajomych, która może przemówić do rozsądku.
Jeżeli nie ma to trzeba jednak chyba indywidualnie zająć się problemem i nie patrzeć na siostrę.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Otępienie /Alzheimer

Post autor: wigi »

magda0 pisze:Tak jak napisałam wyżej, w najbliższym czasie możliwa jest jedynie wizyta psychiatry. Bardziej mi chodzi o kwestie negocjacji. Poza tym, leków i tak jest ograniczona ilość i podaje się metodą prób i błędów, na jednych działają na innych nie. A wizyta z niechodzaca pacjentka w jakimkolwiek gabinecie jest bardzo trudna.
Neurolog prywarnie też przyjedzie na wizytę do domu. Ale najlepiej, żeby to był specjalista od chooby Alzheimera i chorób otępiennych.
Na badanie TK głowy (albo rezonans magnetyczny) trzeba jednak Mamę zawieźć. Tylko wtedy trzeba załatwić zlecenie na transport, skoro Mama nie chodzi. Również takie zlecenie można załatwić na transport do lekarza specjalisty (neurologa). Takie zlecenie (razem ze skierowaniem do neurologa) może wystawic lekarz POZ.

Jeżeli będzie konkretna diagnoza wtedy siostra będzie miała czarno na białym, że z Mamą jest problem.
magda0
Posty: 66
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2017, 09:49

Re: Otępienie /Alzheimer

Post autor: magda0 »

Tomek pisze:Twoja siostra Magda ma wyłącznie trudny charakter czy nie rozumie zgrożenia lub wypiera z siebie informacje o stanie zdrowia mamy, bo zbyt ciężko jej to zaakceptować, że mama nie jest sobą?

Tomek pewnie wszystko na raz, jak opowiedziałam cała historię osobie obcej (oczywiście z mojej pespektywy) to w jej ocenie jest to odreagowywanie naszego konfliktu braku relacji itp. a pezede wszystkim kwestia możliwości utraty kontroli nad mamą, nad sytuacją, ona rządzi a tu jej się ktoś "wpieprza". Może tak może nie. Nie wiem.

Tak sobie pomyślałem jeszcze o jednej rzeczy.
Powiem szczerze. Jak ja coś powiem żonie jak rozwiązać jakiś problem albo co trzeba zrobić to po prostu często to ignoruje.
Jak to samo powie ktoś z zewnątrz to wtedy staje się to prawdą objawioną i największą mądrością.
Może jest jakaś osoba wśród znajomych, która może przemówić do rozsądku.

Próbowałam poprzez Panią opiekującą się ale wychodzi na to, ze ocenia ze jest nastawiona przeze mnie i argumenty trafiają w próżnię. Poprosiłam lekarz rodzinną o to, że gdyby w jej ocenie było bardzo żle, to żeby dała znać.

Jeżeli nie ma to trzeba jednak chyba indywidualnie zająć się problemem i nie patrzeć na siostrę.
W tej ostatniej kwestii własnie wczoraj się zadziało, na prośbę lekarza rodzinnego o konsultację u psychiatry po 3 tygodniach udało się zgrac różne rzeczy i tegoż psychiatrę do domu umówić. Informowałam wcześniej siostrę , że mogę umowic taką konsultację, może też ona to zrobić (czego nie zrobiła).
Wynik konsultacji otępienie w chorobie Alzheimera umiarkowane, testy poszły mamie całkiem dobrze, jak na różnego rodzaju prezentowane zachowania, dostała Biomentin i Cogiton, do wprowadzania powoli. Wiem, że stan mamy jest na granicy bezpeiczeństwa, w kontekscie pozostawania samej, podobne było zdanie pani doktor, tak jest w tej chwili za tydzień może być gorzej , trzeba reagować zgodnie z potrzabami, lekarz poinformowała zebyśmy zadbali o wszystkie formalne kwestie, banku, opieki, zabezpieczyli dom, itp.
Kupiłam leki, zaświadczenie z wpisanymi lekami poszło do lekarza rodzinnego.
A potem zaczęła się "jesień średniowiecza".
Mama powiedziała mojej siostrze przez telefon, że była pani doktor od psychiki i od pamięci, siedziałam przy niej więc słyszałam rozmowę, moja siostra awanturowała się przez telefon dlaczego mama zgodziła się na to badanie, że teraz to ona już nie bedzie mogła jej pomóc.... itd. Mama oczywiście przejęta ale też nie bardzo wiedząca, o co chodzi.
Po dwóch godzinach moja siostra przyjechała do domu mamy i dalej awantura (niestety przy pani opiekującej się, boję się ze zrezygnuje z przychodzenia do mamy ), że nie życzy sobie, żeby klucz do domu miała pani opiekunka, że to jej dom, że co to jest za pełnomocnictwo pocztowe (które wypełniłam dla siebie i dla niej, a którego mama nie chciała podpisać, bo Renia musi zobaczyć i ona bez Reni nic nie podpisze), że co to za konsultacja psychiatry bez jej wiedzy, że mama nic teraz nie potrzebuje.... No więc spakowałam szybko torbę, pożegnałam się i wyszłam. Mam niestety wyrzuty sumienia , że zostawiam mamę z nią samą, z drugiej strony miałam wezwać policję, to chyba jeszcze bardziej pogorszy sytuację mamy....
Boję się, że wyrzuci mamie ten Biomentin, nie wiem co robić , przerasta mnie ta sytuacja. Sorry, że się tak rozpisałam , wolałabym tu opisać problemy jakie ma mama i co robić w konkretnych sytuacjach, a nie jak obchodzić problemy, które są dookoła.
magda0
Posty: 66
Rejestracja: poniedziałek 15 maja 2017, 09:49

Re: Otępienie /Alzheimer

Post autor: magda0 »

wigi pisze:
magda0 pisze:Tak jak napisałam wyżej, w najbliższym czasie możliwa jest jedynie wizyta psychiatry. Bardziej mi chodzi o kwestie negocjacji. Poza tym, leków i tak jest ograniczona ilość i podaje się metodą prób i błędów, na jednych działają na innych nie. A wizyta z niechodzaca pacjentka w jakimkolwiek gabinecie jest bardzo trudna.
Neurolog prywarnie też przyjedzie na wizytę do domu. Ale najlepiej, żeby to był specjalista od chooby Alzheimera i chorób otępiennych.
Na badanie TK głowy (albo rezonans magnetyczny) trzeba jednak Mamę zawieźć. Tylko wtedy trzeba załatwić zlecenie na transport, skoro Mama nie chodzi. Również takie zlecenie można załatwić na transport do lekarza specjalisty (neurologa). Takie zlecenie (razem ze skierowaniem do neurologa) może wystawic lekarz POZ.

Jeżeli będzie konkretna diagnoza wtedy siostra będzie miała czarno na białym, że z Mamą jest problem.
Oczywiśćie, że przyjedzie w Warszawie, Łodzi, Kaliszu, w yzw. Koziej Wólce niekoniecznie, jest jeden 30 km. od zamieszkania mojej mamy, powiedział że nie. Oczywiście mogę szukać dalej, mogę zapisać mamę na wizytę w gabinecie jak trochę polepszy się z nogą, natomiast w kontekści esytuacji opisanej powyżej nie wiem na ile to bedzie możliwe , czy mam bedzie chciała jechac na jakąkoliwek wizyte ze mna...
Mama przy mnie mówi, czy tu (a jest w domu) papier toaletowy dają czy samemu trzeba kupić i jak tu jest z praniem...więc trudno, żeby jak jest moja siostra to nie miała takich odrealnień. Czarno na białym zdaje się, że siostry nie rusza, nawet nie zapytała o rezultat wizyty, jak to pisze to właśnie wydaje mi się, że jej chodzi, żeby nie było czarno na białym , bo musiałaby się z tym zmierzyć.
Trudno zaakceptowć stan mamy, jak pewnie wszystkim tutaj, rzeczywistośc jest jednak taka jaka jest i mojej siostrze też przyjdzie się z tym zmierzyć, kiedy przestanie ją poznawać, wyjdzie i nie wróci, oskarży o kradzież pieniędzy, podpisze komuś pożyczkę itp. tylko niestety wtedy już trochę za późno na ustalanie i organizowanie różnych rzeczy.
ODPOWIEDZ