acuarela pisze:mój ojciec sam sobie starannie kroi kromkę za pomocą noża i widelca - i póki chce i potrafi nie pozbawię go tego, bo świadczy to o jakiejś tam samodzielności
witaj, nie jestem ekspertem, ale tą samodzielność może warto byłoby skierować gdzie indziej, tzn. to co lubił robić najbardziej
mój przykład - moją mamę angażowałam do obierania warzyw, krojenia, zaszywania dziurek, obszywania koszulek (specjalnie rozcinałam koszulki, żeby trzeba było je zaszyć), układała bukiety ze sztucznych kwiatków, ścierania kurzy, itp - oczywiście do momentu możliwości wykonania zadania
ja swojej mamie nie pozwoliłabym kroić samodzielnie chleba, możesz kupować krojony chleb i nie będzie możliwości krojenia.
schowałabym także widelce - dostępne tylko pod kontrolą podczas jedzenia
samodzielnie smarować kromki i obkładać je czymkolwiek - jak najbardziej i jak najdłużej się da.
W tej chorobie nigdy nie wiesz, co nastąpi jutro
swojego tatę musisz traktować jak drugie dziecko - 2 letnie, które nie rozumie dlaczego nie może zrobić tego co chce.
mam nadzieję, że leki ograniczą agresywność i będziesz mogła lepiej się "dogadać" z tatą.
acuarela pisze:Psychiatra mnie namawia do oddania go do domu opieki ale na opcję płatną mnie nie stać a z dofinansowaniem przyjmują przy 40 lub mniej pktach w skali Barthel, a i tak potem trzeba czekać ok. 8 mies. na przyjęcie
Oddanie do domu opieki to ostatnia deska ratunku, ale nie wiem czy znasz warunki przyjęcia do DPS lub do ZOL. MUSI być zgoda osoby tam kierowanej, jeśli nie - to musi być ubezwłasnowolniona, a ten proces trochę trwa, potem zgoda sądu. Poza tym można złożyć kilka wniosków do ZOL w różnych miejscowościach - i to już jest się w kolejce. Co oczywiście nie znaczy, że oddasz tam tatę. Nie wiesz co będzie za rok.