Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Tu dzielimy się naszymi historiami związanymi z chorobą Alzheimera lub innymi demencjami.
acuarela
Posty: 26
Rejestracja: wtorek 12 lut 2013, 16:28

Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Post autor: acuarela »

Straszne, ale właśnie przeczytałam, że mój ojciec jest już w 6tej fazie ( na 7) choroby, która dopiero się zaczyna, oprócz tego, że sporadycznie oddaje mocz ( w łóżko, na podłogę, do zlewu w kuchni albo do umywalki do łazienki - ale łazienkę zaliczę jeszcze do plusów), to zauważyłam zmiany nastroju na wrogi/ podejrzliwy. Tutaj zdarza się, że nie chce brać leku- wtedy ani nie wyprowadzę go na dwór ( bo nie wiem jak się zachowa a mam pod opieką wtedy jeszcze synka) ani nie dam mu jeść, bo mieszkamy na 3cim piętrze i swoją energię spożytkuje na wchodzenie na stół i próby wyjścia przez okno tudzież dobijanie się do mojego pokoju, raz zdarzyło się , że w nocy z nożem próbował wejść do mnie- ja po prostu się boję i nie wiem ( oprócz osłabiania głodem) co robić? Ogólnie kanał, bo nie stać mnie na opiekunkę płatną , dopiero jestem w trakcie starania się o zasiłek opiekuńczy.
A kolejnym zagadnieniem jest to jak mam go namawiać i czy jest sens, jeśli już ma normalny nastrój do korzystania z wc? pieluchę najczęściej zrywa jak oprzytomnieje więc może podkłady na łóżko, może ktoś mi napisze ile one kosztują i czy jest dofinansowanie jak na pieluchy?
Już dziś dzwoniłam na pomoc w kryzysie emocjonalnym, bo codziennie w okolicach 12-16tej zaliczam wrogość ojca a i zdarzyło mi się raz wieczorem aż musiałam wzywać pogotowie..
Psychiatra mnie namawia do oddania go do domu opieki ale na opcję płatną mnie nie stać a z dofinansowaniem przyjmują przy 40 lub mniej pktach w skali Barthel, a i tak potem trzeba czekać ok. 8 mies. na przyjęcie :(
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Post autor: wigi »

acuarela pisze:zauważyłam zmiany nastroju na wrogi/ podejrzliwy. Tutaj zdarza się, że nie chce brać leku
Lekarz może zapisać jakiś lek na te zmiany nastroju... A w ogóle to leki trzeba choremu kruszyć i podawać z jedzeniem...
acuarela pisze:raz zdarzyło się , że w nocy z nożem próbował wejść do mnie- ja po prostu się boję i nie wiem ( oprócz osłabiania głodem) co robić?
Wszystkie ostre przedmioty, noże, sztućce, nożyczki itp. trzeba schować przed chorym i uniemożliwić mu do nich dostęp najlepiej zamykając szufladę itp...
Osłabianie głodem? A co to za "dziwne" pomysły??
acuarela pisze:A kolejnym zagadnieniem jest to jak mam go namawiać i czy jest sens, jeśli już ma normalny nastrój do korzystania z wc?
Namawianie raczej sensu nie ma, ale chorego trzeba po prostu często prowadzić do toalety i sadzać na wc. Może sobie przypomni i załatwi się normalnie...
Co do podkładów na łóżko to one są refundowane zamiennie z pieluchami - tak samo 60 szt na miesiąc - ale lekarz może wypisać np. 30 szt podkładów i 30 szt pieluch...
acuarela
Posty: 26
Rejestracja: wtorek 12 lut 2013, 16:28

Re: Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Post autor: acuarela »

dziękuję wigi za odpowiedzi, mój ojciec i tak w silnej fazie zmiany nastroju nie chce bardzo jeść, natomiast gdy stanowczo wieczorem odmawia leku to boję się po prostu dać mu kolację co nie znaczy, że nie może np. wejść do kuchni i sobie czegoś wziąć z lodówki ( taka aktywność brawo, niech wyciąga co chce). Kruszenie leków nic nie da jeśli odmawia współpracy i zaweżmie się na"nie" bo te pokruszone leki też musi zażyć , a posiłek bywa , że rozgrzebie, podziubie i zostawia/chowa, a ja nie mogę stać nad nim i patrzeć czy zjadł porcję przysypaną lekiem, bo mi na to nie pozwoli. Noże już pochowałam, zostały tylko takie do smarowania z okrągłymi końcówkami bo zabrać wszystko to spowoduje frustrację a i szybę wybić można bez użycia narzędzia, ale mam nadzieję, że aż taki nie będzie..
Oczywiście - są leki na wszystko- a choroba robi swoje i leki też swoje skutki uboczne pokazują na pacjencie - ale zapytam się lekarza o coś niwelującego te wahania nastrojów bo uniemożliwia mi to wyprowadzenie taty na spacer, no i fajnie, że podkłady mogę kupować zamiennie z pieluchami, które mu nie " leżą".
Anhedonia
Posty: 30
Rejestracja: poniedziałek 14 maja 2012, 09:38

Re: Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Post autor: Anhedonia »

Miałam podobnie. Bardzo współczuję, bo tu nie ma dobrych rozwiązań, a sytuacja chociaż może być zmienna, ale nie poprawi się na dłużej. Wręcz przeciwnie. Konieczna wydaje się profesjonalna pomoc. W domach przeznaczonych dla chorych z ch.Alzheimera nie powinno być wymagane poniżej 40 punktów skali Barthel tak jak w zwykłych zakładach opiekuńczo-leczniczych (przynajmniej tak myślę). To nie jest złe rozwiązanie. Warto to już teraz przemyśleć, bo i tak trzeba będzie a miejsce poczekać. Pozdrawiam i życzę dużo sił i cierpliwości. An
Anhedonia :)
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Post autor: wigi »

acuarela pisze:a ja nie mogę stać nad nim i patrzeć czy zjadł porcję przysypaną lekiem, bo mi na to nie pozwoli.
Niekoniecznie leki trzeba sypać na jedzenie... Dobrym sposobem jest podawanie rozdrobnionych leków z czymś słodkim, np. w ptasim mleczku... Ja np. podaję leki mojej Mamie na łyżce ze słodką kawą w trakcie śniadania...
acuarela pisze:Noże już pochowałam, zostały tylko takie do smarowania z okrągłymi końcówkami bo zabrać wszystko to spowoduje frustrację
Trzeba schować wszystko co ostre. Ojcu noże nie są do niczego potrzebne. Ty za niego przecież kroisz i smarujesz...
acuarela
Posty: 26
Rejestracja: wtorek 12 lut 2013, 16:28

Re: Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Post autor: acuarela »

wigi widzę, że mylisz pojęcia, moim problemem nie jest to jak podać ojcu lek tylko jak go wogóle namówić do współpracy gdy jest podejrzliwy/ agresywny, ale to nie jest możliwe tak więc zajęto się nim na oddziale psychiatrycznym od dzisiaj. Ale ponieważ choroba zmienia osobowość być może mimo jego współpracy będę musiała leki z czymś mieszać - nie wiem ( do tej pory przy normalnym nastroju łykał bez problemu). Natomiast jeśli chodzi o nóż, nie pisz co ja robię bo ze mną nie mieszkasz ( a szkoda ;) - mój ojciec sam sobie starannie kroi kromkę za pomocą noża i widelca - i póki chce i potrafi nie pozbawię go tego, bo świadczy to o jakiejś tam samodzielności.
wigi
Posty: 1068
Rejestracja: czwartek 10 lis 2011, 19:21

Re: Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Post autor: wigi »

acuarela pisze:wigi widzę, że mylisz pojęcia,
Nie, nie mylę żadnych pojęć...
acuarela pisze:moim problemem nie jest to jak podać ojcu lek tylko jak go wogóle namówić do współpracy gdy jest podejrzliwy/ agresywny, ale to nie jest możliwe.
No właśnie, nie da się chorego do niczego namówić... trzeba działać podstępem...
W szpitalu powinni ustawić właściwe leczenie...
Ale leki trzeba brać regularnie a nie od przypadku do przypadku...
acuarela pisze:- mój ojciec sam sobie starannie kroi kromkę za pomocą noża i widelca - i póki chce i potrafi nie pozbawię go tego, bo świadczy to o jakiejś tam samodzielności.
Ale boisz się tego, że może nożem coś zrobić Tobie... a może i sobie...?
Czasem trzeba wybierać co lepsze dla chorego i jego opiekuna...
Tomek
Posty: 865
Rejestracja: środa 09 lis 2011, 22:09

Re: Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Post autor: Tomek »

Niestety nie mogę znaleźć odpowiednich porad ale najbardziej bym szukał na stronach/forach dotyczących schizofrenii paranoidalnej, ponieważ w przypadku choroby Alzheimera Twojego taty urojenia są jednym z dominujących objawów.

Taki tylko fragment zamieszczę odnośnie schizofrenii:
Schizofrenia.png
Schizofrenia.png (46.01 KiB) Przejrzano 19726 razy
http://www.kul.pl/files/1024/Roczniki_P ... 03-128.pdf
http://www.dobra4.waw.pl/TXT/PORADNIK.pdf
alimade
Posty: 49
Rejestracja: poniedziałek 23 sty 2012, 08:33

Re: Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Post autor: alimade »

acuarela pisze:mój ojciec sam sobie starannie kroi kromkę za pomocą noża i widelca - i póki chce i potrafi nie pozbawię go tego, bo świadczy to o jakiejś tam samodzielności
witaj, nie jestem ekspertem, ale tą samodzielność może warto byłoby skierować gdzie indziej, tzn. to co lubił robić najbardziej
mój przykład - moją mamę angażowałam do obierania warzyw, krojenia, zaszywania dziurek, obszywania koszulek (specjalnie rozcinałam koszulki, żeby trzeba było je zaszyć), układała bukiety ze sztucznych kwiatków, ścierania kurzy, itp - oczywiście do momentu możliwości wykonania zadania
ja swojej mamie nie pozwoliłabym kroić samodzielnie chleba, możesz kupować krojony chleb i nie będzie możliwości krojenia.
schowałabym także widelce - dostępne tylko pod kontrolą podczas jedzenia
samodzielnie smarować kromki i obkładać je czymkolwiek - jak najbardziej i jak najdłużej się da.
W tej chorobie nigdy nie wiesz, co nastąpi jutro
swojego tatę musisz traktować jak drugie dziecko - 2 letnie, które nie rozumie dlaczego nie może zrobić tego co chce.
mam nadzieję, że leki ograniczą agresywność i będziesz mogła lepiej się "dogadać" z tatą.

acuarela pisze:Psychiatra mnie namawia do oddania go do domu opieki ale na opcję płatną mnie nie stać a z dofinansowaniem przyjmują przy 40 lub mniej pktach w skali Barthel, a i tak potem trzeba czekać ok. 8 mies. na przyjęcie
Oddanie do domu opieki to ostatnia deska ratunku, ale nie wiem czy znasz warunki przyjęcia do DPS lub do ZOL. MUSI być zgoda osoby tam kierowanej, jeśli nie - to musi być ubezwłasnowolniona, a ten proces trochę trwa, potem zgoda sądu. Poza tym można złożyć kilka wniosków do ZOL w różnych miejscowościach - i to już jest się w kolejce. Co oczywiście nie znaczy, że oddasz tam tatę. Nie wiesz co będzie za rok.
acuarela
Posty: 26
Rejestracja: wtorek 12 lut 2013, 16:28

Re: Jak namawiać do korzystania z wc? co z podejrzliwością?

Post autor: acuarela »

Tomku ! Mój tata bierze lek na omamy stosowany w schizofrenii już od połowy 2011 z małymi przerwami ale tu nie chodzi o omamy tylko utratę kontroli nad emocjami - gniew nie był skierowany na nieistniejącą osobę a na mnie, na razie czeka mnie wizyta w szpitalu psychiatrycznym, wcale nie mam na nią ochoty a już na pewno nie na powtórkę z rozrywki, że jestem w domu z tykającą bombą zegarową - wykończę się, nie dam rady, nie wiem co dalej będzie...
ODPOWIEDZ